Powiat

piątek 20 listopada 2015 15:39:54

Powody zwolnienia Adama Korty - nieprawdziwePowody zwolnienia Adama Korty - nieprawdziwe

W piatek 20 listopada przed sądem pracy w Bochni doczekała się finału sprawa Adam Korta vs starosta powiatowy, Ludwik Węgrzyn o zwolnienie z pracy. Przypomnijmy, że wypowiedzenie umowy dyrektorowi Zarządu Dróg Powiatowych było jedną z pierwszych decyzji Ludwika Węgrzyna, kiedy po 8 latach przerwy powrócił na stanowisko starosty bocheńskiego. Pisaliśmy o tym tutaj.


Podczas dzisiejszej rozprawy okazało się, że powód zmienił swoje roszczenia: zarządał od pozwanego przywrócenia go na stanowisko dyrektora PZD, a nie jak dotychczas – odszkodowania. Zapytany o powody tej zmiany w przerwie obrad sądu zaznaczył, że po pierwsze – chciałby jednak kontynuować to, co zaczął jako dyrektor PZD i pomóc nowemu Zarządowi Dróg, który najwyraźniej sobie nie radzi. Po drugie – jego zatrudnienie w Wojewódzkim Urzędzie Pracy jest na czas określony i wcale nie ma pewności, czy umowa z nim zostanie przedłużona.

Dzisiejszą rozprawę rozpoczął dowód z wysłuchania wywiadu, jakiego Ludwik Węgrzyn udzielił portalowi mojabochnia.pl zaledwie na kilka dni przed wypowiedzeniem Adamowi Korcie pracy. Zapytany o ocenę dyrektora PZD, starosta stwierdził, że jeszcze nie powziął opinii na temat jego pracy.

Sędzia Marzena Famielec-Roch szczegółowo przesłuchała dziś dwu głównych adwersarzy.

Adam Korta opowiedział, jakie były okoliczności jego odwołania. Wyjaśniał też m.in. jakie są ścieżki podejmowania decyzji z jednostkach podległych powiatowi, na co miał wpływ jako dyrektor takiej jednostki, a co leżało w wyłącznej kompetencji zarządu powiatu. Okazało się np., że mimo formalnej swobody w dysponowaniu pieniędzmi, miał jednak umowę z ówczesnym zarządem aby większe sumy wydatków uzgadniać z przełożonymi.

Z kolei Ludwik Węgrzyn podczas swych wyjaśnień poszerzył liczbę zarzutów wobec Adama Korty. Złą ocenę powoda jako pracownika budziła np. sprawa nieprawidłowości podczas budowy schetynówki w Drwini, która skutkuje teraz koniecznością wielotysięcznych odszkodowań dla mieszkańców. – To pan jest temu winny jako wykonawca – powiedział starosta. – A wystarczyło z ludźmi porozmawiać.

Innym zarzutem miała być niesamodzielność powoda podczas przygotowania do zimowego utrzymania chodników. Ten problem, a właściwie ustalenie który chodnik i w jakim zakresie wchodzi w skład pasa drogi powiatowej, był zresztą jednym z tematów posiedzenia zarządu powiatu, na którym Ludwik Węgrzyn stwierdził pod adresem Adama Korty: „musimy się rozstać”.

Po wysłuchaniu świadków i wyczerpaniu pytań przez strony sąd udał się na naradę.
Po przerwie zapadł wyrok: zwolnienie z pracy Adama Korty sąd uznał za bezzasadne. Zasądził też odszkodowanie na rzecz powoda w wysokości 23 tys. zł oraz zwrot, przez stronę pozwaną, kosztów postępowania sądowego.

W uzasadnieniu wyroku sędzia uznała, że powody wypowiedzeniu Adamowi Korcie pracy są nieprawdziwe. Utrata zaufania do pracownika może być przyczyną wypowiedzenia stosunku pracy, ale musi być uzasadniona.

Tymczasem zarzut nieprzygotowania w PZD dyżurów w czasie Świąt Bożego Narodzenia 2014 miał się potwierdzić dopiero w dwa dni po ustnym wypowiedzeniu. Skargi, jakie obywatele (było ich w 2014 roku trzy) składali na pracę Adama Korty zostały uznane za bezzasadne, najpierw przez Komisję Rewizyjną a potem Radę Powiatu. Z kolei szesnaście interpelacji drogowych radnych, które miały być niezrealizowane przez PZD też nie są dowodem na złą pracę dyrektora. – Sam pan starosta nie potrafił tych interpelacji wymienić – zauważyła przewodnicząca składu orzekającego. Natomiast nie wszystkie one dotyczyły stanu dróg. Radni zeznający we wcześniejszych odsłonach procesu sami przyznawali, ze składali interpelacje, mimo, że wiedzieli, że ich postulaty nie doczekają się realizacji z braku pieniędzy.

- Pozwany wymienił dziś inne zarzuty jakie miał wobec pracy powoda. Ale nie znalazły się one w treści wypowiedzenia, wysłanego do Adama Korty pocztą.

Zdaniem przewodniczącej wypowiedzenie nastąpiło za wcześnie, kiedy starosta nie mógł sobie jeszcze wyrobić opinii na temat pracy powoda. Jeśli nie odpowiadał mu styl działania PZD wypracowany za czasów poprzedniego zarządu powiatu, należało pracownikowi najpierw powiedzieć jakich zmian się od niego oczekuje, a dopiero potem rozliczać.

Sędzia uznała wszakże, że przywrócenie Adama Korty na poprzednie stanowisko nie będzie zasadne. Również dlatego, że zajmuje je już inna osoba (Małgorzata Dąbrowska – Zysek), przyjęta do pracy w chwili kiedy Adam Korta żądał jedynie odszkodowania. Poza tym, zdaniem sądu, powód znalazł już pracę, więc jego potrzeby bytowe są zaspokojone, natomiast harmonijna współpraca pozwanego i powoda mogłaby się nie udać.

