Powiat

sobota 31 maja 2014 09:42:16

Niełatwo być przedsiębiorcą w Gminie BochniaNiełatwo być przedsiębiorcą w Gminie Bochnia

Firma z Siedlca pod nazwą DRS Dariusz Siatka produkuje metalowe elementy do opakowań. Jej właściciele płacą podatki w gminie Bochnia, a także dają zatrudnienie 4 osobom.

Firma się rozwija, państwo Siatkowie postanowili zwiększyć produkcję i wybudować na swoim terenie nową halę produkcyjną, co generowałoby dalsze miejsca pracy i większe wpływy z podatku dla gminy. W 2013 zakupili też ciężarówkę i pomimo braku ograniczenia tonażu wystąpili do wójta gminy Bochnia z wnioskiem o zezwolenie na poruszanie się takiego pojazdu po drodze gminnej do i z siedziby firmy.

W odpowiedzi wójt gminy zażądał od właścicieli 50% - owego udziału w remoncie tej drogi. Państwo Siatkowie przekonani, że zgodnie z MPZP przedmiotowa droga jest drogą publiczną,  i mając w pamięci, że korzystanie z dróg publicznych pojazdów nienormatywnych jest uregulowane rozdzielnikiem przez ministerstwo infrastruktury, złożyli wniosek o naliczenie takiej opłaty. Wg tych stawek ich firma płaci np. za poruszanie się po drodze powiatowej.

Wkrótce  przy wjeździe na drogę 101/2 pojawił się znak zakazu wjazdu pojazdów o ciężarze powyżej 2,5 tony. Przy okazji okazało się, że sporna droga 101/2 w Siedlcu nie jest bynajmniej drogą gminną a… wewnętrzną, i nie obowiązują dla niej przepisy prawa przewidziane dla dróg publicznych, m.in. organizacja ruchu. Gdyby była drogą gminną, ta organizacja należałaby do starostwa. Przy tej okazji wyszło na jaw, że tylko nieliczne drogi w gminie Bochnia mają status dróg gminnych, a więc – publicznych. Są wioski, gdzie nie ma ani jednej takiej drogi! Przy tej okazji trzeba by zadać pytanie: czy właściciele działek budowlanych przy tych drogach mają w księgach wieczystych wpis o drodze dojazdowej do drogi publicznej, co jest warunkiem wydania pozwolenia na budowę?

Pani Siatka jest wiceprzewodniczącą Stowarzyszenia Gmina Bochnia dla Wszystkich. Zrodziło się w niej podejrzenie, że odmowa wójta dotycząca możliwości transportowych do firmy męża jest spowodowana właśnie tą „niesympatyczną” dla wójta działalnością. Kiedy opowiedziała o swoich problemach komuś blisko związanemu z Urzędem Gminy, ten poradził, aby nie pisać pism tylko iść do wójta, porozmawiać, poprosić…

Pani Renacie  udało  się ustalić, że w okresie 2009-2013 w 31 wsiach gminy Bochnia wójt nie podpisał z żadnym lokalnym przedsiębiorcą, który dojeżdża do swojej firmy drogą wewnętrzną umowy o partycypacji w kosztach remontu dróg, z żadnym rolnikiem jeżdżącym po drogach wewnętrznym gminy ciężkimi maszynami rolniczymi, nie ma umów z żadnym inwestorem, który transportuje materiały budowlane. Owszem istnieją kilka umów dotyczących korzystania z dróg gminnych, ale ich treścią jest przywrócenie drogi do stanu sprzed okresowego użytkowania. Zawierane były np. z firmami pracującymi przy renowacji linii kolejowej.

Państwo Siatkowie postanowili zwrócić się o interwencję do posła Jarosława Gowina. Wybór był nie przypadkowy – z jednej strony wójt Jerzy Lysy objawił się jako zwolennik Polski Razem, z drugiej zaś, sam Jarosław Gowin w swoim programie wyborczym napisał: Polscy przedsiębiorcy odnoszą jednak swoje sukcesy nie dzięki dobrze zorganizowanemu państwu, ale bardzo często wbrew niemu, walcząc z opornymi urzędnikami.

17 kwietnia tego roku biuro posła Gowina wystosowało do wójta pismo, które w skondensowanej formie mówi o ich problemie:

„W celu wszechstronnego i obiektywnego wyjaśnienia sprawy proszę w trybie art. 20 punkt 2 o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:
1/ Droga 101/2 stanowi własność gminy,  wg Gminy nie jest ona drogą publiczną lecz wewnętrzną. Jednak na MPZP została oznaczona jako droga publiczna. MPZP został zatwierdzony uchwałą Rady Gminy z dnia 29.10.2006 r.  Renatę Siatkę poinformowano, że mimo to konieczna jest kolejna uchwała potwierdzająca ten fakt.  Proszę o rozwianie wątpliwości z jakiego powodu jedną uchwałę (generalną - zatwierdzającą MPZP) należy potwierdzać kolejną uchwałą tego samego organu (dotyczącą każdej drogi indywidualnie) - proszę o wskazanie podstaw prawnych. Jeżeli faktycznie istniałaby taka konieczność
– z jakiego powodu uchwała dotycząca tej konkretnej drogi nie została przez kilka lat podjęta.
Czy w świetle tych argumentów droga 101/2 nie jest ostatecznie drogą publiczną?
2/ W przypadku, gdyby droga 101/2 była drogą wewnętrzną, w sprawie ustawienia znaku musi być podjęta uchwała rady gminy, a wójt jako jej organ wykonawczy zobowiązany jest do jej wykonania. Proszę o wskazanie ww. uchwały.  Jednocześnie proszę o wyjaśnienie, kto podejmował inne decyzje w przedmiotowej sprawie (nałożenie obowiązku partycypowania w kosztach, wybór podmiotów do których to należy, wycofanie się z taj decyzji), czy była to swobodna decyzja wójta lub innej osoby, czy też uchwała rady (proszę o wskazanie uchwały).
3/ Droga 101/2 stanowi jedyny dojazd do kilkunastu posesji, na jednej znajduje się oczyszczania ścieków,  na terenie kilku w kontrowersyjnym okresie  postawiono nieruchomości, droga stanowi jedyny dojazd do pól uprawnych.  Fakt, iż konieczne jest korzystanie z samochodów o masie większej niż 2,5 t.  przez podmioty inne niż firma Dariusza  Siatki  musiały więc być wiadomym w Gminie, oczywiste jest też, że nadal drogą będzie poruszał się ciężki sprzęt rolniczy (np. kombajny). Proszę więc o informację, czy inne  podmioty poza oczyszczalnią mają prawo korzystania z drogi, czy pismo datowane na dzień 27.03.2014 r. należy interpretować jako wycofanie się z propozycji współfinansowania remontu drogi i kategoryczny zakaz korzystania na jakichkolwiek warunkach. Proszę też o wyjaśnienie, jakie podmioty miały korzystać z drogi do 27.03.2014 r.  przez pojazdy powyżej 2,5 t. na zaproponowanych Renacie Siatce warunkach – udziału w wysokości 50% w kosztach remontu, ewentualnie, jaki był przewidziany ich procentowy udział. Do jakich podmiotów zwrócono się z taką propozycją, czy z niej skorzystały, czy propozycja ta została cofnięta, jak stało się w przypadku Renaty Siatki. (...) W przypadku, gdyby na równych warunkach każdy pokrywał koszty remontu w wysokości 50% Gmina miałaby ogromne zyski po każdym remoncie. Jeżeli jedynie Renacie Siatce zaproponowano takie rozwiązanie – jakie były przesłanki takiego wyboru.
4/ Przepisy jasno precyzują, że w odpowiedzi na wniosek organ wydaje decyzję, a zgodnie z KPA o charakterze pisma świadczy nie nagłówek lecz treść dokumentu. W tej sprawie niejasne są zasady wyboru formy podejmowania decyzji we wnoszonych przez strony sprawach, oraz innych – istotnych dla gminy, jak np. kwestia ustawienia znaku. Sprawa ma istotne znaczenie w kontekście możliwości odwołania. Na wniosek o wydanie zezwolenia Renacie Siatce na wjazd na drogę odpowiedzi negatywnej udzielono bez zachowania formy określonej przepisami KPA, przez co SKO mogło uznać między innymi, że przepisy postępowania administracyjnego nie mają zastosowania do prowadzonej prze Wójta korespondencji. Zgodnie z dyspozycją 107 KPA w decyzji konieczne jest wskazanie środków odwoławczych oraz ich terminów. Zauważyć należy, że KPA określa nie tylko terminy na wniesienie odwołania, ale również na załatwienie sprawy przez organ.”

