Kultura

czwartek 18 września 2014 15:56:59

"Miasto 44" na ekranie kina Regis"Miasto 44" na ekranie kina Regis

Od piątku 19 września w całej Polsce będzie wyświetlany długo oczekiwany film Jana Komasy „Miasto 44”. Od tego samego dnia film będą też mogli w kinie Regis zobaczyć mieszkańcy Bochni.

„Miasto 44” to projekt filmowy o niespotykanym w Polsce rozmachu scenograficznym, kostiumowym i wizualnym. Konsultantem do spraw efektów specjalnych był wybitny hollywoodzki specjalista Richard Bain, który wcześniej współpracował z takimi wizjonerami kina, jak Christopher Nolan, Peter Jackson oraz Terry Gilliam i ma w dorobku efekty do światowych hitów, między innymi: „Casino Royale”, „Incepcji”, „King Konga” i „Nędzników”. Przez plan przewinęło się ponad 3 000 statystów. Budową imponujących dekoracji zajęło się 10 odrębnych ekip, które do zainscenizowania zniszczonego miasta użyły 5 000 ton gruzu. Obsada została wybrana w serii ogólnopolskich castingów, w których wzięło udział ponad 7 000 osób.

Film to opowieść o młodych Polakach, którym przyszło wchodzić w dorosłość w okrutnych realiach okupacji. Mimo to są pełni życia, namiętni, niecierpliwi. Żyją tak, jakby każdy dzień miał okazać się tym ostatnim. Nie wynika to jednak z nadmiernej brawury czy młodzieńczej lekkomyślności - taka postawa jest czymś naturalnym w otaczającej ich rzeczywistości, kiedy śmierć grozi na każdym kroku.

Warszawa, lato 1944. Stefan opiekuje się matką i młodszym bratem. Przejął obowiązki głowy rodziny po tym, jak ojciec - oficer Wojska Polskiego - zginął w kampanii wrześniowej w 1939 roku. Pracuje w fabryce Wedla, z coraz większym trudem znosząc upokorzenia ze strony Niemców. Marzy o chwili, kiedy będzie mógł im za wszystko odpłacić i spełnić obowiązek wobec Ojczyzny. Obiecał matce, że nie zaangażuje się w działalność ruchu oporu, jednak - kiedy tylko nadarza się okazja - wstępuje w szeregi Armii Krajowej. Do konspiracji wciąga go Kama, sąsiadka z kamienicy na warszawskiej Woli, z którą przyjaźni się od dziecka. Dziewczyna skrycie kocha się w Stefanie, mając nadzieję, że po wojnie będą razem. Ale to za sprawą spotkania z subtelną i wrażliwą Biedronką, Stefan zazna smaku pierwszej, młodzieńczej miłości. Jednak Stefanowi i Biedronce nie jest dane zbyt długo cieszyć się wzajemnym zauroczeniem.

„Kiedy pojawiły się pierwsze trailery „Miasta 44” byłem nieco przestraszony, bo nagromadzone w nich efekty specjalne wieszczyły Matrix „made in Poland”. Mój niepokój wzmogły zapowiedzi, że film „nie waży racji, ani nie odsłania kulis podejmowania decyzji sprzed 70 lat”. Pomyślałem, że producenci chcą na siłę zwiać od ogólnonarodowej debaty w stylu „trzeba się było bić, czy nie trzeba”. To skądinąd słuszna koncepcja, tym bardziej, że film ma ambicje zaistnieć za granicą, ale myślałem, że właśnie dlatego powstanie po prostu dobry film sensacyjny.

Jeśli ktoś pójdzie do kina z takim nastawieniem, to może dostać obuchem w głowę. Dlatego uważam, że przed każdym seansem powinno być ostrzeżenie, że film zawiera sceny drastyczne. Może nawet za bardzo realistycznie nakręcona została scena wybuchu czołgu pułapki, spadający na ulicę deszcz krwi i ludzkich wnętrzności przyprawia o mdłości. Ale przecież to nie jest historia wymyślona, 13 sierpnia 1944 roku powstańcy i mieszkańcy ul. Kilińskiego cieszyli się ze zdobycia pojazdu wroga, fotografowali się na jego tle, tańczyli wokół. Eksplozja zabiła ponad 300 osób.