Wyrok nie jest prawomocny.

eb

Napisz swój komentarz:

Nick:

Komentarz:

By uniknąć spamu wpisz kod z obrazka:

Komentarze użytkowników

Czasbocheński nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo, naruszajace dobra osób trzecich lub wypowiedzi prawem chronione mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

wyrok

2015-11-20 18:26:16
Czyli teraz te 23 tys. zł starosta powinien wyłożyć z własnej kieszeni.
czas

2015-11-20 20:27:55
Dobre żarty . Teraz ma kończyć to co zaczął ? A jakby został ,,burmistrzem'' to by obejmował dwa stanowiska a coś mi się wydaje że pan Sowa odchodzi ze stanowiska i pan ,,burmistrz'' obawia się o stołek . A jak już obejmie to stanowisko ,,dyrektora '' to może zapłaci odszkodowania w Drwini
niezależność

2015-11-20 20:54:29
gratuluje odwagi redaktorowi innym jej brakło.
Tomasz

2015-11-20 21:17:22
A ja jestem ciekawy, czy już w grudniu 2014 LW myślał o zwolnieniu miejsca dla Zyskowej? W końcu - zrewanżowal się za dawne, tankowniane zobowiązania....
Teodor

2015-11-20 22:25:49
Ludwik może zachowaj się jak honorowy człowiek i zrezygnuj z funkcji starosty bo się do niej nie nadajesz... nie widzisz tego? no i nie zapomnij wziasc ze sobą największe pomyłki merytoryczne które przyjąłeś do starostwa tj. śliwe, zysek, kierepke i wojakiewicz. Takiego dna jak jest teraz w urzędzie i jego jednostkach nigdy nie było.
Do ludwiśia

2015-11-21 05:36:11
Jest godzina 5:46 koniec spania, żebyś o 6;00 nie był kiedyś zaskoczony jak janek bury;)
ze starostwa

2015-11-21 08:52:57
Korta (PO) i Pająk (PO) powinni zostać pociągnięci do odpowiedzialności za swoje "dokonania" !!!!!!! Pająk za kombinacje przy budowie hali sportowej w Łapanowie , co potwierdziła niedawno komisja z Urzedu Marszałkowskiego . Oprócz strat liczonych w milionach dochodzi zwrot kilkuset tysięcy złotych unijnej dotacji. Oczywiście z kieszeni podatnika. Korte powinni rozliczyć z dotacji ktorą Wykonawca autostrady dał powiatowi na remonty dróg ktore zniszczył w czasie tej inwestycji. Ogromna cześć pieniadzy została wydana przez Kortę i Pajaka w gminach GDZIE NIGDY NIE BYŁO AUTOSTRADY . Ale tam swoje letnie dacze mają prominentni ministrowie Platformy Obywatelskiej !!!!!!!!! I ktos wreszcie powinien przyjrzeć sie projektom organizacji ruchu robionym przez 8 lat. Kto je opracowywał, kto podpisywał, kto zlecał , kto zatwierdzał, kto pośredniczył. Co wie na ten temat Calka, najbliższy współpracownik obitych panów. Można ich pytać przed 6.00 bo dzięki PO maja ciepłe posadki w Krakowe i wczesniej wstają.
ze starostwa c d

2015-11-21 08:56:30
Nie "obitych panów" lecz powinno być "obu tych panów"- reszta bez zmian
powód znalazł pracę(...)

2015-11-21 09:16:07
Czy sąd nie wie że to nie "powód" znalazł prace lecz jego polityczny kumpel Pająk - aparatczyk partyjńy znalazł mu pracę. Po prostu zatrudnił Kortę - innego aparatczyka partyjnego na kierowniczym stanowisku w Wojewódzkim Urzędzie Pracy , podobno po ha, ha, ha konkursie. Tak działała partyjna maszynka . Jak zwykli ludzie słyszą : konkursy, nabory , demokracja to sie uśmiechają albo zaciskają pięści. Gościu po Wyższej Szkole Rolniczej najpierw był dyrektorem od dróg a teraz jest kierownikiem od bezrobocia. To on powinien być na bezrobociu !!!!!!
do Teodor

2015-11-21 11:16:02
Nie czepiaj się Pani Kierepki, bo to jedyny fachowiec w wydziale Rozwoju Powiatu i Inwestycji. Nie jest jesj winą, że musi pracować z takim nieudolnym Dyrektorem jak Pan Sliwa. Trochę obiektywizmu.
Obiektywny

2015-11-21 12:19:31
Obaj panowie wielcy znawcy wszystkiego nie pobędą długo w tym urzędzie.Myślę,że PIS zrobi z tym porządek szybko.Czym szybciej to lepiej dla tych panów.
do do Teodor

2015-11-21 12:48:21
Z tej Ki....i to taki fachowiec jak z koziej dupy trąba co nie oznacza że dyrektor tego wydziału jest lepszy to jeszcze większa porażka niż ona
Ania z zielonego wzgórza

2015-11-21 20:16:39
Ludwik wciągnij brzuch i wybierz się na spacer po urzędzie którym zarządzasz. Co zobaczysz? Dziadostwo, syf i katastrofę. Twoja Sekretarz była sekretarka nie ma o niczym pojęcia, chociaż kolor paznokci dobiera dobrze bo lubi tylko czerwony wiesz Gienek by się ucieszył ale nie wpływa to na profesjonalne działanie tego urzędu. Drogami, inwestycjami i pozyskiwaniem unijnych dotacji zajmują się dyletanci. Dyrektorzy PZD i Wydziału Rozwoju i Inwestycji Powiatu (dobrze piszę?) to Twoja kompromitacja. Chociaż ta pierwsza jeszcze jaką wiedzą dysponuje (o tankowni rozumiemy?), Dyrektor Wydziału Rozwoju i Inwestycji Powiatu (dobrze piszę?) to całkowita i niezrozumiała nominacja kogoś kto nie ma bladego pojęcia o inwestycjach i funduszach unijnych ( może ma o hali w Łapanowie którą sam doprowadził do inwestycyjnej katastrofy, ciekawe Ludwik co nie?) kogo tym razem wsypał przed sądem? , a może kogo ma wsypać przed sądem znowu ratując swój tyłek? Żałosne to jest i wiesz o tym ale zrobi co mu każesz, tylko wytłumacz jego pracownikom z wydziału i reszcie urzędu z którymi współpracuje że czekają ich tylko przesłuchania w prokuraturze i sądzie bo On jest zawsze niewinny wszystkiemu. Dziadostwo w Edukacji jest dalej… cieszą się producenci kebabów i hamburgerów bo bez zamówień z tego wydziału już dawno by zbankrutowali, szkoda tylko że oświata w powiecie kuleje i woła o rozpacz, ale co tam Ludwik co Cie to obchodzi przecież Ty w Brukseli urzędujesz. Nawet ostatnio zagrożeniami terrorem się nie interesujesz nie dziwię się przecież nominowałeś na Dyrektora wydziału osobę która bardzo Ci się odwdzięczyła ale to już będzie pewnie sprawa dla wyższych rangą służb w tym kraju. Geodezja, Kartografia……… Ludwik wszyscy wiedzą że bardzo lubisz Panią Dyrektor ale dlaczego zrobiłeś z jej męża kierownika warsztatów w Zespole Szkół nr 1 w Bochni? Rozumiemy że to przecież dyrektor tego Zespołu Szkół go powołał bez Twojej wiedzy..., a jak jest w innych jednostkach organizacyjnych którymi zarządzasz? Może ktoś to sprawdzi? Powiem Ci Ludwiczku w tajemnicy, że ktoś to juz sprawdza… PS. Jak nie dasz rade wyjść po schodach to poproś swojego padawana z zarządu starostwa, weźmie Cie na barana, przecież PSL trzyma się razem, swoja droga wykapany TY Ludwiku…, doktryna PSL działa!
Co z nowymi obiecanymi inwestycjami drogowymi