To ostatnie pytanie wiąże się ze skargą, którą w imieniu pp. Siatków wystosowało SGBDW. Samorządowe Kolegium Odwoławcze oddaliło tę skargę.

Redakcja Czasu wystąpiła do Gminy o przesłanie odpowiedzi na poselskie pismo również na naszą, redakcyjną pocztę mailową, w trybie informacji publicznej.

Wójt odpowiedział posłowi dopiero 22 maja, i to po telefonicznej interwencji biura poselskiego. Co ciekawe, pismo wójta jest datowane na 7 maja, podczas kiedy z rozmowy telefonicznej (21 maja) wynikało, że dopiero jest przygotowywane. Odpowiedź wójta można streścić jednym zdaniem: droga 101/2 jest wewnętrzną drogą gminy i tylko gmina może decydować o wszystkim co jej dotyczy. W piśmie wójta czytamy m.in:

(…)droga o nr ew. działki 101/2 jest drogą dojazdową do budynków mieszkalnych. Droga ta nie jest przystosowana do przejazdu samochodów ciężarowych, jej stan techniczny nie pozwala na użytkowanie przez samochody
o rzeczywistej masie całkowitej przekraczającej 2,5tony, dlatego też m.in. jest ona drogą wewnętrzną, do której nie stosuje się przepisów ustawy z dnia 20 czerwca 1997r. Prawo o ruchu drogowym.

Ponadto symbol KLD w Planie Zagaospodarowania Przestrzennego „odnosi się do klasy drogi i określa jej wymagania techniczne i użytkowe jakie mają być spełnione na etapie opracowywania projektu technicznego budowy bądź przebudowy drogi. Określenie klasy drogi w MPZP nie przesądza o statusie drogi – nie ma nic wspólnego z zakwalifikowaniem jej do dróg publicznych”(…) Oznakowanie dróg wewnętrznych oraz zarządzanie nimi należy do zarządcy terenu lub do właściciela terenu.

Reasumując, kwestie zezwolenia na poruszanie się samochodów ciężarowych drogami wewnętrznymi regulowane są na podstawie umów cywilnych, na warunkach uzgodnionych przez strony. Dotyczy to również Firmy  DRS Dariusz Siatka.

Jak zareagowało biuro poselskie?

„(...)W piśmie z Biura Posła jasno sformułowano cztery pytania, natomiast odpowiedź udzielona przez Gminę nie zawiera wnioskowanych informacji, stanowi jedynie lakoniczne przedstawienie stanowiska. (…)Wobec faktu, iż przedmiotowego pisma w żaden sposób nie można uznać za odpowiedź na interwencję, ponownie proszę o udzielenie odpowiedzi w określonym ustawowo terminie, jako datę początkową przyjmując datę wpływu pisma z Biura Posła, datowanego na dzień 17.04.2014 r.. Proszę również o informację, z jaką datą ww. pismo wpłynęło do Urzędu Gminy.(…)”

Sprawa DRS Dariusz Siatka contra Urząd Gminy Bochnia stanęła też podczas sesji Rady Gminy Bochnia 28 maja tego roku, a to z powodu skargi na działalność wójta, jaką pp. Siatkowie złożyli do Rady. Wezwany do wyjaśnień wójt Jerzy Lysy w lekkim tonie starał się bagatelizować interwencję poselską w tej kwestii. Argumentował, że przecież to nie sam poseł pisze, że sekretarce posła brakuje wiedzy merytorycznej, że nie rozumie podstawowych pojęć itp., itd. Jak było do przewidzenia, Rada uznała skargę za bezzasadną glosami wszystkich radnych oprócz jednego. Tym jednym był Zbigniew Bachmiński.
W rozmowie z Czasem swój sprzeciw argumentował:
- Nie można zmieniać statusu działki zależnie od koniunktury. Raz traktować ją jako rolniczą, a za chwilę – jako przemysłową. Drogę zaś – jako publiczną, by za chwilę mówić, że jest wewnętrzna. Gdybym chciał kupić od Gminy jakąś działkę, która w Miejscowym Planie  Zagospodarowania Przestrzennego figuruje jako przemysłowa, choć przed rokiem 2006 (data zatwierdzenia MPZP dla gminy Bochnia) była rolną, to jaką cenę bym zapłacił ? Jak za rolną, czy jak za przemysłową? Oczywiście, że jak za przemysłową. Gdyby wójt naliczyłby mi cenę jak za rolną, pewnie niebawem dostałby wezwanie do prokuratora. Pytam więc dlaczego działkę 101/2 traktuje się jakby MPZP niczego nie zmienił? Dlaczego jedne działki funkcjonują zgodnie ze statusem wynikającym z MPZP, a inne - nie?