Ciekawym rozwiązaniem było zatrudnienie młodych aktorów, prawie całkowicie szerszej publiczności nieznanych. To pogłębia efekt świeżości, który uważam za największy atut całego filmu, ale za to momentami czuć, że ich aktorska gra to jeszcze nie jest mistrzostwo, a co najwyżej bardzo dobra szkolna praca. Niemniej główni bohaterowie, Zofia Wichłacz - „Biedronka” i Józef Pawłowski - „Stefan” mnie przekonują, a odegrana przez nich scena wędrówki kanałami jest jedna z najlepszych w całym filmie. Odrealnienie, zwidy, strach, wreszcie wyjście jakby do innego świata - wydaje mi się, że znam to wszystko z relacji ludzi, którzy tę drogę pokonywali 70 lat temu.
Z odbiorem „Miasta 44” może być różnie, ale co do jednego nie można mieć wątpliwości. Reżyser rzeczywiście nie zagłębia się w spór o zasadność zrywu, po prostu główny bohater to wie, tak, trzeba się było bić. Odrzuca nawet miłość kobiety, której marzy się ucieczka z płonącego miasta. Zamiast spokoju Stefan wybiera walkę, zabiera powstańczą opaskę i odchodzi z oddziałem. Choć na początku filmu to jest chłopak, który nie chce się do niczego mieszać. Wszystko się zmienia, kiedy Niemcy na jego oczach zabijają mu matkę i brata. Czy w takiej sytuacji można mieć wątpliwości?”
Marcin Wikło, wpolityce.pl

Seanse:
19.09.2014 [15:00, 17:30, 20:00]
20.09.2014 [15:00, 17:30, 20:00]
21.09.2014 [15:00, 17:30, 20:00]
22.09.2014 [15:00, 17:30, 20:00]
23.09.2014 [15:00, 17:30, 20:00]
24.09.2014 [15:00, 17:30, 20:00]
26.09.2014 [17:00, 19:30]
27.09.2014 [17:00, 19:30]
28.09.2014 [17:00, 19:30]
29.09.2014 [17:00, 19:30]
30.09.2014 [17:00, 19:30]
01.10.2014 [17:00, 19:30]
03.10.2014 [16:30]
04.10.2014 [16:30]
05.10.2014 [16:30]
06.10.2014 [16:30]
07.10.2014 [16:30]
08.10.2014 [16:30]





Napisz swój komentarz:

Nick:

Komentarz:

By uniknąć spamu wpisz kod z obrazka:

Komentarze użytkowników

Czasbocheński nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo, naruszajace dobra osób trzecich lub wypowiedzi prawem chronione mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

trzeba koniecznie iść

2014-09-19 01:05:25
Film trochę kontrowersyjny, trochę obrazoburczy, ale nie pozwala przejść obojętnie obok tematyki, która porusza. Lektura obowiązkowa!
Obłęd

2014-09-19 08:20:50
"Obłęd 44" - lektura obowiązkowa!!!
NikP

2014-09-19 08:23:29
Po co pokazywać głupotę Polaków? Przyszłe pokolenia mają się uczyć jak rozsądnie prowadzić wojnę a nie ulegać sowieckim prowokacjom. Powstanie Warszawskie było prezentem dla Stalina. Jego hołubienie jest wysoce szkodliwe.
do Obłęd

2014-09-19 14:50:22
jesteś obłędnie szurnięty, promując antypolską książkę jakiegoś niedorobionego, niedopieszczonego fanatyka Hitlerjugend
Byłam

2014-09-20 08:15:29
Film obłędny. A Zychowicza z jego durną książką lansujcie Niemcom, nie Polakom, bo przez szkopów była sponsorowana
"OBŁĘD 44" LEKTURA OBOWIĄZKOWA

2014-09-20 09:32:46
To bardzo racjonalne i rzetelne przedstawienie prawdziwej sytuacji w AK jak i rządu na uchodźstwie. Pokazuje jak miękka, głupia i naiwna była część polskich elit, na nieszczęście ta która miała w reku władzę. Pokazuje jak manipulowano Sikorskim i jaki był z niego patałach. Pokazuje słabości AK, zdrajców ale i porządnych, zasłużonych i mądrych dowódców. Pokazuje głupotę polskiej polityki najprawdopodobniej wynikającą z agentury jaka istniała nie tylko w kręgach dowódczych AK ale również w sferach politycznych. Niestety Okulicki napisał jedną z najbardziej czarnych kart AK. Dlatego wykreślono go z ewidencji osobowej Polskich Sił Zbrojnych. Po prostu nie istnieje już jako żołnierz - nie ma go. "Obłęd 44" TO LEKTURA OBOWIĄZKOWA dla wszystkich - szczególnie dla głoszących piękne lecz fałszywe legendy o pięknych i mądrych herosach którzy idąc za Okulickim strzelili sobie prosto w głowę wywołując Powstanie Warszawskie i tym samym robiąc najpiękniejszy prezent na świecie Stalinowi. Teraz płaczą, że oni nie winni - zachód im nie pomógł. Dupy wołowe, emocjonalne dzieciaki dające się zmanipulować, a nie stratedzy.
Czy powstanie zaszkodziło Niemcom?

