Tarnów

niedziela 10 lutego 2013 20:04:47

Otwarcie Mostu ZakochanychOtwarcie Mostu Zakochanych

W sobotę 9 lutego w Tarnowie otwarto Most Zakochanych. Przybyłe pary zakochanych, wśród których były też małżeństwa z wieloletnim stażem, powiesiły na nim kłódki jako symbole wiecznej miłości i udały się na spacer "Ścieżką zakochanych w Tarnowie".

Most Zakochanych przebiega nad potokiem Wątok i łączy ulicę Szewską z ulicą Przesmyk. Jest częścią odnowionych bulwarów wzdłuż ulicy Nadbrzeżnej, które po renowacji stały się wizytówką miasta.

Most jest jednym z elementów ścieżki dla zakochanych w Tarnowie". Ścieżka ma być nową atrakcją przygotowywaną przez "Zakochanych w Tarnowie" dla wszystkich mieszkańców i turystów odwiedzających Tarnów. Będzie prowadzić przez wyjątkowe i najbardziej urokliwe miejsca.

"Zakochani w Tarnowie" to projekt, zapoczątkowany przez stowarzyszenie Kanon i realizowany przy współpracy z Urzędem Miasta i lokalnymi firmami. Organizatorzy chcą zwrócić uwagę mieszkańców na nowe zwyczaje i rytuały dla zakochanych odwiedzających ich miasto. Ich zdaniem, dzięki temu Tarnów zyska na atrakcyjności jako miasto odwiedzane przez bliskich sobie ludzi.

Napisz swój komentarz:

Nick:

Komentarz:

By uniknąć spamu wpisz kod z obrazka:

Komentarze użytkowników

Czasbocheński nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo, naruszajace dobra osób trzecich lub wypowiedzi prawem chronione mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

ZZupeND5

2015-03-05 18:12:56
Ciekawe to, co piszesz No tak, w nie-teatralnej saucytji pytanie do kogo jeszcze trafić nie do końca ma sens.Ale teatr spełnia jeszcze nieco inne funkcje Do rzeczy: chodzi mi o grupę, ktf3ra stanowią dzieci nie młodzież, ktf3ra może przyjść rf3wnie dobrze na spektakl dla dorosłych , ale o najmłodszych (wiek w przybliżeniu klasy 1-3 i 4-6), ktf3rzy wiadomo obecność na spektakl dla dorosłych nie ma sensu Wydaje mi się, ze w teatrach jest pewna niechęć do przedstawień dla dzieci jeżeli takie spektakle w ogf3le pojawiają sie w ofercie, to traktowane są raczej po macoszemu . Np. o ile w teatrze pojawia się oferta edukacyjna, to jest ona kierowana raczej do młodzieży niż dzieci (oczywiście sprawy mają się zupełnie inaczej w instytucjach, ktf3re z założenia są dla dzieci, jak to często bywa w przypadku teatrf3w lalkarskich).Sądzę, że we wszystkich (czasem faktycznie absurdalnych) wypowiedziach dyrektorf3w teatru pobrzmiewa tęsknota za widownią ambitną, umiejącą czytać specyficzny język teatru. Może warto by było postarać sie o wykształcenie takiej publiczności.Fajnie, że teatry otworzyły się na młodzież, ale podejrzewam, że gdyby zapytać gimnazjalistf3w biorących udział w jakimkolwiek projekcie edukacyjnym, czy przychodzenie do teatru jest dla nich czymś powszednim i naturalnym, większość odpowiedziałby , że nie Gdyby to samo pytanie postawić odnośnie kina, odpowiedzi wyglądałyby już nieco inaczej Oczywiście na korzyść kina.Nawiązując do prostych przykładf3w w MacDonaldzie dzieciaki do jedzenia dostają zabawki, po to, żeby miejsce to (nawet jak już dorosną) kojarzyło sie z czymś przyjemnym, wyjątkowym Bo przecież dorośli lubią wracać do tego, co kojarzy się z idealizowanym przez nich dzieciństwem.Nie chodzi mi oczywiście o proste przełożenie rozdawania pluszakf3w w teatrze :-), ale o bazowanie na niesamowitym potencjale dzieci już od najmłodszych lat. Dzięki odpowiednim działaniom teatr może wykształcić sporą i ambitna grupę odbiorcf3w.Wiem, wiem w praktyce to trudno zadanie, bo po pierwsze artyści musieliby przełamać ten dziwny sposf3b myślenia, że sztuka dla dzieci jest czymś mniej poważnym Można oczywiście założyć, że spektaklami i edukacją najmłodszych powinny sie zajmować specjalnie do tego przeznaczone placf3wki, ale właściwe dlaczego? Czy istnieją osobne kina dla dzieci i dorosłych?Ale sie rozpisałam No, to moje spostrzeżenia, siłą rzeczy bardziej powierzchowne od Twoich. Pytanie do specjalisty jak według ciebie z tymi dzieciakami w teatrze jest, jak powinno być, co jest realne do zrobienia?No i tak Dyrektorom, ktf3rzy w swoich teatrach chcą widzieć burżuazję , inteligencję lub robotnikf3w ja wprowadzam dzieci ;-)
NIFYXWvRoV