O dalszych losach tej sprawy będziemy informować. Poniżej - pismo Jerzego Lysego do Biura Poselkiego w całości.


Copyright (c) 2011 Oki Data Corporation. All rights reserved.                                             Copyright (c) 2011 Oki Data Corporation. All rights reserved.



Napisz swój komentarz:

Nick:

Komentarz:

By uniknąć spamu wpisz kod z obrazka:

Komentarze użytkowników

Czasbocheński nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo, naruszajace dobra osób trzecich lub wypowiedzi prawem chronione mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

idiotyzm !!!

2014-06-03 10:34:06
Jezeli kupię sobie TIRA to ciekawe czy burmistrz pozwoli mi wjeżdżać pod moja posesję na ulicy Polnej albo Goslara, albo Hoszarda, itp w Bochni ? Przecież tam mogę mieć siedzibę swojej firmy !!!? Idiotyzm rozumowania tej pani oraz redakcyjnego komentarza przechodzi wszelkie granice !!! Nie dziwie sie sąsiadom ze skarżą sie na niszczenie przez nią drogi dojazdowej do kilku domów. Rezerwa w planie przestrżennym np pod drogę KN2 nie oznacza ze można ciężkimi pojazdami wjeżdżać w wąskie dróżki , ktore na razie sa na tej trasie.
SOS

2014-06-03 10:47:22
BEZCZELNOŚĆ NIEKTÓRYCH LUDZI PRZECHODZI LUDZKIE GRANICE. JEZELI GMINA WYRAZIŁA ZGODĘ NA WJEZDZANIE CIĘŻKICH POJAZDÓW NA WĄSKĄ DRÓZKĘ ASFALTOWĄ TO POWINNA W UMOWIE Z FIRMA ŻĄDAĆ ABY FIRMA POKRYWAŁA 100% KOSZTÓW NAPRAWY ZNISZCZEŃ. Z TEGO CO PRZECZYTAŁEM , WOJT UWARUNKOWAL ZGODĘ NA WJAZD TIRÓW OD ZAPŁATY PRZEZ TYCH LUDZI 50 % KOSZTÓW REMONTU. JESZCZE IM ŹLE ?!
Paul

2014-06-03 12:27:36
"Polska Razem" tak jak i "Solidarna Polska" , poważnie traktują problemy z jakimi borykaja się zwykli Obywatele , w potyczkach z władzą publiczną . W tej sprawie -opierając się na treści zawartej w artykule-Organy Gminy nie są w porządku wobec skarżących działania GBochnia w tej sprawie .
Filutek

2014-06-03 13:26:44
Skoro jest to droga niepubliczna, to zastanawiam się z czyich gruntów ona powstała? W jaki sposób właściciele działek przy tej drodze mają zapewniony dostęp do drogi publicznej? i czy w ogóle go mają, bo wg. prawa na działce która nie ma PRAWNIE zapewnionego dostępu do drogi publicznej nie można nic wybudować i może wszystkie domy stojące przy tej drodze to samowole budowlane? Co na to Rada Gminy może niech to sprawdzą? Jeżeli Gmina mówi "A" i chce opłat od Państwa Siatków za użytkowanie drogi niepublicznej, to powinna powiedzieć również "B" i naliczać WSZYSTKIM użytkownikom dróg wewnętrznych czyli niepublicznych stosowne opłaty za korzystanie z takich dróg. Przecież nie można wydatkować pieniędzy publicznych na cele niepubliczne. Takie drogi powinny być utrzymywane z wpłat wnoszonych przez mieszkańców (użytkowników) dróg niepublicznych. Skoro nie ma możliwości pozyskania środków finansowych zewnętrznych na takie drogi gdyż Państwo Polskie przekazuje środki pieniężne tylko na drogi PUBLICZNE, to tym bardziej należałoby pobierać stosowne opłaty od wszystkich którzy mają działki przy takich drogach albo zaliczyć wszystkie drogi do dróg publicznych i wtedy starać się o środki finansowe na budowy i remonty dróg PUBLICZNYCH.
do dwóch pierwszych wpisów

2014-06-03 13:46:58
przy drodze 101/2 znajdują się działki przeznaczone na działalnośc gospodarczą, a nawet działki oznaczone PE - przemysł wydodobywczy - jesli rada gminy uchwaliła taki plan to dlaczego teraz nie pozwala tam dojeżdżać, to jest sytuacja analogiczna do ul. Partyzantów w Bochni, której przeciez nikt nie zamknię, a może się mylę, może jednak lysy zamknie.
Zosia

2014-06-03 13:59:54
Ile to jest 50% i z czego wynika? Założę się wynika z "widzimisię" wójta. Ciekawe też ile gmina straci na podatkach jesli firma zmieni lokalizację. Idealny przykład "wspierania" przedsiębiorczości.
Do idiotyzmu (idioty)

2014-06-03 15:27:25
Pierwsze dwa komentarze napisał nasz niedoceniony guru z Kazimierza Wielkiego. Dziękujemy panie J.
kupię drogi wewnętrzne gminy

2014-06-03 16:55:20
jestem przedsiebiorcą i widze że na drogach można nieźle zarobić jesli każe sie ludziom płacic po 50% remontu, dlatego składam ofertę zakupu dróg wewnętrznych, na których gminy nie stac nawet na asfalt o szerokości zgodnej z prawem i własnym planem zagospodarowania. Zacznę zakup od tych dróg gdzie jest conajmniej 10 domów- każdy po 50 % - to najlepszy interes i jaka stopa zwrotu! dziekuję leonie za pomysł!
Janusz Ochel

2014-06-03 17:07:51
Wójt Gminy Bochnia odciął mnie od świata, ale nie tylko mnie, Widzę że w Gminie Bochnia jest poważny problem z drogami gminnymi i nie tylko. U mnie firma nie może odebrać śmieci, u panśtwa Siatków firma nie może się rozwijać, pytam się jak był przygotowany plan przestrzennego zagospodarowania - dostęp helikopterem, ale kto będzie wydawał pozwolenie- znowu Wójt Gminy Bochnia mgr inżynier Jerzy Lysy.Pan Wice Wójt Gminy Bochnia Stanisław Bukowiec wyprowadza mnie z gabinetu, gdy domagam się wywozu odpadów, za które płacę- tak są sprawy rozwiązywane w Gminie Bochnia, Czas najwyższy na zmianę po 24 latach urzędowania. Pytam się , co na to Rada Gminy Bochnia, co zrobiła w tek kwestii? - no nic nie może, może w końcu ktoś pomoże rozwiązać te sprawy. Jakie ma zadania własne Urząd Gminy Bochnia, czy Wójt i Rada gminy nie pamięta?
dino