2014-09-20 09:55:47
Ktoś tu napisał, że "Obłęd 44" był sponsorowany przez Niemców. Sugeruje to, że Niemcom niby zależało na tym by źle przedstawić AK i że powstanie dało im tak w kość, że są zainteresowani by je zohydzić. Otóż Powstanie Warszawskie było dla Niemców małym, niewiele znaczącym epizodem w całej wojnie. Tak samo jak i dla tzw. aliantów. Informacje w prasie były prawie niewidoczne, a angielscy dowódcy kiwali głowami jak można było taką głupotę zrobić. Dla niemieckiej armii była to ot, taka drobna potyczka z gówniarzami którzy im podskoczyli i których się wytłukło do ostatniego, jednocześnie dając pretekst do zniszczenia totalnego miasta. Kto jest tak głupi i teraz wciska do głów ludziom, że AK mogła pokonać regularną i uzbrojoną po zęby armię Niemiecką, jednocześnie licząc, że Stalin pozwoli by w Warszawie przywitali go jacyś nie planowani przez niego przywódcy? Być może ci dowódcy AK którzy zrobili Powstanie w Warszawie chcieli się podlizać Stalinowi by zająć miejsca w przyszłym, planowanym przez niego nad Wisłą rządzie. A to, że zginą ludzie w bezsensownej i totalnie nierównej walce mieli w ...
do dwoch powyżej

2014-09-20 11:32:41
właśnie dzięki takim matołkom jak obłęd-zychowicz lansuje się durne, pacyfistyczne tezy, które mają wzbudzić w nas wstyd za postawę naszych dziadów, wdeptać w błoto naszą historię, przygotować grunt pod kolejną aneksję Polski przez jej sąsiadów, teraz pewnie bezkrwawą, bo kto niby miałby bronić kraju? A dla mędrków, którzy są mądrzy po 70 latach od tamtych wydarzeń i teraz potrafią udzielać dobrych rad mam przestrogę - to was rozliczą za postawę wobec wojny na Ukrainie, za niechęć pomagania Ukraińcom. Skończy się tym, że Wania stanie u bram Bochni i pierwsze, co zrobi, to przeleci wam wasze kobiety a wam gardziołki popodrzyna. I nikt za wami się nie wstawi, bo to nie honor walczyć z bronią w ręku o swój kraj, swoje miasto, swoich bliskich, bo później gównarze pokroju zychowicza oplują wszystko i wszystkich
Polska megalomania i głupota

2014-09-20 12:57:55
Cała głupota przedwojennych elit wynikała z tej ich megalomańskiej bufonady, że stanowią jakąś siłę. Po prostu chwycili się za wojenkę której w militarny sposób nie mogli wygrać. Można było ją wygrać sposobem - jak np. Czesi, którzy wiedzieli, że gówno zwojują i przynajmniej ocalili karaj i ludzi. Nasi myśleli, że są siłą i skończyło się to katastrofą i pośmiewiskiem. A czy my teraz stanowimy jakąś groźną siłę? Jesteśmy państwem rozbrojonym do gaci. Kilku komandosów nas nie obroni. Więc lansowanie założenia, że mamy się bronić przed Putinem jest taką samą głupotą jak Powstanie Warszawskie. Po prostu sprawa jest jasna. Jeśli Wladimir dostał zielone światło od USA i Niemiec, że może z Ukrainą i (załóżmy) z nami zrobić co chce to już lepiej się z nim dogadać niż iść z nim na wojenkę - BO K.... NIE MAMY SZANS. Rozpieprzą nam kraj i wymordują ludzi. A tak na prawdę to zdradziły nas USA i Niemcy, a nie Putin więc lepiej się już dogadać z Wladimirem przeciw tym kutafonom z USA czy Niemiec. Bo to k.... oni dali mu zielone światło na Ukrainie w zamian za siedzenie cicho w konfliktach z Chinami i na Bliskim Wschodzie. Sugerujesz więc tak samo głupi scenariusz jak Powstanie Warszawskie tj. będziemy się lać z Putinem, a zachód nam nie przyjdzie z pomocą bo oni na to dali zgodę. I znów zostaniemy sami z palcem w d... robiąc wojenkę której nie da się wygrać, a z kraju zostaną już tylko zgliszcza bez jakichkolwiek elit. Należy oszacować czy my w ogóle byśmy dali rade cokolwiek wskórać zwłaszcza, że armia jest raczej armią wartowniczą, a i nie wiadomo ile pluskiew siedzi na wysokich stanowiskach. A w takich sytuacjach uprzedzenia historyczne należy sobie schować głęboko na inne czasy. Po II wojnie i PRLu, kolejna rozwałka w tym kraju byłaby katastrofą. Kto tego nie rozumie niech idzie plewić buraki.
ad rem

