Wywiady

niedziela 11 maja 2014 01:26:02

Wzrasta liczba przestępstw młodocianych w powiecieWzrasta liczba przestępstw młodocianych w powiecie

Wywiad z prezesem Sądu Rejonowego w Bochni, sędzią Piotrem Sajderą

Wielu bocheńskich licealistów zamierza studiować prawo,  marzy o wykonywaniu zawodów prawniczych. Sędzia Piotr Sajdera w wywiadzie udzielonym uczniom klasy dziennikarskiej II LO przybliżył prawdziwy obraz pracy sędziego polskiego sądu. Spotkanie zorganizowała Wiktoria Stachoń.

Panie Sędzio, ile spraw wpłynęło ostatnio do sądu  bocheńskiego, a ile rozpoznano?
Podam dane przybliżone. W zeszłym roku wpłynęło ponad 17 tys. spraw i udało się rozpoznać praktycznie taką właśnie liczbę. Mogę jeszcze powiedzieć, iż co roku wzrasta liczba spraw. W porównaniu z zeszłym rokiem odnotowaliśmy wzrost o ponad 1200 spraw.

Ile czasu upływa od wpłynięcia aktu oskarżenia do wydania wyroku?
Sąd Rejonowy Bochni jest jednym z najszybszych sądów nie tylko na tle okręgu tarnowskiego, ale również w ogóle w skali kraju. Wynika to ze sposobu procedowania sędziów. Sprawy są wyznaczane bez żadnej zwłoki. Przeciętnie około miesiąca trwa rozpoznanie danej sprawy. Oczywiście są sprawy, które szybciej trwają i są takie, które ciągną się miesiącami, ale to wynika z materiału dowodowego. Jeśli jest wielu świadków, kilkadziesiąt tomów akt, to oczywiście ta sprawa nie może zostać niezwłocznie rozpoznana. Tak naprawdę sprawy mogłyby być rozpoznane jeszcze szybciej. Tylko jest jeden problem: sąd musi zawiadomić strony i świadków. Jeżeli sąd wysyła za pomocą operatora pocztowego takie zawiadomienie, musi siłą rzeczy wyznaczyć termin o 3 tygodnie dłuższy od planowanej rozprawy, bo inaczej nie wróci do sądu to zawiadomienie. Nie ma u nas sądowej służby doręczeniowej, która obejmowałaby cały kraj. Jeśli sąd miałby możliwość, ale tego przepisy nie przewidują, elektronicznego zawiadamiania stron, to nie ma przeszkód, żeby dzisiaj została rozpoznana sprawa, a termin rozprawy ustalano w najbliższym tygodniu.

Za jakie przestępstwa sądzeni są najczęściej ludzie młodzi?
Ostatnio wzrosła bardzo fala przestępstw narkotykowych, przede wszystkim handel marihuaną. Zdarzają się przypadki jazdy samochodem po spożyciu alkoholu, bójki, kradzieże dokonywane przez młodych ludzi. Na szczęście w Bochni nie ma stadionu, na którym rozgrywają się większe rozgrywki sportowe. Natomiast sąd rejonowy w Brzesku ma więcej takich spraw, które niekiedy są przekazywane nam. Za rozbój można zostać skazanym na 12 lat. Jeśli jedna z osób używa noża czy niebezpiecznych przedmiotów wyrok jest surowszy. Natomiast nic nie stoi na przeszkodzie, nawet jeśli dana osoba nie była karana, żeby sąd wymierzył karę bezwzględną. Jeżeli sędzia uzna, że dana osoba jest zdemoralizowana. W przypadku rozboju sąd najczęściej orzeka tymczasowe aresztowanie. Zdarzają się także sprawy o gwałty i fałszywe zawiadomienia o gwałt. W tamtym roku były 2 albo 3 fałszywe zawiadomienia. Różne są motywy, chęć zaistnienia, zemsty. Ostatnio sam sądziłem sprawę dziewczyny, która złożyła zawiadomienie o gwałcie. To była bardzo głośna sprawa. Młody mężczyzna został tymczasowo aresztowany i popełnił samobójstwo w areszcie śledczym. Sprawa została umorzona z uwagi na śmierć osoby oskarżonej. Natomiast ja prowadziłem sprawę przeciwko tej dziewczynie o składanie fałszywych zeznań. Dziewczyna ostatecznie została skazana za składanie fałszywych zeznań, ale nie dotyczących samego  gwałtu, ale okoliczności pobocznych. Nie można było jednoznacznie rozstrzygnąć, czy ona kłamała czy doszło do użycia przemocy, czy to było dobrowolne, a to jest istotne.  

