czwartek 09 2010 imieniny:
piątek 30 lipca 2010 14:05:55

W ostatnim czasie mieszkańcy zauważyli wielkie zainteresowanie obiektem po byłej Szkole Życia w Cerekwi. Najwyraźniej przygotowywano projekt adaptacji budynku pod Zakład Opiekuńczo – Leczniczy, co było zapowiedziane już od dawna.
Senną do tej pory i zarastającą chwastami szkołę odwiedziła też delegacja władz bocheńskiego hospicjum im. Edmunda Bojanowskiego.
To ożywienie mogło świadczyć tylko o jednym – już wkrótce zaczną się prace remontowe i budynek, choć do innych celów, znowu odzyska swą świetność. Przekazanie nieruchomości gruntowej w nieodpłatne użytkowanie Szpitalowi było też jednym z planowanych punktów wczorajszej sesji Rady Powiatu. Tymczasem starosta Jacek Pająk zaproponował, ku zdziwieniu wielu obecnych na sali – rezygnację z tego tematu obrad. Okazało się bowiem, że koszty adaptacji „Cerekwi” na obiekt szpitalny będą wynosiły nie 2,5 mln, jak początkowo szacowano a blisko 7 mln, a takiej sumy starostwo nie może w tej chwili żadną miarą zagwarantować.
O tę rozbieżność w ocenie kosztów zapytał dyrektora Szafrańskiego radny Kołodziejczyk. Okazało się, że pierwotna, tańsza koncepcja przewidywała ZOL na 32 łóżka, obecna zaś – na łóżek 49. Wiązałoby się to z koniecznością dobudowy, gdzie koszt 1m kw wynosiłby 4,7 tys. zł (przy 4 tys. za 1 metr przy adaptacji dotychczasowych pomieszczeń). Ponadto pierwszy kosztorys powstał w roku 2005. Przez 5 lat wszystkie koszty związane z budową znacznie wzrosły.
Dyrektor Szafrański przypomniał jednak, że omawiany „siedmiomilionowy” kosztorys jest tylko kosztorysem wskaźnikowym a nie zweryfikowanym. Wskaźnikowy jest reguły wyższy od realnego, gdyż sami projektanci wolą się zabezpieczyć w ten sposób przed błędem niedoszacowania. W takich wypadkach inwestor ma prawo żądać od kosztorysanta odszkodowania. W trakcie realizacji przewidywane wydatki mogą się jednak znacznie zmniejszyć. Jako przykład dyrektor podał budowę nowego oddziału ginekologii i położnictwa, gdzie tak się właśnie stało. Zrezygnowano np. z powołania inwestora zastępczego, który również musiałby zarobić na całym przedsięwzięciu. Także koszty 1 m czy to budowy czy adaptacji mogłyby zostać zweryfikowane w trakcie przetargu, dużo bowiem zależy od wykonawców.
Po wystąpieniu dyrektora szpitala zapytaliśmy go czy projekt adaptacji szkoły w Cerkwi odchodzi zatem w przeszłość? - - Wygląda na to, że tak – odpowiedział Wojciech Szafrański.
– A czym tłumaczyć zainteresowanie obiektem ludzi z Hospicjum? Czy mają może jakąś konkurencyjną propozycję?
– Był taki pomysł, żeby nowy obiekt podzielić na część Zakładu Opiekuńczo – Leczniczego i na część hospicyjną. Zaproponowaliśmy coś takiego, przy czym podzielilibyśmy się kosztami adaptacji. Władze hospicjum nie były jednak zainteresowane tą lokalizacją.
– Czy wobec braku pieniędzy zrezygnował pan już zupełnie z pomysłu utworzenia ZOL w Cerekwi?
– Kto mnie zna, ten wie, że nigdy nie rezygnuję! W bardziej sprzyjającym czasie na pewno wrócimy do tematu.
– A kiedy to może nastąpić?
– Bóg jeden raczy widzieć!
eb
Komentarze użytkowników
Czasbocheński nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo, naruszajace dobra osób trzecich lub wypowiedzi prawem chronione mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
2010-08-01 08:04:31
2010-08-02 23:32:31