2014-09-20 14:03:46
no to ja już wolę plewić buraki, ale na swojej ziemi, niż dawać d... Putinowi. Jak koleś wolisz (i lubisz) to drugie to już twój problem...
Mumi

2014-09-20 16:48:20
Będziesz plewił jak przeżyjesz tą wojenkę i jak będziesz miał jeszcze swoją ziemię. Chłopcy z Powstania Warszawskiego nie przeżyli. Żeby to jeszcze tym powstaniem coś wskórali ale tylko ucieszył się Stalin. Teraz po tej potencjalnej wojence ucieszyli by się Żydki bo mogli by się tu sprowadzić z Izraela do pustych domów po tych co poszli z grabiami i kosami się bić z Putinem i nie przeżyli. Ale do boju ...
kanał

2014-09-20 17:47:26
Gościu z godz.12.57 twierdzi, iż kampania wrześniowa ma sens tylko wtedy, kiedy kończą się wakacje i trzeba dzieci do szkoły wyprawić:] I jeszcze za przykład podaje Czechów, którzy generalnie tak są zwaśnieni z Niemcami, że nawet ich najlepszy piosenkarz nazywa się Gott;] Jesteś bladym cieniasem znad klawiatury. To że sam nie miałbyś nigdy odwagi stanąć do walki wręcz w obronie kraju, nie upoważnia cię do takich opinii. Film brutalny, pokazujący głównego bohatera plątajacego się z traumą w oczach po gruzach, ale za to mającego chwilowe "odloty";) Zero bohaterskości, a przecież było jej tam wtedy najwięcej. Ogólnie - mięso, "szkoda was chłopcy" "gdzie jest Bóg" "szkoda ładnego miasta" czyli masakra wojny. Widz nie wyniesie z tego filmu wiele wartości, gdyż nie wychowuje, nie stawia pytań , nie wnosi nic nowego do zagadnienia. Za to są efekty specjalne dorównujące tym z Hollywood. Zawiodłam się.
sorry

2014-09-20 17:50:53
Miało być "plątającego się po gruzach z traumą w oczach";)
wk... się!

2014-09-21 10:07:33
Potomkowie folksdojczów i czerwona hołoto - odpieprzcie się od gen. Okulickiego! - legionisty, uczestnika wojny- polsko-bolszewickiej, bohaterskiego obrońcy Warszawy w 1939 r, współtwórcy konspiracji na ziemiach zajętych przez bolszewię, żołnierza gen. Andersa, cichociemnego, ostatniego komendanta największej podziemnej armii w Europie, dwukrotnego więźnia Łubianki, zamęczonego przez czerwonych za przywiązanie do polskości. Jeżeli zrobicie dla Polski 1/1000000 tego, co on, macie minimalne prawo go oceniać. Inaczej czerwono-brunatne mordy w kubeł!!!
Gomo

2014-09-21 12:04:44
Okulicki ostatecznie okazał się być cieniasem. Po Łubiance odwrócił sie o 180 st. Jak byś czytał jego zeznania - tak są dostępne, sowieci je udostępnili - to byś wiedział, że wysypał wszystkich i wszystko. Nazwiska, skrytki, składy broni, szyfry, pseudonimy, lokale kontaktowe, szlaki przerzutów ... - wszystko. Oczywiście to trudno oceniać bo nikt kto nie przeszedł sowieckiego więzienia nie ma prawa tego oceniać. Ale charakter tych zeznań jest porażający. Okulicki wydaje się nie starał się nic zachować, a nawet sam wysówał propozycję jak sowieci mają postępować by się dorwać do AK. Te zeznania go skompromitowały bo jasno dowodzą, że chciał iść z sowietami na współpracę. I przestańcie pierdzielić, że Okulicki prowadził jakąś grę. Po prostu chciał sie ustawić na przyszłość. To dlatego gdy Sosnkowski wysłał go do Warszawy by powstrzymać jakiekolwiek zapędy do powstania w stolicy, Okulicki te rozkazy złamał. Stworzył ruch nacisku by do powstania doprowadzić. I mu się to udało. Zeznania innych generałów z KG AK są spójne. Bez Okulickiego Powstania w Warszawie by nie było. On był główną siłą nacisku i przekonywania innych. Powtarzam, wbrew rozkazom jakie otrzymał. On te rozkazy złamał i zlekcewarzył. Najwyraźniej miał inne, które pochodziły od kogoś innego lub sam desperacko chciał to powstanie wywołać wbrew innym. Dobrze zapowiadający sie i wcześniej zasłużony oficer okazał się czarnym charakterem o ile nie hańbą dla AK. I tak, to jest fakt, Okulickiego skreślono z personalnej ewidencji nazwisk Wojska Polskiego. On tam po prostu nie istnieje. A jak zginął, nikt przecież nie wie. Ale to akurat nie wnosi wiele do sprawy bo sowieci mordowali wszystkich. Nawet tych, ktorzy z nimi współpracowali, a już panów AK na pierwszym miejscu. Oby sie nie okazało, że Okulicki wpisuje się w znane powiedzenie: Murzyn zrobił swoje , murzyn może odejść - a, że było to w sowietach, to może odejść do piachu.
ricky