2014-06-03 18:01:26
Przecież pan Siatka prowadził firmę przy drodze krajowej w Siedlcu, w zielonym budynku nad Rabą, gdzie jest dojazd bezpośredni, a dopiero jak pokłócił się ze wspólnikiem, to przeniósł działalność na wąską dróżkę osiedlową i chciał tam jeździć 20-tonową ciążarówką. Sąsiedzi się wkurzyli, bo to niebezpieczne, wójt też, bo parę lat temu zrobił tam nakładkę asfaltową, więc propozycja partycypacji 50% w kosztach naprawy drogi nie jest żadną przesadą.
finito

2014-06-03 18:10:26
Z tego co słyszałem, to starosta żąda od każdego przedsiębiorcy, który chce jeździć po drogach powiatowych samochodem ciężarowym sporej kasy? Wie ktoś o tym i jakie są stawki?
Janusz Ochel

2014-06-03 18:24:40
Informuję, że bardzo duży wkład poniosłem w utrzymanie drogi nr 262/16 położonej w Pogwizdowie , którą władał Urząd Gminy w latach 1977-1997 i dlatego będę się domagał wyjasnień na jakiej podstawie Wójt Jerzy Lysy zrzekł się z władania tej drogi, nie zostałem poinformowany o tym fakcie w tym czasie, ani inni uzytkownicy tej drogi.Zostałem oszukany przez Urząd Gminy Bochnia, reprezentowanego przez mgr inzyniera Jerzego Lysy i dlatego będę się domagał odszkodowania .
Janusz Ochel

2014-06-03 18:48:30
Jestem bardzo cierpliwy.Wójt Jerzy Lysy nic nie zrobił przez pięć lat w sprawie drogi 262/16 położonej w Pogwizdowie i dlatego domagam się wyjaśnienia w najwyższych urzędach Rzeczypospolitej Polskiej. Liczyłem na obietnice pana Wójta Jerzego Lysego (tak się to odmienia) i pani Przewodniczącej Rady Gminy Bochna Zofi Pukal, ale się przeliczyłem.
parafianka

2014-06-03 19:40:57
Oto co obraz gminy Bochnia pod rządami lysego. Nic dodać nic ująć...
Gdzie jest droga do domu?

2014-06-03 19:44:29
Gdzie jest droga do domu? Ostatnio samochód zostawiany pod cmentarzem został zdewastowany. Pewnego razu zniknęły koła, innym razem akumulator. Nie może zostawiać samochodu u sąsiadów, bo ci boją się o swoje zdrowie, a do własnego domu nie może dojechać, bo nie ma drogi. O perypetiach Pana Janusza Ochla możemy poczytać w lokalnych mediach, ale też np. w gazetabaltycka.pl, czy Głosie Wielkopolski ( wydanie internetowe), możemy też obejrzeć reportaż na youtube. Co z tego? Tamte materiały ukazywały się w 2009 roku, a od czterech lat nic się nie zmieniło. Czyli pan Janusz nie może dojechać do swojego domu. Nie może przywieźć materiałów budowlanych, nie dojedzie do niego karetka i straż pożarna, nawet terenówka policji zawisła w koleinach i trzeba było wyciągać ją ciągnikiem. Stosowne raporty zamieszczamy poniżej. Przez lata droga 262/16, biegnąca ponad cmentarzem w Pogwizdowie, służyła mieszkańcom i właścicielom okolicznych pól. Korzystali z niej dziadkowie i rodzice. Własnym sumptem, ale też dla siebie, drogę utwardzali, kosili pobocza po to, żeby służyła im jak najlepiej. Do 1997 roku była to droga gminna. Nie będziemy tu wchodzić w szczegóły, które zna pan Janusz, ale w tymże roku droga została przekazana jednemu z gospodarzy. I od tej pory zaczęły się konflikty, ugody, na drodze leżały głazy, przyjeżdżała telewizja, pan Janusz po drodze nawet chodzić nie może, zgodnie z wyrokiem sądu, słowem- szaleństwo. Wójt Gminy Bochnia Jerzy Lysy mówi, żeby pan Ochel wystąpił do sądu o ustalenie służebności koniecznej. Pan Janusz mówi, że koszt takiej sprawy sądowej to kilka tysięcy złotych, które on chętnie dołoży do drogi, aby ją poszerzyć i utwardzić, jeśli gmina ją przejmie, od dotychczasowego właściciela. Gmina zaś twierdzi, że nie może jej przejąć, ponieważ nie ma uregulowanych praw własności do części drogi, gdyż byli właściciele nie żyją. ( To ogromny skrót wydarzeń i treści przesłanych w obie strony pism). W sprawę są włączane kolejne osoby i urzędy. Pana Janusza odwiedzają posłowie i senatorzy, kolejni dziennikarze. Ostatnio pismo do Rady Gminy, wystosowała Komisja Bezpieczeństwa i Porządku Powiatu Bocheńskiego, prosząc o „dokonanie szczegółowej analizy całości sprawy i udzielenie daleko idącej pomocy w jej pozytywnym rozwiązaniu dla dobra mieszkańców”. Czy to wystarczy? Wygląda na to, że wielu rozumie i chciałoby pomóc, natomiast nic to nie zmienia w pana Janusza, rzeczywistości. Ostatnio wracał nocą przez pola, po pracy, do domu i zaatakowała go locha, która żerowała na łąkach z małymi dzikami. Spotkanie ze stu kilowym mocno zdenerwowanym zwierzęciem, skończyło się ucieczką na drzewo. I choć sytuacja może wydawać się zabawna, w realnej konfrontacji z takim zwierzęciem bezbronny człowiek nie ma wiele szans. Jak wyremontować cieknący dach? Jak wywieźć gromadzące się śmieci? Przecież żadna śmieciarka do domu nie dojedzie. Co zrobią władze i gdzie jeszcze może dotrzeć w swojej niemocy pan Janusz?
informacja

