Felietony/Opinie

czwartek 18 czerwca 2009 12:30:24

Plan ewakuacyjny Florian?

Wiadomo już, że zwycięzcą przetargu na zakup wystawionego na sprzedaż hotelu Florian są władze Gminy Bochnia. Przetarg jaki został ogłoszony przez firmę Arcelormittal był zawężony tylko do jednostek administracji publicznej dlatego gmina miała duże szanse na przejecie obiektu i wykorzystała to. Po co jednak gminie hotel?

Oficjalnie chęć poprawy warunków pracy w gminie Bochnia jest zgłaszana od dawna. Wójt już kilka lat temu chciał stawiać nowy budynek by zapewnić pracownikom administracji  gminnej większy komfort. Podjęta została nawet uchwała, zobowiązująca wójta do poprawy warunków pracy w Urzędzie Gminy, która zapadła na sesji w Łapczycy pod koniec 2007 roku. Ale wszystko zależy jak na to się popatrzy. Jeśli weźmiemy pod uwagę oczywistą prawdę, że gmina taka jak gmina Bochnia nie powinna istnieć jako oddzielna jednostka samorządowa to i tak jak na taki statut – „gminy na siłę” ma całkiem przyzwoity budynek i w kontekście jej absurdalności nie powinno się do tego dziwnego tworu dopłacać. Nie patrząc jednak na te niedorzeczności, choć w Polsce wszelkie niedorzeczności maja się dobrze, to oczywiście lepsze warunki pracy się należą bo budynek jest ciasny. Ale zakup Florina to chyba nie tylko zabieg by polepszać warunki pacy przerośniętej i kosztownej administracji gminy.

Zgryzotą władz gminy Bochnia nie są tylko warunki pracy ale rzeczy o wiele poważniejsze. Brak zgody na budowę obwodnicy Łapczycy to jedno. Tu gdyby okazało się, że obwodnicy nie będzie, a wszystko na razie na to wskazuje, fortuna wyborcza wójta mogłaby się odwrócić. Władza gminy walcząc jednak o wyborców wie, że chcąc zapewnić sobie głosy musi utrzymać także upadające RPK. Wyborcy nie byli by zadowoleni gdyby upadł miejski transport bo busy – jak wynika z komentarzy - są podobno dla nich niewygodne. Niestety zapewnianie mieszkańcom socjalnych wygód w postaci publicznego transportu za pieniądze pochodzące z podatków mieszkańców jest drogie, nawet bardzo drogie. W tym roku w budżecie gminy Bochnia na zadłużone niedawno na 1,6 mln zł RPK zapisano kolejny milion złotych dotacji. Nie zapowiada się jednak by w najbliższym czasie przedsiębiorstwo znacznie poprawiło swoją kondycję finansową. Wydatki na bieżące utrzymanie nie maleją, długi trzeba płacić wraz z odsetkami, pieniądze z zewnątrz ciężko zdobyć i gdyby nie pieniądze podatników, które w Polsce na nieszczęście można wydawać bez większej odpowiedzialności, to pewnie były by trudności by jakiś bank sfinansował zakład w takim stanie. Władze gminy wiedzą dobrze, że upadek RPK i oduczanie ludzi socjalnych wygód grozi utratą głosów i poparcia w wyborach, dlatego gmina robi co może by pieniądze zdobyć. Władze miasta Bochni zgodziły się jeszcze w tym roku podtrzymać elektorat wójta i z budżetu miasta przekazały kolejne 552 tys. dotacji dla RPK. Nie jest to jednak ostateczna kwota bo według uchwały RIO, może ona wzrosnąć nawet do 1,3 mln. Miasto jednak odwołało się od takiej decyzji. W tym roku przedsiębiorstwo będzie jeszcze jakoś funkcjonować. Przyszłość nie rysuje się jednak tak wesoło. Nie jest powiedziane, że co roku gminę będzie stać na dodatkowy milion na RPK a i z miastem może być różnie. Władze się przecież zmieniają i nie każdy burmistrz może być chętny na przekazywanie podatków bochnian na podtrzymywanie elektoratu wójta. Ale władze gminy nie tracą czasu.


Podczas wyżej wspomnianej rady w Łapczycy zapadła decyzja o kupnie stojącego od kilku lat pustego hotelu Florian. Gmina miała kupić hotel po korzystnej cenie, w wygodnym przetargu – zawężonym tylko do jednostek administracji publicznej – co właśnie miało miejsce. Cena to 2,7 mln, więc nie jest to kwota astronomiczna jak na gminny budżet. To także dobra okazja dla władz, gdyż nie tylko zostaną gminą wiejską z największym chyba urzędem w całym kraju ale będą miały okazję podnajmować puste pomieszczenia różnym chętnym firmom, pewnie i bankom, o ile się takie znajdą, i tym sposobem zapewnią sobie większe i stałe wpływy do budżetu, pozwalające chociaż by i w niewielkiej części podtrzymywać socjalne i nierentowne twory jak np. RPK. Tym samym wynajmujący te pomieszczenia firmy sfinansują, przynajmniej w niewielkiej części, transport publiczny i tym samym podtrzymanie elektoratu władz gminy Bochnia. Ale jest jeszcze inna sprawa. Na wyżej wspomnianej sesji w chwili omawiania tematu zakupu Floriana wójt zażartował "być może w tym gmachu będzie w przyszłości wspólna siedziba władz miasta i gminy...".  Władze gminy jako zapewne uważny czytelnik „Czasu Bochnskiego”, doszły najwyraźniej do wniosku, że administrowanie „gminą bez sensu”, o czym już niejednokrotnie pisaliśmy, i to w chwili kiedy kończą się w niej pieniądze i może się skończyć elektorat, jest ryzykowne. Czy zakupy Floriana i wstępne przymiarki do łączenia miasta z gminą Bochnia nie jest czymś na rodzaj planu ewakuacyjnego? Co prawda wójt miał już okazje zrobić reformę administracyjną, kiedy przez 8 lat na stołku burmistrza siedział jego kandydat – Wojciech Ch. Wówczas jednak jakoś się do tego nie kwapił. Teraz w obliczu chyba niepewnej przyszłości, władze gminy zaczęły wykonywać dziwne ruchy. Niedawno odbyła się wszakże wspólna rada obu jednostek administracyjnych. Temat dotyczył zablokowanej przez GDDKiA obwodnicy Łapczycy ale kto wie? Może plan ewakuacyjny władz gminy się powiedzie. Tylko kto wówczas zostanie burmistrzem? Czy wójt znowu przyniesie go w teczce - z fatalnym skutkiem, jak kiedyś?

Czytaj także:

http://www.czasbochenski.pl/artykuly-glowne/florian-z-nowym-wlacicielem.html

pw

Napisz swój komentarz:

Nick:

Komentarz:

Komentarze użytkowników

Czasbocheński nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo, naruszajace dobra osób trzecich lub wypowiedzi prawem chronione mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

REKLAMA