2014-09-21 17:15:43
Gieroj Gomo się znalazł, taki co to Sowietom by się nie kłaniał:))
Wiktor44

2014-09-21 20:30:13
jak to dobrze, że szmaciarze z tego forum nie żyli w czasie wojny... pewnie dzisiaj mielibyśmy nad Wisłą 17 republikę albo coś na kształt Generalnego Gubernatorstwa. Nie stało się tak tylko i wyłącznie dzięki tym wspaniałym chłopakom i dziewczynom z AK i ich dowódcom. także dzięki gen. Okulickiego, tak obelżywie i nikczemnie (bo anonimowo) obrażanemu przez tych niedorobionych łże-historyków. Przypomnę: gen. Okulicki jest kawalerem Orderu Orła Białego, dwukrotnie otrzymał Krzyż Złoty Orderu Wojennego Virtuti Militari, czterokrotnie - Krzyż Walecznych, Złoty Krzyż Zasługi z Mieczami, Legion of Merit - to pośmiertnie od Reagana i wiele innych, pomniejszych. A tu jakieś nieokrzesane gnojki, po lekturze niejakiego zychowicza, kalają pamięć bohatera!
Mery

2014-09-22 08:15:05
Bohatera sprzed 41. Potem już bohaterem nie był. Wiktorku masz problemy i z logiką i historią więc dużo pracy przed Tobą. Ale życzę Ci byś z tego wyszedł.
Mery

2014-09-22 08:17:08
I o jakim wy tu Okulickim piszecie? Okulickiego nie ma na liście nazwisk Wojska Polskiego. Więc po co ta dyskusja? No i zastanawia sens tego pomnika w centrum Bochni.
krótka piłka

2014-09-22 09:45:44
na czyjej liście płac jesteś Mery, że tak plujesz na Polskę i Polaków?
Prawda boli?

2014-09-22 23:30:06
Niektóre POmatołki, ćwiercinteligenty i takie tam różne orgazmu dostają na wieść, że gen. Okulickiego skreślono ze stanu. Tylko, barany jedne, nie zadadzą sobie trudu, żeby wyjaśnić, jak to się stało. Otóż za tą haniebną decyzją stał niejaki gen. Stanisław Tatar, podejrzane indywiduum, rusofil, który za wszelka cenę chciał się dogadać z Czerwonym. Dlatego karnie został odesłany ze składu KG AK do Londynu, żeby nie przeszkadzał. Był osobistym wrogiem Okulickiego i wymusił na gen. Kopańskim wspomniana decyzje, że niby Okulicki nie żyje, trzeba go więc skreślić ze stanu (a był to dopiero 1946 r. i nikt znał losu uwięzionych i skazanych w Moskwie przywódców Polskiego Państwa Podziemnego) To dopiero początek "kariery" tej nieciekawej postaci. Mianowicie w 1947 r. przekazał polskim komunistom blisko pół tony złota i 2,5 mln dolarów, które miały zostać przeznaczone na pomoc uwięzionym akowcom i ich rodzinom. Oddał także bezpiece bezcenne archiwalia (teczki osobowe) wielu pracowników oddziału VI naczelnego Woda w Londynie. W zamian za te usługi Bierut odznaczył do Orderem Odrodzenia Polski i wręczono mu polski paszport konsularny. Za ten czyn Tatar został otoczony infamią na emigracji i chcąc nie chcąc musiał wyjechać do Polski. Tam komuniści odpowiednio "docenili" jego zasługi i wtrącili dziada do kryminału. Dostał dożywocie i wyszedł w 1956 r. Macie więć POpaprańcy i czcijcie więc swojego "bohatera", który tak przysłużył się gen. Okulickiemu
Gumi

2014-09-23 09:14:49
Tatar i Okulicki to dwie postacie z AK przeciw którym powinno się toczyć zakrojone na szeroką skalę śledztwo w sprawie współpracy z sowietami. Jeden wart drugiego. Na żadnych innych generałach AK nie ciąży tyle podejrzeń jak na tych dwóch postaciach. Zbawienne były by rosyjskie archiwa. Niestety udostępnili tylko cześć. Te które by pokazały czy Okulicki i Tatar współpracowali autentycznie z sowietami są niedostępne. Tatar był niewątpliwie wyjątkową gnidą. Niemniej jednak tyle samo szkód, o ile nie więcej wyrządził Okulicki.
co za debile siedzą na tym forum??!