2015-11-22 09:24:37
No właśnie ile środków pozyska w tym roku powiat na realizację nowych zadań na rok kolejny. Na pewno miliony. Przecież co roku dostawał na tzw. Schetynówki, przygotowywane przez Całkę. Teraz złożył aż dwie na kilka gmin, z pewnością profesjonalny zespół pod przewodnictwem Wicestarosty Józefa Mroczka i nadzorem Starosty L. Węgrzyna osiągnie bardzo wysoką ocenę merytoryczną i wysoką punktację. I znów będą miliony na drogi. A co jak się nie uda?
Czy to prawda?

2015-11-22 09:31:23
Słychać informacje od urzędników, iż możliwym jest że projekty na inwestycje drogowe - kontynuacja Schetynówek - zostały tak źle przygotowane, że nawet nie uzyskały oceny formalnej. Ponoć nie zdążyli przypilnować na czas złożenia odpowiednich dokumentów, które były przygotowywane przez PZD a wydawane przez Starostwo, czyli jednostki które podlegają równocześnie Przewoniczącemu Zarządu Powiatu czyli Staroście. Jak się to potwierdzi to życzę powodzenia. Czy Pan Mroczek dostaje za to dodatek specjalny za koordynacje prac nad pozyskiwaniem środków zenętrznych na drogi w w/w zakresie? Bo jeśli tak to czy zamierza go zwrócić?
leon

2015-11-22 11:16:27
czas bocheński jak zawsze " obiektywny i prawdomówny " publikuje tylko te komentarze , które pasują do jego linii politycznej . Nie wiadomo dla czego eb nie napisała , że Korta nie miał zaufania Pająka i Całki i miał ograniczenie do wydatków ze swojego planu finansowo rzeczowego ( ok 30 milionów rocznie ) tylko do połowy swojej pensji tj.5000 zł (zarabiał ponad 10 000 zł !!! ) Czyżby obawa , że sam zwinie frukty i się nie podzieli ? A Pająk i tak wydymał Kortę bo dał mu posadę tylko do lutego 2016 ( chyba zakłada , że PiS zrobi z nim do tego czasu porządek ) Jak to się ma do podobno przeprowadzonego konkursu na stanowisko pracownicze ,
komentator

2015-11-22 12:07:20
Jak to się udało staroście Węgrzynowi że tak tanio pozbył się " Burmistrz Korty " Ja bym nie żałował 2 X tyle byle pozby się takiego typa .
Tomuś budowniczy krzywych chodników

2015-11-22 12:09:50
Co ty pierdzielisz? Co ma Pan Mroczek do pozyskiwania środków na drogi? przecież od tych spraw jest stworzony Wydział Rozwoju i Inwestycji Powiatu, jest ich tam chyba ze sześć osób i co? Mroczek miał pisać za nich wniosek? Ogarnij się człowieku. Jeżeli faktycznie te wnioski odpadną bo zostały tak fatalnie przygotowane jak piszesz to Dyrektor tego wydziału i dyrektor PZD do zwolnienia!
gredarek

2015-11-22 12:13:36
A czy przypadkiem pani sędzina nie zna się na stopie prywatnej z jednym ze świadków, który wcześniej właśnie pana Kortę zatrudnił, był Starostą? Bo - z tego co wiem - to już takie oświadczenie w innej sprawie pani sędzia składała. A to wyklucza sędziego, powinien zgłosić wniosek o wyłączenie go ze sprawy, gdyż (nieistotny tutaj jest stopień zażyłości!) znajomość na stopie prywatnej ze stroną lub świadkami nadaje sędziemu status iudex suspectus (sędzia podejrzany, uwikłany). Po drugie: nie ma tutaj pełnego uzasadnienia wypowiedzenia, jakie sporządzono, więc trudno odnieść się do wszystkiego. Jest też przecież możliwość, że źle sformułowano przyczynę wypowiedzenia. Utrata zaufania jest jednak sprawą strony, nie Sądu. Sąd nie może domniemywać czy pracodawca utracił zaufanie do pracownika, czy nie. Sąd tego stwierdzić nie może, bo to stwierdza pracodawca i jest odczuciem pracodawcy. Jest też przecież możliwe, że nowy pracodawca od samego początku nie darzy jakiegoś pracownika zaufaniem, a tutaj są powody do zwolnienia pracownika. Nie jest także trudne do zauważenia, że mgr inż. geodezji czy innego kierunku na UR nie ma wykształcenia kierunkowego (drogi, budowa, zarządzanie). Wskazana apelacja, także z powodu tego, że prowadził sędzia podejrzany, sprzyjający powodowi, gdyż na stopie prywatnej zna się ze świadkiem, który zatrudnił powoda na tym stanowisku. Zresztą pytanie także: czy sędzia nie zna się ze stroną (z powodem np.)? Naonczas apelacja uwzględniona, sprawa do ponownego rozpatrzenia przez sąd I instancji, choć można próbować wyłączyć wszystkich sędziów z SR w Bochni i SO w Tarnowie wyznaczy inny sąd, który tę sprawę rozpatrzy. Aż dziw bierze, że w innych sprawach pani sędzia zgłosiła fakt znajomości na stopie prywatnej z byłym Starostą, a w tej sprawie to przemilczała... Co na to SO w Tarnowie? :D :D :D
gredarek