2014-06-03 20:03:49
POGWIZDÓW. Janusz Ochel od trzech lat nie może korzystać z jedynej drogi prowadzącej do jego domu. Dojazdu nie mają właściciele tutejszych łąk, a także drugiego domu. Trudno dostać się do domu FOT. PAULINA KORBUT Powodem jest zadawniony spór z jednym z sąsiadów. Mężczyzna szuka pomocy wszędzie, u władz samorządowych, posłów. Wszystko na nic. Żeby dotrzeć do domu, Janusz Ochel musi zostawić samochód pod cmentarzem. Potem czeka go długi marsz przez zarośnięte łąki. W zimie - zaspy. Do 1997 roku tą drogą władał wójt gminy Bochnia, potem przeszła ona w ręcę sąsiada Janusza Ochla. - Sześć lat temu gmina znacznie podniosła podatek za drogi utwardzone. Mój sąsiad chciał więc wtedy przekazać odcinek swojej drogi gminie, ale wójt odmówił - mówi Ochel. W Sądzie Rejonowym w Bochni została więc zawarta ugoda pomiędzy Januszem Ochlem a sąsiadem. Za możliwość przejazdu nasz czytelnik zobowiązał się płacić cały podatek za drogę, czyli 240 zł rocznie. Opłaty uiszczał terminowo. - Potem jednak sąsiad stwierdził, że woziłem gruz, żeby ją utwardzić, a on sobie tego nie życzył. Nie słuchał mnie, kiedy tłumaczyłem, że to materiały potrzebne przy remoncie domu, a także na dalszy odcinek drogi, już gminnej - dodaje. Ugoda została zerwana i od tej pory mężczyzna musi chodzić skrajem, przez zarośla. - Prosiłem kilkakrotnie o pomoc wójta gminy Bochnia, aby odkupił ten kawałeczek od sąsiada. Niestety, nic to nie dało. W tym czasie droga zmieniła właściciela, bo sąsiad przepisał ją na syna i jego żonę. Wójt zwrócil się więc do nich, aby przekazali ją gminie nieodpłatnie. Młodzi się jednak nie zgodzili - żali się Ochel. - W urzędzie radzą mi wystąpić o ustanowienie drogi koniecznej. Ten status jednak nie umożliwi mi w przyszłości utwardzenia tej drogi - kończy. Próbowaliśmy się skontaktować z obecnym właścicielem. Niestety, przebywa za granicą. - Jest to typowy sąsiedzki spór, jakich w każdej gminie jest wiele. To prawda, pan Ochel zwracał się do naszej gminy wielokrotnie, abyśmy rozwiązali jego problem. A samorząd gminy Bochnia wielokrotnie odpowiadał, że jedynym wyjściem z tej sytuacji jest wystąpienie przez pana Ochla do sądu o ustanowienie drogi koniecznej. Ta procedura jest bardzo prosta i nie trwa zbyt długo. Niestety, pan Ochel nawet nie chce o tym słyszeć. W takiej sytuacji gmina nie może dla niego nic więcej zrobić - mówi Jerzy Lysy, wójt gminy Bochnia. Paulina Korbut Czytaj więcej: http://www.dziennikpolski24.pl/artykul/3149158,nie-moze-chodzic-droga-sasiada-a-to-jedyna-trasa-do-jego-dzialki-musi-wiec-przedzierac-sie-przez-zarosla,id,t.html
Biegły

2014-06-03 20:10:05
Tarnowskie: sąsiad powiedział dość, ludzie nie mają drogi Data dodania: 2009-11-18 18:21:07 Ostatnia aktualizacja: 2009-11-18 18:23:02 Gazeta Krakowska Małgorzata Więcek-Cebula 1Komentarz Prześlij Drukuj Mniejsza czcionka Większa czcionka Dodaj komentarz Jest bezradny. Twierdzi, że nikt nie chce mu pomóc. Janusz Ochel z Pogwizdowa nie ma drogi do swojego domu. Ta, z której korzystał on oraz inni sąsiedzi (dojeżdżający do pól), została zagrodzona przez sąsiada, który wykorzystał prawo własności. Pan Janusz, aby dostać się na swoje podwórko, musi teraz przejść kilka kilometrów. To droga prowadząca błotnistym wąwozem, a także przez gęsty las. Samochód tam nie przejedzie, rower z trudem. - Z trwogą myślę o tym, że idzie zima. Może się tak stać, że gdy spadnie śnieg, do domu w ogóle się nie dostanę - mówi wystraszony. Mieszkaniec Pogwizdowa swoim problemem zainteresował nas we wrześniu. O pomoc poprosił także urzędników z gminy oraz policję. Były rozmowy, spotkania, nie przyniosły one jednak rozstrzygnięcia. Do dziś nic się nie zmieniło. - Nie spodziewałem się, że z tym problemem pozostanę sam. Ufałem, że znajdzie się ktoś, kto wyratuje mnie z opresji - mówi mężczyzna. Właściciel drogi zabronił korzystania z niej Ochelowi oraz pozostałym mieszkańcom. Przejazd zagrodził sporym głazem. - Nie wiem, gdzie jeszcze mam szukać pomocy i wsparcia - pyta. Maria Porębska, kierownik wydziału geodezji Urzędu Gminy w Bochni przyznaje, że sprawa nie jest prosta. Zapewnia, że urzędnicy zrobili wszystko, co mogli. W jaki sposób zatem można mu jeszcze pomóc? Być może problem rozwiązałby sąd. Janusz Ochel i pozostali mieszkańcy musieliby jednak wystąpić o ustanowienie drogi koniecznej, jedynej możliwej, którą mogliby dostać się do swoich pól i domu. Czytaj więcej: http://www.gazetakrakowska.pl/artykul/187216,tarnowskie-sasiad-powiedzial-dosc-ludzie-nie-maja-drogi,id,t.html
Ciemność widzę, ciemność

2014-06-03 20:19:22
Myślę, że jednak poseł Gowin zatrudnia osoby kompetentne (nawet sekretarki) w przeciwieństwie do wójta. Ciągle nie mogę się nadziwić temu gdzie wójt znajduje ten XIX wieczny skansen swoich wyznawców (przydu/pasów), którym nawet nie chce się przeczytać Konstytucji. Skandalem jest, że wójt z gminy zrobił sobie prywatny folwark a radni mu w tym basują.
podatnik

2014-06-03 23:21:00
Wójt tradycyjnie mija się z prawdą. Pisząc do posła Gowina oczywiście nie tylko, że nie odpowiada na jego na pytana, ale podaje nieprawdziwe informacje. Panie Wójcie w MPZP droga 101/2 w Siedlcu jest oznaczona symbolem KDL czyli jako droga publiczna lokalna [§ 36 ust.2 pkt. 6 - Drogi klasy KDL (lokalne) w ciągu dróg Gminnych w terenach zabudowanych, przekrój uliczny - 12 m] , więc pisanie że jest to droga dojazdowa do domów [KDD] a nawet KDW i równocześnie żądanie od kogoś 50% wartości remontu drogi (czytaj budowy nowej, gdyż ta jest szerokości chusteczki do nosa) jest zwykłym złodziejstwem. Tej drogi nie da się tylko wyremontować lecz musi być ona poszerzona i wybudowana tak jak została zaplanowana i zatwierdzona w MPZP przez Radę Gminy. Uchwały Panie Wójcie są jednak po to aby je realizować, a nie cwaniakować i kombinować. Zresztą jakiekolwiek inwestycje na drogach, które są w MPZP Gminy Bochnia oznaczona symbolami KDL, KDD lub KDW będą niezgodne z tym planem winny być zgłaszane do organów ścigania. I to jest bezwzględne zadanie dla Rady Gminy – KONTROLOWAĆ wójta czy i jak realizuje uchwały Rady Gminy. A my podatnicy będziemy kontrolować Radę.
observer