2014-09-23 23:16:51
ty Gumi jesteś chyba jakiś poj...ny! Na główkę upadłeś wstając z lóżka czy masz tak od dzieciństwa? Oskarżasz o współpracę z ruskimi człowieka, który walczył już z nimi w 1920, później był dowódcą okupacji sowieckiej, czyli dowodził wschodnimi okręgami ZWZ, dwa razy wpadł w ich lapy, był sądzony w pokazowym procesie w Moskwie i pewnie go w tej Moskwie zarezali w 1946?! jakim moralnym i cynicznym dnem trzeba być, żeby wysuwać tak ciężkie oskarżenia wobec tak ofiarnego patrioty? Na jakiej podstawie wysuwane? jakichś protokołów, łaskawie udostępnionych przez GRU?! Równie dobrze katastrofę smoleńską można wyjaśniać na podstawie raporty gen. Anodiny
rebelya

2014-09-24 20:50:35
Uff - wreszcie czerwona hołota zamilkła...
narodowcy

2014-09-27 12:37:02
CZEŚĆ I CHWAŁA BOHATEROM! - ruska swołocz i folksdojcze wypad na bochnianina!
Apologeci powstań to zdrajcy!

2014-09-28 11:29:14
Ci którzy podżegali do powstań - Listopadowego, Styczniowego i Warszawskiego to ruska swołocz i folksdojcze. Opętani zdrajcy, którzy całe szeregi patriotycznego wojska i ludności wmanewrowali w wojenki które przyniosły tym ludziom i Polsce tylko jeszcze większą zgubę i jeszcze większe nieszczęścia. Wszystkie te powstania były wynikiem działań państw zewnętrznych. Żadne nie było w Polskim interesie mimo, że tak ludziom wmawiano i się wmawia do dziś. Przywódcy którzy do nich doprowadzili dzielą się na zdrajców lub idiotów. Źle zaplanowane, bez odpowiedniego przygotowania, z rezultatem prostym do przewidzenia. Żadne nie miało szans powodzenia, żadne nie osiągnęło swoich celów, wszystkie skończyły się już nie tyle klęską lecz katastrofą. Skorzystali na nich tylko inni. WIĘC SIĘ PYTAM KIM BYLI CI CALI "PSZYFUTCY" KTÓRZY NIE POTRAFILI DOBRZE ZAPLANOWAĆ I PRZEPROWADZIĆ POWSTANIA I NA DODATEK NIE PRZEWIDZIEĆ JEGO SKUTKÓW? TO BYLI WOJSKOWI STRATEDZY? - Którzy nie potrafili obliczyć kiedy i z kim będzie najlepiej się bić, a kiedy się nie bić bo to nie ma sensu i skończy się sybirem? To wszystko była amatorszczyzna podżegana przez obcą konspirę. Oby jak najmniej takich popierdoleńców w przyszłości. I chodzi o przywódców nie o żołnierzy. Ci byli naprawdę w tragicznej sytuacji bo rozkazy dostali, a jednocześnie często mieli świadomość, że idą się bić na darmo. Zginą i nic nikt nie będzie miał z ich krwi i cierpienia. No, potem jakiś malarz namaluje obraz albo poeta napisze wiersz. I to jest nasze zwycięstwo. Szkoda, że jak zawsze: artystyczno - moralne.
do poprzednika

2014-09-28 19:14:30
Biedaczyno! Ale ci muzg wyprali. To są skutki 8-letnich rządów PO w Polsce. Ale to się jeszcze da naprawić:)
rogatywka

