Bochnia wydarzenia

środa 18 marca 2015 23:13:03

„Surmetal” ma problem z mieszkańcami ul. 20 Stycznia„Surmetal” ma problem z mieszkańcami ul. 20 Stycznia

Albo na odwrót   

Gośćmi marcowej komisji rewizyjnej w bocheńskim magistracie był Marek Krężołek, właściciel firmy „Surmetal” oraz mieszkańcy ulicy 20 Stycznia, którzy sprzeciwiają się prowadzonej przez niego działalności.




Marek Krężołek prowadzi działalność gospodarczą, która siedzibę ma przy ulicy 20 Stycznia w Bochni. Firma, którą zarządza, zajmuje się m.in. pracami melioracyjnymi, remontowymi czy wyburzeniowymi. Przedsiębiorca prowadzi również działalność związaną z odpadami: skupem złomu, makulatury czy metali kolorowych.

W obradach komisji rewizyjnej Marek Krężołek wziął udział, ponieważ jak stwierdził dowiedział się, że za jego plecami toczą się dyskusje dotyczące jego działalności, także w Urzędzie Miasta.

Przypuszczenia bocheńskiego przedsiębiorcy potwierdził przewodniczący komisji rewizyjnej Bogdan Kosturkiewicz, który stwierdził, że sprawa firmy „Surmetal” była poruszona przez komisję już dwukrotnie.

- Zajmujemy się tym tematem, ponieważ wpłynęła do urzędu skarga mieszkańców na prowadzoną działalność. Stwierdziliśmy jednak, że jest ona prowadzona zgodnie z pozwoleniem, ponieważ zezwolenie, które pan posiada, ma charakter podmiotowo –przedmiotowy tzn. jest ściśle oznaczony obszar, gdzie pan może prowadzić działalność związaną z gospodarką odpadami – mówił były włodarz Bochni, dodając jednak, że w ostatnim czasie wynajął pan od miasta inne działki, w związku z tym uznaliśmy że działalność, która ewentualnie byłaby prowadzona nie będzie działalnością zgodną z ustawą o odpadach – stwierdził przewodniczący komisji.

Zdaniem Bogdana Kosturkiewicza niepokój mieszkańców ulicy 20 Stycznia wzbudziła wiadomość o rozszerzeniu działalności prowadzonej przez Marka Krężołka, polegająca na przetwarzaniu złomu. Mieszkańcy są również zbulwersowani, że drogą prowadzoną do „Surmetalu” poruszają się samochody o wadze przekraczającej 2,5 tony. Ich zdaniem droga ta nie jest przystosowana do takich pojazdów stąd m.in. znak, który zabrania poruszania się tego typu samochodów. Według nich przepis ten jest jednak łamany.

Z postawionymi zarzutami całkowicie nie zgadza się właściciel bocheńskiej firmy, który zaznacza, że nie prowadzi działalności z tzw. materiałami niebezpiecznymi oraz że nie przetwarza surowców. Marek Krężołek przyznaje, że rozszerzył działalność na działce, którą dzierżawi od miasta. Po uwagach burmistrza Bochni -  Stefana Kolawińskiego postanowił jednak ograniczyć te działania wyłącznie do działki, na której ma pozwolenie składowania i obrotu tego typu odpadami.

Podczas posiedzenia komisji właściciel firmy „Surmetal” zaznaczył, że konflikt z mieszkańcami sąsiadującymi z jego firmą powoduje utrudnienia w jej funkcjonowaniu.

- Odnoszę wrażenie, że jest to nękanie naszej firmy. Tam pracuje kilkanaście osób, które przez to się utrzymują. Płacimy bardzo duże podatki. W zeszłym roku zapłaciłem około 2 mln. zł podatków – zaznaczył Marek Krężołek podając przykład kontroli w jego przedsiębiorstwie, która została przeprowadzona na wniosek jednego z mieszkańców ulicy 20 Stycznia.

- Miałem ostatnio kontrolę na wniosek pana R., że przy ogrodzeniu działki Urzędu Miasta przechodzi rurociąg gazowy. Był inspektor z gazowni i stwierdził, że na tej działce mogę prowadzić działalność polegającą jedynie na przetrzymywaniu tam np. samochodów, jakiś bezpiecznych materiałów. Zabroniono mi tylko pracy sprzętem ciężkim. Ma przyjechać ekipa z Tarnowa, która wyznaczy od rurociągu pas 3-metrowy, który będzie obligował mnie do zakazu tam pracy – mówił przedsiębiorca.

Właściciel „Surmetalu” przytoczył również przykład incydentu, który miał miejsce około miesiąca temu, gdzie ktoś podłożył na terenie zakładu ogień.