2015-11-22 17:03:40
A autor myli zarządzanie z pożądaniem - żądaniem. Bardzo to źle wróży :) "Podczas dzisiejszej rozprawy okazało się, że powód zmienił swoje roszczenia: zarządał od pozwanego przywrócenia go na stanowisko dyrektora PZD[...]"
gruby

2015-11-22 22:27:36
kajtek pozdejmuj swoje portrety ze słupów
"fruwający"

2015-11-23 01:27:39
Chcieliśmy sądy w każdej, nawet małej mieścinie, to mamy. Każdy zna się z prawie każdym, a potem ma być rzekomo bezstronnym. O znajomości sędziego przynajmniej z jednym ze świadków pisał "gredarek" już chyba na wiosnę. I nikt z prawników ze Starostwa nie podniósł tego na wokandzie? A zdaje mi się, że obecny starosta to też chyba prawnik...Z takimi prawnikami i to zarówno w starostwie, jak i w sądach daleko chyba nie zajedziemy. Jedni, oględnie mówiąc, mało dociekliwi, a inni na bakier z etyką.
GRATULACJE

2015-11-23 13:47:04
PANIE ADAMIE, GRATULUJĘ!!! JEST PAN WSPANIAŁYM CZŁOWIEKIEM - MĄDRYM, PRAWYM, RZETELNYM I KOMPETENTNYM. KTO PANA ZNA, TEN WIE, ŻE JEST PAN CZŁOWIEKIEM PRZEZ DUŻE "C" A NIE ŚWINIĄ. TAKICH LUDZI NAM TRZEBA NA KIEROWNICZYCH STANOWISKACH, ŻEBY ZMIENIĆ POLSKĘ. ODWAGI!! DOBRO ZAWSZE ZWYCIĘŻY.
g

2015-11-23 16:24:34
gredarek-co z Tobą? Ruszaj do boju.Pisz. Nie śpij.
do poprzednika

2015-11-23 19:03:13
Daj spokój, człowieku! Nie prowokuj nikogo na tym forum. P.S. Cieszę się, że Adam Korta zwyciężył. Nie można tak ludźmi poniewierać i zwalniać bez powodu, w nikczemny sposób. Niech ten wyrok będzie przestrogą! Żadna władza nie jest absolutna.
Jacek

2015-11-24 07:22:39
Jak dyrektorka w Łapanowie ludzi zwolniała za PO to było dobrze!!! Dobrze że się jej pozbyli !
"fruwający"

2015-11-24 10:23:10
Czy ktoś w Bochni potrafi jeszcze czytać ze zrozumieniem? O jakim wyroku mowa? Jeśli ktoś ma nadzieję, że ten wyrok się ostanie, to ja będę pierwszy, który powiem : Panie Starosto rezygnuj Pan czym prędzej... Jak może Sędzia "iudex suspectus" prowadzić sprawę? Jeśli to się potwierdzi, co napisał "gredarek", to taki sędzia nie może już poprowadzić ani jednej sprawy więcej. Przeniesienie w stan spoczynku jest tutaj obligatoryjne. Panie Starosto, albo weżmiesz się pan w garść, albo nie zawracaj nam pan dłużej gitary... Wielbicielom "Wielkości Pana Korty" radzę sobie wziąć coś na wstrzymanie, bo robią mu niedźwiedzią przysługę. Jest to ewidentny wyrok z "kapelusza", ponieważ ugruntowane orzecznictwo, w tym również Sadu Najwyższego, jednoznacznie mówi, że pracodawca w przypadku utraty zaufania, zawsze może zwolnić pracownika. Koniec. Kropka. Fantastyczni prawnicy pracują w Starostwie... Gratuluje!
do poprzedników

2015-11-24 14:06:59
Za obrażanie Sądu grozi odpowiedzialność karna, więc trzeba się miarkować. Wyrok jest sprawiedliwy i zgodny z oczekiwaniami społecznymi. P.S. Proszę nie mieszać z tą sprawą Łapanowa. Od kilku lat zwalniają w Polsce po kilka tysięcy nauczycieli rocznie, bo jest niż demograficzny. Każdy dyrektor w powiecie bocheńskim musiał wręczać wypowiedzenia. A teraz jeszcze chcą gimnazja likwidować. To nie koniec zwolnień.
Marian

2015-11-25 12:56:21
Szkoda ze w innych szkołach wręczał osobom z najkrótszym stażem i awansem zawodowym w Łapanowie było odwrotnie dlatego dyrektorki już nie ma!. Jeszcze troche będą sprztac to bagno ..
gredarek

2015-11-25 13:45:48
Sam Pan Korta jest tutaj w tej sprawie (mimo wszystko) pionkiem. Obok jego sprawy wyszła bowiem nieuczciwość sędziów, jako osób, ludzi. Sędzia o statusie iudex suspectus, która pół roku wcześniej przyznała się do znajomości na stopie prywatnej z byłym starostą Jackiem Pająkiem - zataiła tę znajomość w tym procesie i nie złożyła wniosku o wyłączenie jej ze sprawy. Pół roku wcześniej złożyła (w innym procesie) takie oświadczenie i została wyłączona, tak jak cały SR w Bochni. Aż dziw tutaj bierze, że ani obecny Starosta, ani jego prawnicy (w tym pani Machowska) pozwolili na jawne łamanie prawa, nie powiadomili instytucji nadrzędnej. Tutaj nie ma się co zachwycać ani wyrokiem (sędzia był podejrzany), ani samym panem Kortą, bo pisanie wielkimi literami świadczy o wielkiej podniecie, a takie sprawy lepiej załatwiać na żywo, w realu :D Widziałem oświadczenie pani sędzi, że zna się na stopie prywatnej z byłym starostą Jackiem Pająkiem. Jeżeli taki sędzia podejmuje się prowadzenia innej sprawy, w której jest ten sam świadek, to łamie prawo, powinien być wykluczony ze stanu sędziowskiego, a ponieważ sędzia jest nieodwoływalny, to jedynym dobrem jest przeniesienie nieuczciwego sędziego w stan spoczynku, żeby więcej nie orzekał i nie szkodził wymiarowi sprawiedliwości i ludziom. Obrażać sąd? Proszę się nie ośmieszać! Taki sędzia (a o znajomości tej sędzi z Jackiem Pająkiem na stopie prywatnej wiedział też prezes sądu i inni sędziowie!) jest hańbą i to właśnie taki sąd jak w Bochni obraża obywateli i przynosi ujmę wymiarowi sprawiedliwości w Polsce. To są rzeczy niebywałe, żeby taki sędzia dalej orzekał!
et