2014-09-30 18:14:19
Gdyby nie kolejne powstania, nie byłoby zwycięstwa w 1920 r.To była naturalna ciągłość woli przetrwania narodu, przekazywana z pokolenia na pokolenie - synom przez ojców, córkom przez matki. Gdyby nie wydarzył sie ów słynny Cud nad Wisłą (chociaż nie był wcale cudem), to też byś pisał, że ruska swołocz maczała palce w kolejnym nieudanym zrywie? Pewne jest, że stukałbyś na komputerze cyrylicą. Tak trzeba na to patrzeć. Nie udało się kilka razy, straty były ogromne, ale istniejemy jako naród. Wiele autorytetów historycznych jest tego zdania, ale są też oczywiście oponenci. Część z nich to agenci dwóch/trzech narodów, którym Polska zawsze przeszkadzała. Będą nas gnębić do konca świata i jeden dzień dłużej. Sposobów jest wiele, np. wmawianie nam, że jesteśmy głupim narodem, bo inni to by siedzieli grzecznie, a wtedy dobry pan z Rosji i Niemiec dałby nam w prezencie wolność. Albo po 123 latach niewoli - tak ni z gruszki, ni z pietruszki - narodziłaby się nagle na ziemiach nadwislańskich wielka ochota do niepodleglości i jak grzyby po deszczu rośliby ludzie pokroju Dmowskiego, Piłsudskiego i Paderewskiego. Fakt ogloszenia 13 pkt. przez prezydenta Wilsona był niezprzeczalnym dowodem, że warto było ponieść tyle ofiar. Chociaż...niektórym wystarczy do życia jedzenie, picie i parę innych rzeczy, a narodowość - wsio rawno!
KomBi

2014-09-30 19:29:15
Nie masz niestety wystarczającej wiedzy by to oceniać. Powtarzasz po prostu wyświechtane komunały nie podparte ani wiedzą ani logiką. Nie mam czasu się rozpisywać ale tylko jeden przykład. Powstanie Styczniowe zniweczyło coraz bardziej rysujący się sojusz Rosji z Francją. Taki pakt siłą rzeczy wysunął by na czoło sprawę polską. (Francja była przychylana niepodległej Polsce) W Rosji także istniało stronnictwo propolskie. Niestety, taki układ wybitnie był nie na rękę Bismarkowi, który podżegając do powstania w Polsce i najprawdopodobniej je organizując wbił klina między Francję a Rosję przy okazji stawiając nas jako niewdzięczników. Bo jak to? Tu się rysuje sprawa odbudowy państwa polskiego, a Polacy robią urawniłowkę przeciw Rosji, gdzie wyłaniający się układ z Francją coraz bardziej uaktywniał stronnictwa propolskie? Odebrali nas jako niewdzięczników i ludzi nieracjonalnych! Udało się to Bismarkowi perfekcyjnie. Zrobił powstanie i od razu podał pomocną dłoń w jego gaszeniu Rosji - konwencja Alvenslebena. Co się stało? Nastąpiło odwrócenie sojuszy. Rosja zamiast z Francją musiała robić sojusz z Prusami. Przyczyną było właśnie powstanie. To był bismarkowski majstersztyk. Francja została odsunięta na boczny tor dzięki umiejętnie zorganizowanemu powstaniu w Polsce. I zamiast końca rozbiorów pod koniec XIX wieku musiała je skończyć I Wojna Światowa. Powstanie Styczniowe po prostu przedłużyło rozbiory w Polsce i jeszcze bardziej scementowało sojusz Rosyjsko - Pruski. A Polacy historyczni ignoranci - bo tak im nawciskali do głów - do dziś wierzą, że to była wielka polska rzecz. Niestety, polską historię należy przepisać od nowa bo w dużej mierze jest nieprawdą. Tak jak na Powstaniu Warszawskim skorzystał TYLKO STALIN, tak na Powstaniu Styczniowym skorzystały TYLKO PRUSY, Bismark i Żydzi którzy potem zasiedlili domostwa, kamienice i zagrody opustoszałe po tych co zginęli i których wywieźli na Syberię. Taki to interes robią "Panwie spod wysokiej gorączki powstańczej", gdzie zamiast przemyślenia dominują emocje i najczęściej głupota. A gdyby powstanie robili Polacy, to wybrali by inną datę bo wiedzieli by kiedy jest najlepszy moment. Zrobili by je trochę wcześniej kiedy Rosja była utytłana w wojnę Krymską i miała tam związane ręce, a nie wówczas jak mogła spokojnie wszystkie swe siły skierować przeciw powstańcom.
do KomBiaka

2014-10-01 00:31:38
Masz jeden podstawowy problem w swoim naszpikowanym wiedzą mózgu - bagatelizujesz ogromne znaczenie pamięci historycznej. Ona scala naród, podnosi jego dumę i morale. Modny teraz trend antypowstańczy jest jednym z elementów wynarodowienia. Zdajesz sobie z tego sprawę i o to Ci chodzi?
KomBi