- Przyjechała straż pożarna i stwierdziła, że było to podłożenie ognia. Traktuję to jako działanie przeciwko naszej działalności – stwierdził Marek Krężołek, który zaznaczył, że nie jest osobą, która musi robić coś ponad wszystko i że jeśli miasto stwierdzi, że ma się z dzierżawionej działki wyprowadzić - to tak postąpi.

Radny Kazimierz Ścisło stanął w obronie właściciela bocheńskiej firmy.    

- Pan prowadzi działalność od 2005 roku i poszczególni burmistrzowie wydzierżawiali plac. To jest przedsiębiorstwo, na które nigdy nie było nic podnoszone w czasie zebrań osiedlowych. W niedalekim sąsiedztwie są takie firmy RPK czy BZUK i też dojeżdżają tam samochodami powyżej 2,5 tony. Nie niszczmy przedsiębiorstw bocheńskich – apelował były przewodniczący Rady Miasta.

Marek Bryg zaznaczył, że też nie jest za „utrudnianiem życia” bocheńskim firmą. Podkreślił jednak, że przechodzący przez działkę rurociąg, na której znajduje się „Surmetal” jest dużym zagrożeniem dla mieszkańców.

Jeden z mieszkańców ulicy 20 Stycznia zaznaczył, że w miejscu, w którym niegdyś było spokojnie, teraz nie da się normalnie żyć.

- Pan się do nas sprowadził, a nie my do pana i pan powinien przyjść do mieszkańców wprowadzając taki ciężki sprzęt i zapytać się, czy nie wpływa to na nasze życie. Tam się żyć nie da. My chcemy tam tereny zielone. Mamy dzieci i chcemy, żeby tam np. jeździły na rowerach. W planie przestrzennym jest zapisane, że mogą tam być ścieżki rowerowe, ławeczki, place zabaw i my, jako mieszkańcy chcemy coś takiego mieć – mówił mieszkaniec ulicy.

Marek Krężołek na słowa mieszkańca odparł: - nie jestem człowiekiem konfliktowym. Jeżeli większości nie odpowiada moja działalność, to ja tam nic nie muszę. Przeniosę się do pasa, gdzie mogę działać, zrobię dźwiękochłonne ogrodzenie itd. – zaznaczył właściciel „Surmetalu”.

Jak dalej potoczą się losy bocheńskiego przedsiębiorstwa i mieszkańców ulicy 20 Stycznia? Czy rzeczywiście dojdą do porozumienia? Czas pokaże…

Napisz swój komentarz:

Nick:

Komentarz:

By uniknąć spamu wpisz kod z obrazka:

Komentarze użytkowników

Czasbocheński nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo, naruszajace dobra osób trzecich lub wypowiedzi prawem chronione mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

Radni

2015-03-19 00:53:51
Może zrobicie zakaz sklepów, zakładów, szkół, ulic... wtedy będziecie mogli spokojnie spać, pójść na spacer, w niebo popatrzeć i wieczorem zmówić pacierz... Boże, ale mu dopieprzyłem..
głupole

2015-03-19 09:14:26
Za chwilę Wam dzieci podrosną, przestaną jeździć na rowerach i zaczną szukać roboty. Wtedy może Was olśni...Jak chcecie spokoju to chyba zły rejon na mieszkanie wybraliście...Między Stalproduktem a linią kolejową. Polecam Puszczę Niepołomicką, albo okoliczne wsie. Tam będziecie mieli spokój.
mieszkaniec

2015-03-19 11:18:36
domy mieszkalne przy ul. 20-Stycznia stoją od dziesięcioleci; oczekiwanie, że mieszkańcy wyprowadzą się do lasu, by przemysł mógł się rozwijać, jest niepoważne; przecież mamy nową strefę przemysłową- tam jest miejsce dla uciążliwego przemysłu; życzymy firmie Surmetal sukcesów, ale nie kosztem jakości życia mieszkańców miasta
sąsiad

2015-03-19 12:11:30
trzeba skontrolować firmy przy ul. 20-Stycznia i przyległych pod względem spełniania norm środowiskowych (hałas, zanieczyszczenie powietrza, gleby itd.)
Remik

2015-03-19 12:51:15
Bardzo porządny, spokojny człowiek. Zbudował sam dużą firmę od podstaw. Daje zatrudnienie mieszkańcom oraz możliwość dostępu do tanich części zamiennych do samochodów.
do Remik:

2015-03-19 17:10:36
Właściciel firmy Surmetal może być porządnym człowiekiem, ale jeśli przez swoje działania naraża życie i zdrowie okolicznych mieszkańców, to obowiązkiem władz miasta jest do tego nie dopuścić
Paul