2015-11-25 14:44:37
Adam Korta zasłużył na odszkodowanie. Tak się z ludźmi nie postępuje. Ci innego zwolnić kogoś, bo nie ma etatu (szkoła w Łapanowie i inne szkoły), a co innego zwolnić dobrego pracownika, z sukcesami w wyjątkowo chamski sposób i jeszcze publicznie zarzucać mu wyimaginowane zarzuty. Tak się nie robi z pracownikiem. Sąd osądził sprawiedliwie. Tak się ludziom nie robi.
gredarek

2015-11-25 15:08:40
Ja się tak zastanawiam, czy niektórzy nie mają w umyśle zagraconego strychu. Wciąż wychodzi na to, że I skrzypce gra pan Korta, który tutaj ewentualnie ma tylko jedno zadęcie na puzonie w dwugodzinnym koncercie-spektaklu. Kiedy sędzia ma status iudex suspectus (sędzia uwikłany, podejrzany), to nie ma znaczenia kto jest powodem, a kto stroną pozwaną, bo taki wyrok nie może być uznany i sąd II instancji (po dobrej apelacji) uchyli ten wyrok. Nie może orzekać sędzia podejrzany, ma się wyłączyć sam, a jeśli tego nie zrobi, to łamie prawo. I to jest porządek na strychu, a nie graciarnia, w którym głównym gratem, przesłaniającym świat, jest dość dobrze ukształtowany pan Korta. Proszę nie zawracać głowy tutaj pracowitością, osiągnięciami pana Korty! Akurat w przypadku sędziego uwikłanego (a tutaj uwikłany byłby każdy sędzia z SR w Bochni!) pan Korta nie jest postacią z głównym monologiem, postacią pierwszoplanową. Ten fakt uwikłania sędzi czyni z pana Korty postać III planu, halabardnika. I wreszcie ktoś z prawników MUSI na to zwrócić uwagę, bo inaczej wszyscy oni popełnią przestępstwo zaniechania powiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa przez - o zgrozo! - sędziego (tutaj panią sędzię)! Na każdym obywatelu spoczywa taki obowiązek, ale na prawnikach szczególnie on wisi!
gredarek

2015-11-25 15:33:00
Szybko jeszcze dwa słowa, jako tamę tym laurkom dla p. Korty, żeby zagracone umysły oczyścić. Sprawa pana X przeciwko instytucji Y (reprezentowanej przez prawnika Y). Sąd zna się osobiście ze świadkami, na stopie prywatnej. Nieważne czy świadczą na korzyść X czy Y. Sędzia jest uwikłany. Jak traktować wyrok? Oczywiście jako niesprawiedliwy, bo nierzetelny, sędzia nie był bezstronny. I tutaj znaczenie wielkości X nagle maleje do zera. X jest nieistotny, Y jest nieistotna (instytucja i jej radca). Wyrok do uchylenia natychmiast! :D Proszę zatem powstrzymać się od komentarzy, których podstawą jest "znakomitość" pana Korty. Znakomitość pana Korty tutaj jest znikomo mała naprzeciwko uwikłania sędziego :D
Gruby

2015-11-25 17:05:27
Dobrze że ta dyrektorka w Łapanowie odeszła, zresztą to była słaba dyrektorka która nie potrafiła dogadać się z gronem pedagogicznym.
Ja...

2015-11-25 21:31:04
Ja uważam, że bocheński sąd jest sprawiedliwy i apolityczny. Ostatnie wybory pokazały, że ludzie mają dość partii, która zajmuje się głównie obsadzaniem stanowisk swoimi ludźmi, w dodatku bez konkursu lub w ustawionych konkursach (przykład pana Jana Burego i Podkarpacia - media donoszą, że za korupcję polityczną grozi mu do 12 lat więzienia). Dość arogancji władzy. Czas na zmiany. O zajmowaniu danego stanowiska powinny decydować kompetencje, a nie polityka. Ja wierzę w lepszą Polskę. To my decydujemy w wyborach. Żadna władza nie jest bezkarna i wieczna.
gredarek

2015-11-26 12:22:42
Każdy z nas ma prawo wierzyć w bezstronność sądu, w uczciwość sędziego. Takie przymioty jak bezstronność i uczciwość powinien mieć każdy sędzia. Niestety nie wszyscy dysponują tymi pozytywnymi cechami, niestety nie wszyscy są etyczni. I tutaj mam bardzo wiele zastrzeżeń do większości (a może nawet do wszystkich?) sędziów w SR w Bochni. Sprawy, w których stronami są osoby znające się na stopie prywatnej z Sądem, sprawy, w których świadkowie znają się na stopie prywatnej z Sądem - nie powinny być prowadzone przez ten sąd. Nie jest tutaj ważne nasze prywatne przekonanie, indywidualny odbiór, że SR w Bochni (jego sędziowie) są sprawiedliwi. Ważne jest to, żeby sami sędziowie nie łamali prawa. Są bowiem warunki określone w kodeksie, w których sędzia ma obowiązek wyłączyć się ze sprawy. Tego w wielu przypadkach w Bochni sędziowie nie robią i orzekają raz za razem jako iudex suspectus. Jeśli tego strona nie ujmie w apelacji, to może proces przegrać. A całe postępowanie przed sądem już było naznaczone stronniczością sędziego od początku. Dlatego nieważne kto tu z kim się sądzi, ważne, że sąd poprzez uwikłanie jest NIESPRAWIEDLIWY, bo inny być nie może, za taki każdy człowiek go uzna, niezależnie od orzeczenia i wyroku.
Tak po ludzku

2015-11-26 15:44:49
A mnie jest tylko żal. że pani Kortowa nie dożyła dna, kiedy jej syn został oczyszczony z zarzutów. To bardzo dobra i pobożna rodzina. Rodzina Bogiem silna.
do "Tak po ludzku"

2015-11-27 10:27:39
Zamiast szastać na prawo i lewo wartościami chrześcijańskimi, zwłaszcza, że wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazują, że jest to klasyczne pogaństwo, bo chrześcijanin, przynajmniej tak mnie uczono, zdaje się przede wszystkim na Wolę Bożą, a nie na "uwikłany" sąd bocheński, proponuję przeczytać ostatni wywiad na "Onecie" z dr hab. Uniwersytetu Jagielońskiego Piotrem Nowakiem. Z niego dowiemy się pikantnych szczegółów, jak "kacyki" w stylu ostatnich włodarzy w starostwie w Bochni załatwiali pracę między innymi takim "fachowcom" jak p. Korta, Całka, pewna Monika z Mikluszowic, czy genialny prawnik z Rzezawy...Proponuje najpierw lekturę, a potem ewentualne odwołania się do Boga, a nigdy odwrotnie...
gredarek