Część społeczeństwa bocheńskiego negatywnie ocenia działalność Straży Miejskiej. Czy sąd często przychyla się do wniosków Straży Miejskiej o ukaranie sprawców wykroczenia?
Odnotowujemy bardzo małą liczbę wniosków o ukaranie od straży miejskiej, jest to kilka wniosków w skali miesiąca. W większości te sprawy dotyczą przekroczenia prędkości, gdzie sprawca zostaje wykryty za pomocą fotoradarów. Zapadają wyroki skazujące, ale również uniewinniające, gdy materiał dowodowy jest niewystarczający. W przypadku wyraźnego zdjęcia fotoradaru i zarejestrowania prędkości trudno debatować, czy dana osoba jest winna, czy niewinna, skoro wszystko na to wskazuje. Biorąc pod uwagę  wnioski Straży Miejskiej o ukaranie sprawców  różnych wykroczeń, które do nas wpływają, trudno się doszukać jakiś nieprawidłowości w działaniu Straży Miejskiej Bochni. Podkreślam - tych spraw  jest stosunkowo niewiele.

Czy w ostatnim czasie w sądzie bocheńskim była rozpatrywana szczególnie trudna lub nietypowa sprawa?
Co jakiś czas mamy jakieś nietypowe. Zależy, co rozumieć pod słowem „nietypowa” lub „szczególnie trudna”. Takie rzeczy jak kradzież kostki masła, orzechów zdarzają się. Wiem, że to ludzie różnie komentują. „Dlaczego sąd bawi się i prowadzi takie sprawy?” Tylko że w sprawie o wykroczenia sąd musi prowadzić rozpoznanie, jeśli policja skieruje wniosek o ukaranie. Nawet, jeśli to było warte 1 grosz. Oczywiście prasa może kpić z sędziów, że jakaś kobieta ukradła  kostkę masła i była badana psychiatrycznie. Taka jest procedura i sądy mają związane ręce. Przepisy prawa nie przewidują umorzenia w sprawach o wykroczenie z uwagi na znikomy stopień szkodliwości. Sprawy trudne zdarzają się. Może być sprawa trudna dowodowo nawet w sprawie o wykroczenie. Jest to kwestia oceny dowodów. Sprawy o zabójstwa nie są rozpoznawane w sądzie rejonowym w Bochni. Tak samo o kradzież powyżej 100 tys.

Ilu sędziów pracuje w bocheńskim sądzie ?
Pracuje w chwili obecnej 11 sędziów i 2 referendarzy.

Jak wygląda praca sędziego? Ile rozpraw prowadzi jednocześnie?
W zeszłym roku w wydziale karnym każdy sędzia rozstrzygnął 1000 spraw. W wydziale cywilnym  zostało rozstrzygniętych znacznie więcej spraw. To zależy od liczby wniosków. Generalnie nie narzekamy na nadmiar wolnego czasu. Każda sprawa wymaga przygotowania. Bardzo często sędzia musi albo przed rozprawą albo popołudniami zastanawiać się nad daną sprawą. Niekiedy sędzia zmuszony jest podjąć decyzję szybko, w ciągu 24 godzin np. w sprawie tymczasowego aresztowania, a bywają takie wnioski aresztowe, które liczą kilka tomów akt.

Ile czasu zajmuje pisanie uzasadnień do wyroku?
Od kliku godzin do kilkunastu, kilkudziesięciu dni. Zależy to od objętości sprawy. Prowadziłem sprawę, w której było kilka tysięcy osób  powołanych w charakterze  świadków. Ta sprawa liczyła ponad 50 tomów akt, każdy z nich liczył 200 kart, natomiast uzasadnienie  80 stron. Każde zdanie jest ważne i może być zakwestionowane przez prokuratora bądź obrońcę. Pisałem ostatnio uzasadnienie liczące ponad 100 stron. Wiem, że zdarzają się takie liczące kilkaset stron. W zasadzie większość sędziów pisze uzasadnienia w swoim domu wieczorami albo w weekendy. Jeśli zdarzy się taki, w którym nie trzeba pisać uzasadnia, to  jest to bardzo dobry weekend.