2014-06-04 17:31:51
przyznaje, Wójt jest genialny. Każda wypowiedź inna niż jego w tym artykule ma jedną zasadniczą wadę - nie pokrywa się z postanowieniami o drogach publicznych. Koniec kropka. karawana jedzie dalej
jurasz

2014-06-04 17:37:13
Czytałem ostatnio na CZB, że Lysy to prawdziwy pogromca inwalidów ale ze z przedsiębiorcami tak poczynać - ostatnie stadium poranidalno-schizofreniczne- Kobierzyn.
zen

2014-06-04 20:56:50
mozecie ujadac powiatowe ratlerki i tak to nic nie zmieni!!!! wojt lysy od lat cieszy sie duzym poparciem ludzi nie tylko z gminy ale i z Bochni!!!!i dlatego wygrywa raz po raz wybory !!!!!
G.

2014-06-05 00:36:21
Wilkowyje!!!
marek

2014-06-05 04:41:37
ile jeszcze tych drog p, ochel , p, siatka p. Witek i inni i przekretow geoetki w gminie skucic ludzi aby zalatwic prace synowi. a moze tak Wojta i geodetke w Gminie zostac w skartekach i o misce zupy i odebrac i odebrac za przekrety majatek w tym rodziny rowniez. P, Siatka prosze uwazac teraz bedzie dorabianie dokumentow i przesladowanie przez kilka lat
Prywatne animozje Siatki

2014-06-05 09:44:17
Ta pani Siatka ma od lat prywatne animozje do Urzędu Gminy. Najpierw klócila sie z Gminnym ZOZem gdzie pracowała ale przegrała przed sądem. Potem przeszkadzała w przygotowaniu rozbudowy oczyszczalni ścieków, ktora jest za mała . Jak gmina nie rozbuduje to beda cierpieć mieszkańcy i przedsiębiorcy. Teraz chce aby wojt bezkarnie pozwolił jej mężowi niszczyć TIRAmi wąską drogę dojazdową do jej posesji i kilku innych domów. Prywata nie może wygrać z interesem publicznym. Ja popieram wójta. Widac ze u niego w gminie naprawdę juz nie maja sie do czego przyczepić więc krzykacze zajmują sie du.......lami.
Opozycja, ha, ha, ha

2014-06-05 09:59:35
W gminie Bochnia cała opozycja ma twarz Witkowej (ktora nie jest mieszkańcem gminy !), Janisza Ochla ( ktory przegrał z sąsiadem proces o drogę ale ma pretensje na do gminy a nie do sąsiada ) i tej Siatkowej , ktorą wszyscy w Siedlcu dobrze znają. Prezesem tego towarzystwa jest niejaki Woznicki, prawa ręką Pajaka, ktory został usunięty przez radę gminy z funkcji sołtysa bo robił swoja polityczkę przy kanalizacji . Ogromna wiekszość ludzi jest za wójtem Jerzym Leonem bo zrobił dał gminy bardzo duzo dobrego.
DO JURASZA

2014-06-05 10:12:22
WYPISUJESZ BREDNIE !!!! CZY WG CIEBIE WOJT JEST POGROMCĄ INWALIDÓW DLATEGO, ZE W KAŻDYM OŚRODKU ZDROWIA ZAMONTOWAŁ WINDY DLA NIEPEŁNOSPRAWNYCH ??? A MOZE DLATEGO ZE UTRZYMUJE AŻ 7 OŚRODKÓW ZDROWIA , W KTÓRYCH DZIAŁAJĄ GABINETY REHABILITACYJNE. OSTATNIO CZYTAŁEM ZE TEN " rzekomy pogromca inwalidów" ZWOLNIŁ INWALIDE Z OPŁATY ADIACENCKIEJ I JESZCZE POLECIŁ ZAŁOŻYĆ W JEGO DOMU WODOCIĄG . JURASZ, TRZEBA CI WIĘCEJ RZETELNOŚCI I UCZIWOSCI BO SKOŃCZYSZ W PIEKLE.
Głos z Siedlca

2014-06-05 11:01:40
Współczuje wojtowi. Opisany w artykule przypadek jest typowym pieniactwem bo wojt przecież WYDAŁ ZGODĘ WARUNKOWĄ. Byl wniosek o pozwolenie na wjazd pojazdów o dużym tonażu na drogę o niższej dopuszczalnej nośności. Jezeli droga ma status drogi wewnętrznej, gmina morze zawrzeć umowe cywilna. Zdrowy rozsądek mowi ze nie powinny tam jeździć samochody powyzej 6-8 ton bo droga ma mała szerokość i parametry dla pojazdów do 2,5 t. Dlaczego ten facet nie chciał podpisać umowy ? Wg mnie wiedział ze może zniszczyć drogę ale nie chciał brać za to odpowiedzialności i wolał napisać skargę . Redakcja portalu bezkrytycznie powiela pretensje tego pana i jego żony.
bochniak do podatnika

2014-06-05 11:17:58
nie rozumiesz problemu !!! tak samo jak redaktorzy z "czasu bochenskiego". zapis w planie prżestrzennego zagospodarowania określa tylko przeznaczenie terenu !!!! np. zapis - szkoła - wcale nie oznacza ze tam jest szkoła bo na razie może byc tam łąka. w przyszłości można bedzie tam budować szkołę, ale nie fabrykę albo dom mieszkalny. zapis droga publiczna nie musi automatycznie oznaczać ze istniejąca droga teraz jest juz publiczna. najpierw musza byc spełnione warunki techniczne a potem formalne !!!
Podatnik do Bochniaka