2015-11-27 13:38:18
A jakież to zarzuty ciążyły na panu Korcie? Cóż też tu ludzie opowiadają! Przecież nie został oczyszczony z zarzutów, bo to on przecie pozwał Starostwo Powiatowe w Bochni do sądu. :D :D Co do Boga: lepiej go nie wzywać nadaremno. Nie wiadomo czy klęcząca lub klęczący pod figurą nie ma diabła za skórą! :D Pan Korta może być i aniołem, ale tutaj sąd był uwikłany, sędzia podejrzana, więc wyrok do uchylenia natychmiast :D Nie może się sędzia prowadzący sprawę znać na stopie prywatnej ze stronami lub świadkami, a tutaj jeszcze świadek był starostą... :D :D :D Tacy sędziowie powinni być z automatu przesuwani karnie w stan spoczynku! Bo pani sędzia wiedziała, że popełnia przestępstwo, łamie prawo.
do poprzednika

2015-11-27 17:42:37
Ty to się nawet Boga nie boisz. Ale czekaj, Pan Bóg każdemu da radę. Państwo Kortowie, to niezwykle szlachetni i prawi ludzie i tak też wychowali pana Adama. A co do pana Zbigniewa Biernata to nie znam lepszego w Bochni prawnika. Zawsze pomocny, życzliwy i uczynny. Pomaga ludziom, udzielając porad prawnych i nie chce za to pieniędzy. Teraz takich ludzi, jak on to ze świecą szukać. Mam nadzieję, że kiedyś będzie wójtem, bo takiego dobrego kontaktu z ludźmi jak on to nikt nie ma. P.S. Panie Zbyszku, serdeczne dzięki za pomoc i wsparcie. A żonie i dziecku dziękuję za cierpliwość, bo często poświęca Pan prywatny czas na pracę społeczną i pomoc ludziom w potrzebie. Życzę Panu dużo zdrowia i kibicuję Pana klubowi piłkarskiemu.
hhee

2015-11-27 23:14:14
odezwał się pociotek :( żal.pl
dało się

2015-11-28 06:47:16
Dla mnie nieważne kto gdzie pracuje ważne żeby tą pracę wykonywał dobrze .Niestety za czasów pana Korty drogi powiatowe zbyt często były oblodzone ,śliskie zagrażające bezpieczeństwu kierowców i pieszych .Podczas ostatniej gołoledzi drogi zostały posypane ,czy potrzeba było ,,cudu '' czy zmiany osoby odpowiedzialnej za taki stan rzeczy ? Niestety jak się ktoś zabawia w politykę to niema czasu na pracę .
pracowało się

2015-11-28 15:03:13
Przypominam ci drogi internauto, że w latach 2010-2015 wydano przeszło 90 mln zł na poprawę infrastruktury drogowej w naszym powiecie, z czego znaczna część, również dzięki staraniom Adama Korty pochodziła ze środków zewnętrznych. Za czasów poprzedniego dyrektora PZD roczny budżet tej firmy to było zaledwie 4 mln zł. Ponadto pracownica Urzędu Wojewódzkiego zeznała, że to właśnie pan Korta przeforsował innowacyjną metodę zabezpieczenia osuwiska w Borównej, co okazało się znakomitym rozwiązaniem. Pamiętajmy też o innych sztandarowych działaniach pana dyrektora Korty i jego zespołu: most na Czarnych Błotach w Kamionnej, most na Stradomce, Ciąg Północny, Ciąg Południowy oraz liczne "schetynówki". Sąd Pracy przyznał, że liczni świadkowie potwierdzili, że pan Adam Korta był pracownikiem kompetentnym, skrupulatnym, kreatywnym i łatwym w kontaktach z ludźmi i w związku z tym jego zwolnienie z pracy było nieuzasadnione.
gredarek

2015-11-28 15:14:47
I ten Anioł Korta w sądzie II instancji przegra. Z "diabłem starostą". Bo tutaj nieważne czy to anioł, czy diabeł, bo sąd uwikłany :D Sprawa wróci do ponownego rozpatrzenia w sądzie w Bochni, a - jeśli się sędziowie nie przyznają - to znowu, każdy z nich będzie miał ten sam status: iudex suspectus. Dlatego abstrahuję od niebiańskości pana Korty i ewentualnej infernalności (tak śmiało przypisywanej tutaj) pana Węgrzyna. Bo to sąd był tutaj piekielny! Sąd tzw. nieostateczny i niebezpiecznie uwikłany, do czego przyznał się w innej sprawie, a w tej to zataił. Znajomość na stopie prywatnej ze świadkiem (akurat tym samym w dwóch sprawach!) wikła sędziego jednakowo. Skoro w poprzedniej sprawie SO w Tarnowie rozpatrzył apelację tylko w jednym punkcie (iudex suspectus), zauważył łamanie prawa przez sędzię SR w Bochni, to tutaj jest analogia. Co do pana Zbigniewa Biernata. Owszem, może pomaga ludziom. Zmywać, sprzątać, czasami przeprowadzi staruszkę przez jezdnię. To piękne, szlachetne, godne. Na temat zdolności wypisywania się, rozmowy z petentem - mam całkowicie rozbieżne i odmienne doświadczenia, pan ów wcale sympatyczny nie był, był nawet nieelegancki aż do granic pieniactwa. Może miał zły dzień? A może trafił na mądrych, więc pozostawało naprodukować piany, żeby nie zauważyli z kim mają do czynienia. Rodzina silna jest umysłami ludzi ją tworzących. Ludzie bezrozumni, aczkolwiek religijni, zaczynają mylić członki z członkami, byt z odbytem i guru z górą. Dlaczego? Bo im ksiądz wmawiał, że wróżby andrzejkowe to straszny grzech, że to źle wpływa na rozwój dzieci, że to magia i okultyzm. Proszę bardzo, to dlaczego dalej poleca się tę bajkę, w której jest "oko za oko - ząb za ząb"? W tej samej księdze z bajkami jest także o tym, jak Miłosierny Ojciec nakazał innemu ojcu zabić syna... Miłosierny, bo w końcu podstawił baranka do zabicia? W bajki się poza tym nie wierzy... To są (fachowo) baśnie. Ale są po to, by właśnie uczyć rozróżniać dobro od zła, a nie jak "oko za oko" -- nienawiści i zemsty. Skoro w Piśmie Świętym widać tę mściwość, to wolę Kopciuszka niźli Stary Testament. Po co ten Stary Testament drukują? Przecież on jest bardziej straszny niż "Dziewczynka z zapałkami" Jana Chrystiana Andersena, a już przy tej baśni dzieci płaczą. To zacznijcie jeszcze im czytać Stary Testament i nauczcie zabijać, nienawidzić i mścić się. Wiara jest piękna, a religia paskudna (każda!). Wiara uskrzydla, religia rodzi potwory!
znawca