2014-10-10 01:26:14
Takie pisanie świadczy o niebezpiecznej naiwności. Czyli według Ciebie tożsamość narodową i historyczną trzeba budować na mitologiach, legendach i kłamstwach byle było patriotycznie. Przecież takie coś to zwykła manipulacja, kłamanie i wciskanie kitu. Tylko pokazanie faktów i prawdy może dać prawdziwy osąd i wnioski by na przyszłość wypracować skuteczne strategie. Inaczej powtórzymy te same klęski i damy się wpóścić w te same maliny. Lepiej zamilknij jak masz pisać takie rzeczy żeby narodowość opierać na patetycznych nieprawdach.
Nika

2014-10-13 15:31:45
Ty za to propagujesz taktykę poddańczą i po wielu, wielu latach jesteś w stanie odpowiedzieć na pytanie "co by było, gdyby babcia miała wąsy?" Trzeba wyciągać wnioski z błędów historycznych, ale naganne jest spychanie w niepamięć bohaterów, którzy oddali swe życie za wolność kraju. Właśnie trzeba pielęgnować rocznice historyczne, i wcale nie muszą być one huczne, pompatyczne i zakłamane. Wszyscy, którzy zginęli dla mnie, dla Ciebie, zasługują na pamięć historyczną. Mamy psi obowiązek pomyśleć od czasu do czasu dzięki komu istniejemy jako Polacy, bo to nie stało się samo i nikt nam tego w prezencie nie dał. Nie ma w tym żadnej naiwności, romantyczności ani hołubienia powstań. To wdzięczność, hołd, przekazywanie historii następnym pokoleniom. Opamiętaj się w swoich sądach, bo Ty dopiero jesteś wysoce szkodliwy. Stwierdzam, iż nadmiar wiedzy szkodzi...i męczy posiadacza. Ja się na pewno nie dam wpUścić w takie maliny.
KomBi

2014-10-13 23:17:13
Nadmiar wiedzy szkodzi ... to ja już nie mam więcej nic do powiedzenia. Serdecznie pozdrawiam.
ml

2014-10-14 12:15:27
Brawo Nika. Tępić pseudointeligentów. Zdrówko.
Debile

2014-10-14 13:06:03
Powiem szczerze, że to jakiś debilizm. Jakaś Nika pisze, że nadmiar wiedzy szkodzi ... a jakiś ml ją chwali i daje do zrozumienia, że inni co chcą merytorycznej dyskusji to półinteligencji. Co to za ludzie tu się produkują? Przecież to jakieś umysłowe tempactwo.
wszystko w miarę

2014-10-14 16:51:35
Nie "jakaś Nika twierdzi" tylko Emil Zola:P Myślę, że nadmiar wszystkiego szkodzi. Im więcej wiesz, tym bardziej zdajesz sobie sprawę ile jeszcze nie wiesz. Oczywiście nie wszyscy mają taką świadomość i tym żyje się dobrze, choć ludzie postrzegają ich jako bufonów. Inni ze świadomością swojej ogromnej jednak niewiedzy i wątpliwości, mają problemy natury psychicznej. Zdecydowanie najzdrowsi mentalnie są ludzie bez zawiłych przemyśleń, prostolinijni, potrafiący stale cieszyć się drobiazgami dnia codziennego. A wracając do głównego tematu - nie mam o czym dyskutować. Czapki z głów przed wszystkimi poległymi. Dobrze, że wielu ludzi (poza strukturami państwowymi również) działa na rzecz przypominania dawnych wydarzeń i postaci. Wykonują wspaniałą robotę. A Ty się niepotrzebnie denerwujesz, rzucając epitetami. I błędami ortograficznymi niestety... Do ml - nie piję;)
...

2014-10-14 18:35:32
Czyli idioci, którymi się manipuluje. Pogratulować przekonań! Ja jednak wolę wiedzieć więcej.
żegnam

2014-10-14 19:13:36
To nie są moje przekonania, tylko wiedza książkowa. Polecam skoro tak lubisz, bo o ludziach wiesz niewiele. Myślę, że to jest bardziej potrzebne do zgodnego życia w społeczności niż fakty i daty. Może przestaniesz wtedy obrażać innych. Strzelam w ciemno - bliscy mają cię czasem dość. My też.
KomBi

2014-10-14 20:50:41
Kompletnie tracę orientacje o co chodzi w tej dyskusji i z kim dyskutuje. Dla mnie ostatnie wywody stają się mało logiczne. Po prostu nie wiem o co chodzi. Wydaje się, że im więcej wiesz tym masz lepszy osąd rzeczywistości. Tu się okazuje, że ma być na odwrót. Ja się z tym nie zgadzam choćby napisał to sam Mickiewicz. Nie kapuje tego. Pozdrowienia przesyłam bo już nie mam nic do dodania.
sokrates

2014-10-21 12:59:32
wiem że nic nie wiem...
REKLAMA