Jaka była najciekawsza sprawa, którą pan prowadził?
Inny sędzia prowadził ciekawą sprawę. Dwie osoby jechały samochodem. Doszło do spowodowania wypadku drogowego i okazało się, że jeden z tych mężczyzn jest nietrzeźwy. Jak ich przesłuchiwano, to każdy mówił, że to drugi kierował. Paradoksalnie ta sprawa była bardzo trudna. Nie było jednoznacznych dowodów, któryś z nich kłamał. Nie ma świadków, nikt nic nie widział.  Odciski palców na kierownicy należały do obydwu. Tłumaczyli się, że prowadzili na zmianę. Okazało się, że policjanci zabezpieczyli na szybie odcisk czoła. Sędzia zdecydował, żeby zbadać układ zmarszczek. I okazało się, że na 100% jeden z tych mężczyzn miał identyczny nie tylko układ zmarszczek, ale generalnie układ głowy. Na sali rozpraw sędzia musi być bardzo skoncentrowany, bo tak naprawdę każdy gest, każde słowo, każda czynność jest ważna.

Jakie są zagrożenia, związane z pracą sędziego?
Niewątpliwie jest praca wymagająca odporności psychicznej. Sędzia musi zachowywać przede wszystkim spokój. Nie może dać ponieść się emocjom w przeciwieństwie do stron. Jest to praca stresująca, wiąże się z bardzo dużo odpowiedzialnością. Na salę rozpraw przychodzą osoby zdenerwowane, które nie godzą się ze stawianymi zarzutami, które chciałyby, żeby na ich korzyść zapadło rozstrzygnięcie. I te osoby w przypływie swoich emocji mogą zachowywać się w sposób niebezpieczny. Niekiedy może dojść do ekscesów, ponieważ obie strony są zdenerwowane. W bocheńskim sądzie kilka lat temu oskarżony  oderwał oparcie dla świadków i rzucił w sędziego, a podczas innej rozprawy  jedna z osób podeszła do stołu sędziego i przebiła sobie rękę nożem. Nikt w mojej obecności  nie odważył się na groźby. Były natomiast listy z pogróżkami  podpalenia sędziów i sąd. W innych sądach, zwłaszcza tych wielkomiejskich, zdarzają się napaści na sędziów, na prokuratorów. Była głośna sprawa  oblania kwasem prokuratora przez jedną ze stron. W Warszawie zdarzały się sytuacje, że niszczono samochody sędziów, zaparkowane pod sądem. Takie osoby są najczęściej zatrzymywane.

Ile zarabia sędzia, kiedy była ostatnio podwyżka dla sekretarek pracujących w sądzie?
Podwyżki zależą tylko i wyłącznie od ministra sprawiedliwości. Są to sztywno określone stawki. Oczywiście też zależą o tego, jakim budżetem dysponuje sąd. Generalnie od kilku lat  wynagrodzenia dla sekretarek nie są podwyższane, nad czym ubolewam. W przypadku sędziów też był zastój, ale wprowadzono ustawę, która prowadzi do systematycznego podwyższania wynagrodzenia. Wynagrodzenie sędziego sądu rejonowego wynosi ok. 7,8 tys. bez dodatków stażowych. Dodatek z tytułu pełnienia funkcji prezesa wynosi 1 tys. Zaznaczam, że sędzia nie może podejmować żadnej dodatkowej pracy, nie może mieć żadnych dodatkowych źródeł zatrudnienia. Może jedynie prowadzić wykłady. Nie może  natomiast udzielać porad prawnych, tak jak adwokaci.

Co skłoniło Pana do wyboru tego zawodu?
Ciekawość przede wszystkim. To nie jest na pewno nudna praca. Praca w wymiarze sprawiedliwości to rozwiązywanie zawiłych spraw prawnych, rozstrzyganie sporów. Wiedziałem, że chcę pracować w zawodzie związanym z prawem, dlatego rozpocząłem studia prawnicze. Nie wiedziałem jeszcze, kim zostanę czy będę sędzią, czy prokuratorem. Myślę, że na początku każdy myśli o adwokaturze. Wystartowałem w konkursie na aplikacje sędziowską, uzyskałem bardzo dobre wyniki i jestem tutaj w sądzie. I nie żałuję tego.

W jakim wieku sędzia przechodzi w stan spoczynku?
W chwili obecnej, tak jak każdy zatrudniony, 67 lat. Na wniosek sędziego można jeszcze 5 lat pracować,  jeśli stan zdrowa na to pozwala.

Dziękujemy z rozmowę.

Z prezesem Sądu Rejonowego w Bochni, sędzią Piotrem Sajderą, rozmawiały Kinga Satoła i Wiktoria Stachoń.

Napisz swój komentarz:

Nick:

Komentarz:

By uniknąć spamu wpisz kod z obrazka:

Komentarze użytkowników

Czasbocheński nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo, naruszajace dobra osób trzecich lub wypowiedzi prawem chronione mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

kaboom

2014-05-11 14:47:50
bardzo ciekawy i interesujący wywiad.
REKLAMA