2015-03-19 18:27:03
po pierwsze primo-marny dziennikarzyna napisał;Marek Bryg zaznaczył, że też nie jest za „utrudnianiem życia” bocheńskim firmą.Proponuje cofnąc sie do szkoły podstawowej gościu.Po drugie ;mieszkancy sa strasznymi płaczkami i nic im nie pasuje,nawet autobusy BZk,Rpk -żenada.A Surmetal robi porządną robotę i to trzeba popierać i wspierac ,a nie przeszkadzać i płakać jak marudy haha-merutorycznie.To pisałem ja -nadworny Jarząbek pupilek bu.......
wiec

2015-03-19 18:54:04
moze by miasto pomoglo dla wlasciciela np. postarac sie o inne miejsce na czesc dzialalnosci
do płaczków

2015-03-19 20:46:33
Wam co polskie to nic k..... nie pasuje pociągi Wloskie węgiel Ruski stal Austryjacką samochody Niemieckie skąd jeden czy drugi chcecie mieć pieniądze na życie utrzymanie rodziny czy emerytury ? Jak i tak duża część z zagranicznych firm robi te towary właśnie w Polsce tylko że podatki izyski wypływają za granicę .A może łaskawie jeden z drugim pospaceruje po parku uzbornia czy pojeżdzi na rowerach po puszczy czy to tak daleko? W końcu duża część mieszkańców decydowała się na budowanie domów między młynem torowiskiem i śmietniskiem !
Paul

2015-03-19 20:52:36
18:27:03, to czas wpisującego("od czasu do czasu") pod moim nickiem, miernoty, który bardzo "zatęsknił" i nie mógł się doczekać, komentarza w tym temacie; Tak więc, proszę bardzo- zaniepokojenie, mieszkańców tego rejonu Bochni- 20-go Stycznia, Goczałkowskich- wzbudził fakt, iż Właściciel F-my "Surmetal", na przełomie m-cy listopad/grudzień, zaczął poszerzać obszar prowadzonej działalności, poza dotychczas wykorzystywany teren. Do "tej' pory, nie wnoszono, zapytań, pism w sprawie prowadzonej działalności. Szef w/w Firmy, oraz wydzierżawiający(;) teren kolejnych działek, Prezes BZUK, nie wzięli pod uwagę, że dotychczas milczący "sąsiedzi" wykazywali dobrą wolę, 'tolerując", zwiększony od pewnego czasu, hałas i łamanie zakazu wjazdu samochodów powyżej 2,5 tony przez ulicę Wygoda, 20-Stycznia, Goczalkowskich. Fakt, że jeżdżą tymi ulicami autobusy i śmieciarki, nie jest adekwatnym argumentem- ale, to też można zacząć próbować zmieniać; W grudniu ubiegłego roku, w związku z faktem, że nikt nie wyjaśnił, jakie jest cel i zamierzenia, rozszerzającej działalność(j.w.) F-my Surmetal, Mieszkańcy, zwrócili się do Burmistrza, o przywrócenie terminu, do złożenia Wniosku, odnośnie zmiany przeznaczenia "tego" terenu, w opracowywanym obecnie Studium GMBochnia. Sprawa, "się toczy"; Jak zwykle, w takich przypadkach, opór "materii"był i jest duży, stąd, sprawa trafiła do Komisji Rewizyjnej- Przewodniczącym tej Komisjijest Radny z tego terenu, p.B.Kosturkiewicz- która w tej sprawie zawnioskowała do Burmistrza, wnosząc aby Szef Firmy "Surmetal", prowadził swoją działalność, na terenie, przed rozszerzeniem obszaru działalności- jeżeli, dobrze dosłyszałem w trakcie obrad Komsji, p.Marek Krężołek, takie uzgodnienia poczynił w rozmowie z Burmistrzem; Ten fakt, wymaga potwierdzenia przez Organ wykonawczy. Tak samo, jak wyjaśnienia wymaga, cel, na jaki Skarb Państwa-samorząd, przekazał BZUK lub jego poprzednikowi działki w wieczyste użytkowanie oraz dlaczego Spółka a nie Gmina, jest posiadaczem działek (przy ul.20-go Stycznia) o nieuregulowanym stanie prawnym, swobodnie nimi dysponując; Ujęcie sprawy przez Właściciela, że nikt z nim nie rozmawiał i nie składał zastrzeżeń, może i jest słuszne ale tego samego oczekiwano od Niego, kiedy działalność prowadzonego składu, zaczęła być, naprawdę uciążliwa dla bliskich sąsiadów(hałas) a rozszerzanie działalności na kolejne działki, zaskutkowało, takimi a nie innymi działaniami; Czym skutkuje złożony przez Mieszkańców, Wniosek lub Uwaga do zmiany Studium? Na końcowym etapie, Rozstrzygnięciem" na tak" lub "na nie" przez Burmistrza i Radę Miasta i w konsekwencji zmiana lub brak zmiany przeznaczenia terenu w Studium. W międzyczasie, można i trzeba rozmawiać, co z reguły, przynosi dobre efekty, gdy strony wzajemnie się rozumieją i doceniają;
nnn