2015-11-28 20:56:20
Pan Biernat,może w Gminie Bochnia służy radą, bo za to dostaje kasę , ale w tej Gminie w której był wybrany na radnego jakoś nie widać jego działalnosci, ani me ani be ani kukuryku , ach zapomniałem, jednej osobie pomaga, a co do łączenia tego pana z funkcją wójta to śmiech na sali, oczywiście bez publiczności bo tylko jedna osoba przyklaszcze, ta która będzie zastępcą bądz sekretarzem.
sołtys

2015-11-28 21:12:43
Może dość peanów na działalność Pana Korty, jak chcecie zobaczyć kawałek drogi powiatowej w Borku łączącej Borek z Ostrowem Królewskim to można przyjechać, pobocza marnie utwardzone, parking przy szkole nie wyasfaltowany chodż jest w pasie drogowym, to samo parking przy remizie OSP i asfalt na tej drodze był kładziony, za czasów dyrektorowania Pana Korty, praca rozpoczęta, a nie skończona, co na to były członek zarządu powiatu, jeżdzi po tej drodze.
Pawlaki, Kargule i Gredarek

2015-11-29 10:14:25
Sąd sądem a sprawiedliwość musi być po naszej stronie!
gredarek

2015-11-29 17:32:49
Jeszcze raz przypomnę, że w tej sytuacji pan Korta jest nieważny, bo orzekł i wydał wyrok sędzia podejrzany. Apelacja (o ile nastąpiła w terminie) powinna właśnie na tę sprawę zwrócić uwagę. Sąd i tak wtedy będzie ten proces toczyć od początku. Ale inny sędzia (sędzina), a być może (z tych samych powodów!) trzeba będzie wykluczyć wszystkich sędziów z SR w Bochni i sprawę przekazać do innego sądu.
Sąd "zdemaskował" starostwo

2015-11-29 17:50:39
Przypominam państwu, że pan Adam Korta nie był jedyną ofiarą łamania Kodeksu Pracy dobrych obyczajów i czystej ludzkiej przyzwoitości. 26 listopada Sąd Pracy w Bochni wydał wyrok w sprawie pana Zygmunta Panka, który również został niesłusznie zwolniony. Przypomnę, że pan Panek był pracownikiem Wydziału Bezpieczeństwa, Oświaty i Spraw Społecznych. Decyzją Sądu został on przywrócony do pracy na swoim dotychczasowym stanowisku.
do poprzednika

2015-12-01 00:44:18
Proszę zapoznać się z ugruntowanym orzecznictwem i wyrokami Sądu Najwyższego w tej materii. Pracodawca w przypadku braku zaufania lub utraty, ma prawo zwolnić pracownika. Koniec. Kropka. To, że ktoś wygrał przed bocheńskim sądem podobną sprawę, jeszcze o niczym nie świadczy, zwłaszcza, że prawdopodobnie prowadziła ją ta sama sędzia, bo innej możliwości nie ma. Jeśli świadkiem w tamtej sprawie był również Jacek Pająk, to sędzia ma obligatoryjnie taki sam status - "iudex suspectus" i wyrok musi być uchylony. Takie mamy prawo i ma to, jak widać, niewiele z odczuciami społecznymi. O samym starostwie, zwłaszcza jego prawnikach, jakie jest moje zdanie, nie trudno się domyślić. Ale to są dwie różne rzeczy i proszę to rozróżniać. Proszę polemizować merytorycznie, a nie na zasadzie "jedna pani drugiej pani..." Tymi "ofiarami" też nie szafowałbym na lewo i prawo, bo jak widać, to raczej bochnianie są poszkodowani, że zostali skazani na miernych urzędników, czy też sędziów będących z etyką na bakier.
w obronie Sądu

2015-12-01 06:02:39
Obrażanie Sądu, publiczne oskarżanie o ustawione wyroki i korupcje to przestępstwo. Osoby, które tak robią powinny podpisywać się imieniem i nazwiskiem, a nie anonimowo obrzucać błotem sędziów w Internecie. Ponadto pracodawca może utracić zaufanie do pracownika tylko jeśli ma ku temu powody - namacalne dowody. Pracodawca nie jest tyranem, który może z pracownikiem zrobić wszystko - wyrzucić na bruk bez powodu, z naruszeniem prawa i przedstawiać Sądowi fałszywe, absurdalne, wymyślane na "gorąco" zarzuty. Solidarność wywalczyła prawa pracownicze, za co wielu działaczy zapłaciło krwią i więzieniem. Uszanujmy to w Wolnej Polsce.
gredarek

