niedziela 05 lutego 2012 imieniny:
czwartek 29 lipca 2010 02:36:11

Otrzymaliśmy od mieszkańców Stanisławic zapis korespondencji pomiędzy nimi a urzędnikami w gminie Bochnia w sprawie odtworzenia rowu, którym spływałaby woda, napierająca na domy we wsi od strony Puszczy Niepołomickiej.
Rzecz dotyczy odtworzenia i konserwacji odcinka rowu, który „pechowo” przebiega nad linią wodociągu. Osoby odpowiedzialne w UG za sprawy wodne wzdragają się przed odtworzeniem rowu w jego dawnej postaci (czyli de facto wyczyszczenie i pogłębienie), zasłaniając się obawami o położony poniżej wodociąg.
Sęk w tym, że według opinii ludzi wodociąg zlokalizowany jest 2 metry pod ziemią, a rów miałby głębokość zaledwie 60-70 cm, zatem nie istnieje ryzyko przemarzania wodociągu zimą, na co powołują się urzędnicy.
I nie byłoby nic nadzwyczajnego w tym sporze gdyby nie fakt, że zdesperowani ludzie chcą doprowadzić… do usunięcia wodociągu z granicy swych działek (twierdzą, że nikt ich nie pytał o zgodę, gdy kładziono rury), a następnie zająć się odtworzeniem rowu, by nie powtarzała się sytuacja, taka jak na zdjęciu, gdy po każdej większej ulewie ich domy przypominają warownie na odciętych od świata wyspach. Chcą po prostu normalnie żyć. Twierdzą, że władza (tym razem gminna) im w tym nie pomaga. I chyba mają trochę racji.
Komentarze użytkowników
Czasbocheński nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo, naruszajace dobra osób trzecich lub wypowiedzi prawem chronione mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
2010-07-29 09:06:28
2010-07-29 09:16:38
2010-08-02 23:35:32
2010-08-03 12:07:24