2015-03-19 22:17:05
Jakoś w pobliżu surmetalu domów nie widzę.typowa polska zazdrość leni.A ty Adaś zamiast tylko spać weż się za robotę ,to ci nic nie będzie przeszkadzać.
do Poula

2015-03-20 05:17:21
Tyle się nakaligafowałeś że sam z tego nic nie zrozumiesz . Ja odkąd pamiętam to w tym miejscu były zakłady był chałas duży ruch z tym związany a domy mimo to budowali więc czemu jeden czy drugi jest zdziwiony że ,,nagle ''pojawił się chałas czy duży ruch
taki z miasta

2015-03-20 11:08:39
Zamiast sobie ubliżać zobaczie na zdjęcie nr 1? Wyraz twarzy właściela firmy mówi wszystko !!!!!!!!!!!!!!!. A co mówi nie będę pisał. Każdy może się domyśleć!!!!!!!!!!!!!!
moze

2015-03-20 13:10:18
przeniesc firme w inne miejsce bo to prawda ze nikt by nie chcial mieszkac przy takim zakladzie czy byl zrobiony pomiar odpadow radioaktywnych jesli to sklad albo badano glebe czy wode i wtedy bedzie jasne czy zostawic lub zmienic lokalizacje
Paul

2015-03-22 09:24:22
Ale se napisałem! Jestem mondly, enteligentny, umie sie wyslawiac a jak pisę! Nowy temacik tez posumowywuje bo znam sie na wsystkim i wsystko wiem!
gazol

2015-03-22 13:42:36
od razu widać, że'' Paul'' to Bogdan Kędzierzawy
do gazol

2015-03-22 14:19:58
glupi gazol
mieszkaniec

2015-03-24 19:08:28
Po co jest strefa w Bochni???? Dla kogo??? Skoro dzierżawi się działki wśród zabudowań pod działalność ze złomowiskiem włącznie- nie można takiej działki wydzierżawić właścicielowi firmy w obrębie strefy? Tonaż tych samochodów znacznie przekracza dopuszczalne normy, dla samochodów które mogą poruszać się drogami przy 20 stycznie i Goczałkowskich. Powinni jeszcze przenieść tam bazę BZUK i MPK czy też RPK i wszystkim żyłoby się milej. Nikt nie mówi, żeby te firmy zamykać a ludzi zwalniać tylko aby ludziom - jednym dac pracę a drugiem warunki do życia.
do mieszkaniec

2015-03-24 20:11:37
Masz rację ja bym jeszcze dodał śmierdzące lakiery i pestycydy któree stosuje się przy uprawach drzewek krzewów i kwiatków
do Paul

2015-03-25 17:39:52
To Ty mi przypominasz świnkę co ryje pod korytem .
Paul

2015-03-25 21:25:52
Do, do Paul- Opisałem suche fakty, po wpisie jakiegoś "hejtusia"(19.03.2015 godz.18:27:03), używającego mojego nicka; W czym problem?
Ano

2015-03-31 22:15:24
Własciciel Surmetalu prowadzi wszystko zgodnie z prawem, ja bym zerknął na sąsiednią firmę TMG.... pana G. Stoją tam koparki i kruszywa są przywożone znacznie cięższymi samochodami niż do surmetalu. Poza tym składuje tam gruzy i inne materiały niewiadomego pochodzenia.
glanis

2015-04-01 20:38:55
A czy ktokolwiek się orientuje że firma Surmetal stoi dokładnie na dawnych niemieckich magazynach amunicji .Idę o zakład z każdym że wezmę łopatę i kopnę na głębokość łopaty i będziecie zbierać amunicję i pociski zapalniki do min a głębiej strach pomyśleć co jest.Spędziłem swoją młodość sto metrów od tego terenu i doskonale się orientuję w temacie.50 lat temu milicja stale mi jako młodemu chłopakowi odbierała całe arsenały łącznie z bronią poniemiecką którą znosiłem do domu.Pozdrawiam.
REKLAMA