2014-06-05 14:22:05
Doskonale rozumiem zapisy uchwały dot. MPZP. Po to powstają MPZP - czym podobno szczyci się Gmina Bochnia – aby je przestrzegać i wprowadzać w życie. Bochniaku nie po to były wydane publiczne pieniądze aby MPZP był tylko na papierze. Wszystko to co zostało zapisane w MPZP musi być sukcesywnie realizowane. Nie może być tak, aby wydawać publiczne pieniądze na drogę wewnętrzną nie patrząc na to do jakiej kategorii dróg zaliczono ją w MPZP. Jeżeli dana droga w MPZP ma takie, a nie inne przeznaczenie, to TAK MA BYĆ. Nie można również wydawać jakichkolwiek decyzji podziałowych, budowlanych dla nieruchomości leżących przy drogach KDL, KDD (celowo nie pisze tu o drogach oznaczonych KDW – gdyż to osobny temat) nie sprawdzając jaką docelową szerokość mają mieć te drogi, gdyż to oznacza, że nieruchomości przylegające do tych dróg będą pomniejszone o stosowny areał, a Gmina będzie musiała wykupić brakujący metraż pod te drogi. To, że drogi KDL i KDD są na dzień dzisiejszy wg ustawy o drogach publicznych nadal drogami wewnętrznymi nie zwalnia Wójta od wydawania decyzji administracyjnych zgodnych z MPZP, ustawą o gospodarce nieruchomościami, prawem budowlanym oraz stosownymi rozporządzeniami. Dla tego też – między innymi – niemożna rozbudować oczyszczalni ścieków w Siedlcu, bo najpierw musi powstać droga taka jaka została zaplanowana w MPZP. Jeżeli jestem w błędzie podaj Bochniaku podstawy prawne i wykaż, że się mylę. Ja wiem, że Wójt jest specjalistą ;) od łączników, autostrad, zamykania dróg, wieszania szmat na budynkach użyteczności publicznej, ale to za mało. Wójt Lysy nie jest wieczny i nieomylny – jak my wszyscy – ale z racji pełnionej funkcji nie ma prawa zostawić po sobie bajzlu komunikacyjnego i budowlanego, bo odkręcić tego tak łatwo się nie da.
Ochel Janusz

2014-06-05 15:24:51
Pytam się . kto wykonał drogę 262/16 w Pogwizdowie? materiał Gminy Bochnia, praca rolników dojezdzających do pól,mojego brata, ojca i moja. Kto utwardzał tę drogę, zapytajcie się mieszkańców, jak św. pamięci soltys Franciszek Rajca z łopatą w soboty przychodził i ładował żużel na wóz pojazdu konnego i inni rolnicy dojezdzający do pół. Ile materiałów przywiozłem ja osobiście i rozwoziłem , pamietam bardzo dobrze i nikt mnie nie bedzie okłamywał, ani Wójt Jerzy Lysy an Przewodnicząca Rady Gminy Bochnia Zofia Pukal. Wójt mi mówi że chcę wykorzystać Gminę, pytam się to poco jest samorząd Gminy?Zostałem oszukany przez Urząd Gminy. Właściciel tej drogi chciał przekazać tą drogę na własnosć, ale wójt nie chciał- poco ma przejmować, lepiej mówić że jestem zkłócony z sąsiądem. Kto przygotował projeky uchwały o podatku za drogi prywatnme utwardzone w 2006? To nie Wójt, tylko Rada Gminy uchwaliła podatek za drogi. Panie Wójcie, Rada Gminy Bochnia czy wam nie wstyd? Mieszkańcy Gminy Bochnia obudzcie się .
Ochel Janusz

2014-06-05 15:52:24
Sz. pańswo bardzo proszę o pomoc w mojej sprawie drogi Dr 262?16 o powiechrzni 16 ar w Pogwizdowie, ale to jest nie tylko moja sprawa , bo ta droga służyła i myślę będzie służyć wielu mieszkańcom sołectwa Pogwizdów i nie tylko. Czy musi dojśc to tragedi, aby sprawę załatwić? Panie Komedancie Policji, Straży Pożarnej. Panie Starosto , Radni Powiatu Bocheńskiego, panie Dyrektorze Zarządzania Kryzysowego, Panie Dyrektorze Dróg Powiatowych i wszystcy , którzy chcą pomóz w tej prawie bardzo proszę o pomoc,która jest niezbędna,aby sprawę jak najszybciej zakończyć. Myślę i wierzę że znajdą się osoby, które pomogą mi sprawę tej drogi zakończyć. 25 lat wolności- ćwierć wieku- trzeba tą wolnośc pielęgnować , być blisko ludzi i rozwiązywać miedzy innymi takie problemy. Do boju Polska!!!!!Do boju mieszkańcy Gminy Bochnia i Powiatu
do

2014-06-05 16:00:18
gmina nie rozbuduje oczyszczalni, bo ta nie ma połączenia z drogą publiczną (!) dodatkowo droga nie ma wymaganej szerokości i ze względu na to rozbudowa nie jest możliwa. Dlaczego o tym nie piszesz? Prawda jest taka, że pan L. (już się przyzwyczajam:)) nie potrafi zorganizować prostej inwestycji zgodnie z prawem i dlatego obwinia wszystkich tylko nie siebie- taki prosty mechanizm propagandowy, wyuczony w socjaliźmie.
do opozycja

2014-06-05 16:03:14
dopisz jeszcze że sąd najwyższy przyznał rację panu Woźnickiemu - i wytknął radzie i lysemy, że im się kompetencje pomyliły bo nie są od zmieniania konstytucji.
oddajcie moją kasę!

2014-06-05 17:42:22
skoro nie można rozbudować oczyszczalni ścieków w Siedlcu, bo nie są spełnione wymagane warunki rozbudowy, to oddawać moją kasę, którą musiałem wpłacić za podłączenie do kanalizacji. Jestem ciekaw, od ilu mieszkańców Lysy wydarł kasę i co się z nią stało? Myślałem, że przekręt z Amber Gold, był skierowany do naiwniaków, a tu się okazało, że budowa kanalizacja pod patronatem tego pana, to też jest skierowane do naiwniaków. Niestety dałem się również złapać na ten przekręt. Gdyby były naliczane opłaty adiacenckie, to zapłaciłbym dopiero wtedy gdybym mógł podłączyć się do kanalizacji. Oddawać forsę! i to razem z odsetkami!
Ochel Janusz

2014-06-05 19:30:34
Do posłów Rzeczpospolitej Polskiej,Do Senatorów RP, Do pana Wojewody Milera, do pana Marszałka Sowy, do pana Preseza Kota RIO, do szefa NIK, do Prezesa SKO, Do pana Pezydenta RP,do Prokuratora Generalnego, Do pana Ministra Sprawiedliwości . do Pana Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, do Pana premiera Tuska zwracam się prośbą o pomoc w rozwiązaniu dojazdu do domu i działek rolnych w Pogwizdowie Gmina Bochnia Wójt Jerzy Lysy jest bezradny. Rada Gminy jest bezradna , pan Wojewoda Kracik, dzisiejszy pan Milerjest bezradny, kto zatem jest odpowiedzalny za taki stan rzeczy w Gminie Bochnia? Pan Dyrektor Wydziału Prawnego Wojewody Mirosław Chrapusta jest tez bezradny. Myśle , ze mój głos dojdzie do zainteresowanych osób. Pozdrawiam serdecznie
Pan Bóg do Janusza Ochla

