Bochnia wydarzenia

piątek 08 lutego 2019 00:23:08

Archeolodzy dotarli do średniowiecznej drogiArcheolodzy dotarli do średniowiecznej drogi

Prace przy rewitalizacji starówki w Bochni w ramach programu Rynek "OD-NOWA", przyniosły dziś ciekawe odkrycie. Na ul. Rynek ciągnącej się od zachodniego rogu Rynku wzdłuż Bazyliki odkryto drewnianą drogę, która posiada kilka nawarstwień.

 

Podczas postępu prac archeolodzy systematycznie odkrywali podłużne drewniane belki. Wierzchnia, najbardziej zewnętrzna warstwa na najwyższym poziomie nie jest taka stara. Jak poinformował nas Marcin Paternoga, nadzorujący prace archeologiczne podczas rewitalizacji starówki, może ona pochodzić jeszcze z pierwszej połowy XIX wieku. Ciekawą sprawą jest jednak to, że pod drewnianą odkrytą nawierzchnią znajduje się kilka warstw drewna, które było układane w różnych wiekach jako kolejne drogi. Na ul. Rynek mamy więc do czynienia z kilkoma warstwami drewnianych dróg. Szef prac archeologicznych dodaje, że podczas kopania studzienki będąc na głębokości ponad dwóch metrów (dokładnie 2.20m) nie osiągnięto jeszcze właściwego, rodzimego gruntu. Dopiero na takich głębokościach można mówić o pozostałościach drogi ze średniowiecza czyli sprzed kilkuset lat. O konkretnych datach jeszcze się nie mówi. Te ustalą dopiero badania dendrologiczne. Powierzchnia Bochni pierwotnie była więc niższa o ponad dwa metry. Nie jest to nic dziwnego. Pierwotny poziomom Krakowa sytuował się w średniowieczu  o sześć metrów głębiej niż drogi po których obecnie chodzimy. Drogi  Wrocławia były niższe o ponad pięć metrów od dzisiejszych bruków– mówi Marcin Paternoga.

Jak doszło do tak znacznego nawarstwiania się dróg i podnoszenia poziomu miast? W czasach średniowiecza śmieci i nieczystości wyrzucano najczęściej na drogi. Lądowały tam i odchody zwierząt ciągnących wozy i nieczystości z okolicznych domów. Na drewnianej drogowej nawierzchni tworzyła się więc breja nieczystości zmieszana z błotem, która przykrywana była później piaskiem i ubijana przez przechodniów i przez jeżdżące wozy. Po pewnym czasie na taką warstwę błota, w której można było już zgubić buty, kładziono kolejną warstwę drewnianych belek i tworzono nową drogę jednocześnie podnosząc poziom miasta. W odkrytych warstwach drogi warstwy błota, nieczystości i materii organicznej jest widoczna jako czarna mierzwa. Tak było i w Bochni gdzie poprzez okresowe nawarstwianie drewnianych dróg wywindowano wysokość obecnych bruków w centrum o ponad dwa metry.

Archeolodzy mają nadzieję zbadać pełny przekrój nawarstwień drogi podczas dalszych prac, które mają też na celu poprowadzenie kanalizacji deszczowej.

Teren na którym odbywają się obecnie prace był terenem przykościelnym. W niedalekiej odległości od odkrytej części drewnianej drogi znajdował się cmentarz. To było najprawdopodobniej powodem znalezienia na terenie obecnych prac archeologicznych dwóch krzyżyków z brązu. Ich rozmiary są niewielkie - ok. 3 cm. Inne znajdywane przez archeologów przedmioty to najczęściej kawałki ceramiki i kości zwierząt.

pw

Droga drewniana ul Rynek.JPG

Napisz swój komentarz:

Nick:

Komentarz:

By uniknąć spamu wpisz kod z obrazka:

Komentarze użytkowników

Czasbocheński nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo, naruszajace dobra osób trzecich lub wypowiedzi prawem chronione mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

bart

2019-02-08 19:52:56
Dodajmy, że taka drewniana droga świadczyła też o statusie miasta - w dawnych wiekach był to luksus; nic dziwnego też, że przylega ona do Rynku rozpoczynając ciąg komunikacyjny w kierunku dawnej Bramy Krakowskiej. Kolejnym powodem urządzenia takiej drogi mogło być legendarne bocheńskie błoto...
,,znafcy''

2019-02-09 09:25:19
Niech wezmą się do roboty, którą mają wykonać, a stare bale do muzeum można znaleźć na każdej drodze na wsi a nie rujnować w tym celu centrum . Dość tego o.......a !
archeo

2019-02-10 12:51:56
przykryć fragment szklaną płytą ,część znalezisk do muzeum i do roboty nieroby bo tak to im roku braknie na wykonanie a burmistrz jest zbyt słaby i łatwowierny i bez znajomości zarzadzania to go znów wykiwaja na kasie pewnie?
P

2019-02-10 15:37:34
Mam nadzieję, że nie zakopią tego fragmentu i znajdzie się to pod szkłem by można było to na co dzień widzieć. Każde miejsce budzące ciekawość dla turystów jest cenne. Nie mówiąc już o nauce naszej historii.
historyk

2019-02-10 18:44:21
do tego trzeba mieć mózg a kto go posiada i potrafi uzywać w urzędzie -oto jest pytanie....?
kbc

2019-02-10 18:56:32
A gdzie byli archeolodzy jak dwa razy rozkopywali to arcydzieło . A teraz to już pic na wodę strata czasu .Długo jeszcze się będą z tym p....lić ? Jak nie mają ludzi do roboty to niech lepiej płacą chyba biorą za to pieniądze i to niemałe.
Onufry

2019-02-12 10:33:16
Przytoczoną poniżej przeczytałem w miesięczniku POLICJA 997 z kwietnia 2012. Fragment dotyczący Bochni podaje w oryginalnym brzmieniu -'' POLSKIE ZAMTUZY - w Polsce pierwszy dom publiczny powstał w piętnastym wieku w BOCHNI . Ze świadczonych tam usług korzystali głownie kupcy przybywający po sól ..Miejskie domy publiczne zwane z niemieckiego zamtuzami funkcjonowały we wszystkich większych miastach pod nadzorem kata miejskiego i przeważnie prowadzone były przez jego żonę.O ile miasta godziły się a nawet czerpały zyski z katowskich zamtuzów , to prostytucja poza nimi uważna była za nielegalną'' .koniec cytatu---A dzisiaj co --ani kata ani zamtuzów .
REKLAMA