2015-12-04 12:06:24
Do "w obronie sądu". W obronie sądu powinien występować ktoś mądry, ktoś, kto sprawdzi sobie parę informacji lub do nich dotrze. Jeżeli piszę tutaj, że sędzia Marzena Famielec-Roch złożyła w innej sprawie oświadczenie, iż zna świadka Jacka Pająka na stopie prywatnej, a w związku z tym została wyłączona ze sprawy (podobnie do innych sędziów), to w tej sprawie (Starostwo-Korta) ma taki sam status: iudex suspectus. Jeżeli pani sędzia jeszcze zna się np. z imprez z panem Kortą, to jeszcze gorzej. Stosownego oświadczenia przed podjęciem tej sprawy nie dała w ogóle! Zatem zataiła znajomość na stopie prywatnej z jednym z głównych świadków (byłym pracodawcą pana Korty, tym, który go zatrudnił!). Proszę mi nie mówić, że sądy są aż tak niezawisłe i sprawiedliwe. Wystarczy bowiem fakt, że SSR w Bochni Ewa Bem-Kozioł ma męża w SO w Tarnowie (jednostka nadrzędna, rozpatrująca apelacje od wyroków SR w Bochni, w tym apelacje od wyroków żony sędziego Tomasza Kozioła!). W Dąbrowie Tarnowskiej pracuje jako sędzia siostra sędzi Ewy Bem-Kozioł, Maria Bem-Flasiińska, a apelacje od jej wyroków także rozpatruje Sąd Okręgowy w Tarnowie, w którym szwagier jest rzecznikiem sądu... Mało? Według profesorów prawa karnego taka sytuacja to jawne łamanie prawa! Nie może być tak, że małżeństwa pracują w podlegających sobie jednostkach albo jedno jest sędzią, a drugie prezesem sądu, jak było w Dąbrowie Tarnowskiej, kiedy sędzia Maria Bem-Flasińska była prezesem sądu. Już nie jest, ale była. Są i inne powiązania sędziów, które świadczą o całkowitym braku etyki. Mało dostarczam co chwilkę faktów? Proszę sobie najpierw sprawdzić rzetelność i etyczność sędziów SR w Bochni, a dopiero potem występować w ich obronie. Jeżeli się mnie straszy odpowiedzialnością karną, to jest się niedoinformowanym straszydłem :D :D Przepraszam, ale tak wychodzi :) Moim zdaniem wszyscy znani mi sędziowie z SR w Bochni powinni odejść z zawodu, być wykluczeni za łamanie prawa. Sędzia, który zna się na stopie prywatnej ze świadkami lub stronami (albo jednymi i drugimi) nigdy nie powinien nawet pomyśleć o tym, by się prowadzenia tej sprawy podjąć, a co dopiero orzekać i wydać wyrok jako iudex suspectus. Przecież tutaj sędzia złamał prawo, jest nieetyczny, a gdyby nie moje słowa, to uprawomocniłby się np. wyrok wydany przez sędziego uwikłanego! I godność sędziego pozostałaby nienadszarpnięta, a przecież wymogi etyczne stawiane sędziom dyskwalifikują takich ludzi! Proszę sprawdzić w sądzie. Jest takie oświadczenie sędzi Marzeny Famielec-Roch w innej sprawie (oświadczenie z wiosny 2015!) :D :D Sąd Rejonowy w Bochni - moim zdaniem - nadaje się do zamknięcia, do czasu wymiany sędziów (wszystkich!).
Sąd w Bochni

2015-12-06 00:11:44
Gratuluję bocheńskim sędziom - pokazaliście państwo, że wydajecie sprawiedliwe wyroki i nie działacie pod wpływem rządzącej koalicji. Brawo. Żadna władza nie może łamać praw pracowniczych. Nie można traktować urzędu, jak łupu politycznego. Wierzę, że ruch Kukiza wprowadzi mechanizmy, które ukrócą tę patologię.
gredarek

2015-12-06 13:13:05
Do "Sąd w Bochni". Sędziowie są uwikłani, wiec wyrok nie może być sprawiedliwy. On jest z gruntu niesprawiedliwy, bo orzekał sędzia podejrzany. W ogóle SR w Bochni nie powinien tej sprawy się podjąć (znajomość sędziów ze świadkami!). Proszę nie wychwalać sędziów, którzy akurat nie mają grama etyki! To obraza dla sędziów z SO w Tarnowie, którzy taki proceder raz określili jako jawne łamanie prawa! Jeżeli mamy oceniać sprawiedliwość wyroku, to najpierw musi orzekać sędzia nieuwikłany! :D Ocena bezrozumnych jest zawsze jakaś dziwnie pokrętna i w specyficzny sposób uzasadniana. Sędzia uwikłany i peany na temat jego orzeczenia i wyroku. Wstyd dla tej osoby, która bezrozumnie wychwala nieetycznego sędziego.
groźby

2015-12-06 16:59:16
Pomówieni sędziowie powinny zaangażować odpowiednie służby, aby walczyć o swoją godność i dobre imię. Niech żyje wolna Polska, dobra zmiana i apolityczne sądy!
A

2015-12-11 17:03:31
gredarek ustał,pięć dni już nic nie pisze.
do "A"

2015-12-12 06:43:15
A do kogo ma pisać? Do co najwyżej "ćwierćinteligentów"? Jeśli facet podaje konkrety, a jakiś przymulony jegomość, czy nawiedzona przekupka, w koło trajkocze to samo, to jaki to ma sens? Niestety, Bochnia na przestrzeni ostatnich lat stała się klasycznym "grajdołkiem", do czego niewątpliwie przyczyniły się takie miernoty partyjne jak Jacuś, Tomuś, Adaś itp. Wstyd się gdziekolwiek przyznać, że mieszka się w Bochni, bo każdemu, w miarę rozgarniętemu człowiekowi, miasto to kojarzy się jednoznacznie - "skansen". Na obecnych włodarzy też nie ma co liczyć, bo Bochnia potrzebuje menadżera z prawdziwego zdarzenia, a nie aparatczyka, w dodatku jeszcze starego "pierdziocha". I bynajmniej nie jest to aluzja do żadnych, bardzo popularnych tutaj kiedyś "pierdów". Świetnie to kiedyś zobrazował, bodajże "gredarek", ale nie jestem pewien czy on, że jest takie "bagienko bocheńskie". I w dodatku jeszcze uwikłani sędziowie...Nic dodać, nic ująć.
do poprzednika

2015-12-12 08:09:25
Nie obrażaj ludzi, bo to są groźby karalne. Sąd w Bochni jest sprawiedliwy i apolityczny!!! Możemy być dumni, że mamy taki Sąd. Tak trzymać!!!
do "do A"

2015-12-12 20:55:53
jeżeli tak Tobie pasuje to nie przyznaj się do Bochni, mów że jesteś np:z Pcimia.A gredarek to może i mądry gość,tylko monotematyczny.
Szacunek!

2015-12-13 11:12:21
NIE OBRAŻAJ LUDZI, NIE NAZYWAJ ĆWIERĆINTELIGENTAMI, TO GROŹBY. SZANUJMY SIĘ.
Jurek

2015-12-26 13:37:09
gredarek podobno cię pojebało.
Jurku

2015-12-26 17:48:29
Jurku, są święta. Ponadto nie należy zniżać się do pewnego poziomu. Pamiętaj, że mądrzejszy zawsze ustępuje. Najważniejsze, że Sąd wydał sprawiedliwy wyrok. Nadużywanie władzy i łamanie praw pracowniczych zostało potępione. Świętujmy.
REKLAMA