2014-06-05 21:31:06
Synu ! W Pana sprawie wszyscy jesteśmy bezradni jezeli Synu nie wystąpisz do sądu ( nie Ostatecznego lecz Rejonowego) o ustanowienie drogi koniecznej ! Amen .
BRZEZNICOK do ODDAJCIE z godz. 17.42

2014-06-05 23:46:15
Mój sąsiad posłuchał starego sołtysa i wyszedł na tym jak Zabłocki na mydle. Opłata adiacencka była duzo większa niż składka płacona przez mieszkańców, ktorzy przystąpili do komitetu kanalizacyjnego.
Pan bog dom janusza ochla

2014-06-06 13:40:15
przestancie kierowac p. Ochla do Sadu rejonowegow bochni. Niech wreszcie Wojt zaprzestanie dyskryminacji ludzi w bochni. Dlaczego nie skierowa l pani z Dabrowicy do sadu o droge konieczna, teren wg planu zagospodarowania bez mozliwosci zaden zabudowany,jak zareagowal Woj na dwie samowole budowlane, i dlaczego nie zostaly one zlikwidowane . kto wydal yej pani zezwolenie na podzial gospodarstwa rolnego Zamiast nalozyc kary zasamowole budowlane , dorabial dokumenty , w tym doszlo do sfalszowania decyzji komunalizacyjnej , doprowadzenie pradu samowolka brak dokunentacju, doprowadzenie wody na czyj koszt?? Ile naliczyl oplat za bezpodstawne zbogacenie,ile za krzywdy wyrzadzone sasiadom, dlaczego ta oszusyke finansuje sie kosztem Gminy . Dosc tych przekretow dlaczego za naruszenie ustawy o zamowieniach publicznych na odpowiadac w-ce Prezydent tarnowa , a nie odpowiada karnie Wójt Gminy
Do poprzednika(- czki)

2014-06-09 21:51:11
Pamiętaj ze twój wpis nie jest anonimowy. Oszczerstwa sa karane. Możesz spodziewać sie ze wkrotce zgłoszą sie do ciebie organa ścigania. Chyba będziesz mieć duże kłopoty.
do poprzedniczki

2014-06-11 07:21:12
przestan wreszcie wszystkich straszyc organa scigania dawno juz powinny zajac sie Wójtem za jego przekrety, i jego zaufana geodetka
do poprzedniczki

2014-06-11 07:21:22
przestan wreszcie wszystkich straszyc organa scigania dawno juz powinny zajac sie Wójtem za jego przekrety, i jego zaufana geodetka
do poprzedniczki

2014-06-11 07:21:32
przestan wreszcie wszystkich straszyc organa scigania dawno juz powinny zajac sie Wójtem za jego przekrety, i jego zaufana geodetka
do '' do poprzedniczki ''

2014-06-11 08:59:34
organa ścigania już się tym zajmują - dobry wujek już nie jest w stanie nic pomóż.
powiatowe pieski szczekają i donoszą

2014-06-11 21:05:01
dwa lata temu wojt dobrze powiedział na sesji powiatowej ze powiatowe pieski żyjecie intrygami i donosami. wszyscy wiedzą że to prawda i juz nic wam nie pomoże. szkalowanie jest przestępstwem.
ewa

2014-06-12 04:57:38
naruszanie ustawy o zamowieniach publicznych naruszanie ustawy o ograniczeniu dzialalnosci gospodarczej prac, Gminy naruszanie ustawyo ochronie gruntow rolnych i lesnych naruszanie ustawy o ordynacji wyborczej wyrok NSAprzegranej sprawyWojta naruszanie praw Obywatel i nie ludzkie traktowaniei to sa przestepstwa za ktore urzednik musi poniesc odpowiedziaknosc organa scigania juz sie tym zajmuja
Janina

2014-06-12 11:16:03
To jest kpina panie Lysy! Jak Panu nie wstyd. Zrobił Pan z gminy prywatny folwark. Nie wiem czy z głupoty, zazdrości, zawiści tak Pan się zachowuje. Do listopada już niedaleko i rozliczymy Pana przy urnach.
do Janina i Ewa ( a może Wacek ??!!!)

2014-06-12 15:27:06
Dzięki wójcie, że nas ochraniasz, przed jaśniepaństwem. Oni myślą zę jak maja kasę to im wszystko wolno. Tirem chcą podjeżdżać pod chałupę !!!! Skandal !!!! Na to zgody nie ma i nie będzie. Pająkowe pieski mogą sobie szczuć !!!! Olej pan głupie posty . Jacek i Wacek czują że się im grunt pali pod nogami, więc donoszą na oślep do wszystkich instytucji.Numeru ze szpitalem nikt im nie daruje !!!!!!!!!
do pan wójta

2014-06-12 17:43:25
który się ma za Pana Boga spraw żeby te drogi gminne były obkoszone i rowy przeczyszczone i gałęzie mi auta nie rysowały tak jak to jest czynione przy pańskiej drodze .I naprawdę nie szukaj pan naiwnych do roboty bez kasy ,,czynem społecznym '' bo do,, znanych'' posiadłości robi to firma do obrońców - budowaliście domy ? To którędy dowoziliście materiały budowlane? Czy wtedy ta droga była szersza czy akurat tylko Wy mogliście nią jeżdzić
Kolargol

2014-06-12 23:21:44
Wójt zrobił prywatny folwark z gminy. Może niech wytłumaczy się dlaczego synowi umorzył zadłużenie względem gminy?!
Trzciana do Kolargola

2014-06-13 18:38:06
Ty nie jestes żaden Kolargol lecz świnia, ktora ryje pod wójtem bo nie ma sie do czego przyczepić. Wójt Jerzy Leon nigdy nie ustalał podatków dla swojej rodziny. SKO USTALALA KTO MA NALICZAĆ PODATEK DLA RODZINY WÓJTA. ZAWSZE ROBIŁY TO INNE SAMORZĄDY - MIEDZY INNYMI GMINA TRZCIANA !!!! NA MIEJSCU WÓJTA WYTOCZYŁBYM CI SPRAWE KARNA BO NIE MOZDZNA BEZPODSTAWNIE OCZERNIAĆ OSOB PEŁNIĄCYCH FUNKCJE PUBLICZNE.
Do Wacka kolargola

2014-06-13 22:01:38
Wacek "donos" woznicki vel powiatowy ratlerek rencista może sobie ujadać ile chce ale najpierw niech przedstawi jak to ze zdrowego kelnera stał sie chorującym radnym rencista ciekawe który lekarz mu to firmował
Lulo

2016-04-04 15:36:55
no ale to prawda, że gmina może mieć wewnętrzne drogi (zob. http://www.eporady24.pl/droga_gminna,pytania,8,216,8060.html ) dziwią mnie takie spory!!
REKLAMA