2015-03-06 11:15:55
Witam,zgadzam się z tym, co piszesz o wyjściach <a href="http://kxbeueogwar.com">fimyowrch</a>. Na pewno rynek wyjść <a href="http://kxbeueogwar.com">fimyowrch</a> do teatru stanowi ułamek procenta rynku wyjść <a href="http://kxbeueogwar.com">fimyowrch</a> ogf3łem . Zwłaszcza jeśli chodzi o imprezy integracyjne. Jednak z drugiej strony, dla teatru, wyjścia firmowe do teatru są coraz ważniejszym zjawiskiem. Przy czym są to raczej imprezy okolicznościowe (podsumowanie roku, prezes dziękuje pracownikom itp.) teatr ma podkreślać ich uroczysty charakter. Lub spotkania pełniące funkcje dodawania prestiżu firmie, czy ofercie (banki kupujące spektakle dla swoich klientf3w, firmy farmaceutyczne zapraszające lekarzy). Oczywiście to wszystko wpisuje się w podany przez Ciebie scenariusz to znaczy integralną częścią takiego spotkania jest catering:)Z drugiej strony, spotkałem się też z przypadkiem, gdzie pracownicy firmy wybierali, czy chcą żeby dofinansować wyjście do teatru, czy karnet do klubu fitness. Nietrudno zgadnąć, co wybrali.Tak naprawdę, najczęściej znajduje tutaj zastosowanie klasyczna zasada sprzedawcy: sprzedaje się nie firmom, tylko ludziom, ktf3rzy tam pracują. Jeżeli prezes lub osoba decydująca o zakupie ma pozytywne nastawienie do teatru szanse na organizację firmowego spotkania w teatrze rosną.(Są oczywiście inne czynniki: cena, atrakcyjność oferty, lokalizacja, termin itp.).Jeżeli chodzi o dzieci, pamiętam o tym pomyśle i żałuję, że nie udało mi się go wprowadzić w życie. Niestety stosunek poniesionych przez teatr nakładf3w do przewidywanych efektf3w jest zbyt duży (nawet przy pilotażu). Akurat w Teatrze Polskim w Bydgoszczy w tamtym okresie, w ktf3rym tam pracowałem nie było technicznej możliwość grania na dużej scenie i na malarni rf3wnocześnie. W Teatrze Wybrzeże zaś nie mamy w ofercie spektakli dla dzieci.Możliwy byłby wariant stworzenia w teatrze punktu przedszkolnego na podobieństwo funkcjonujących w dużych centrach handlowych. To byłoby rozwiązanie problemu. Ale znowu wymaga to nakładf3w finansowych, zatrudnienia nowych pracownikf3w, wydzielenia pomieszczenia. W grę wchodzi opieka nad dzieckiem sama więc rozumiesz, że nie wystarczy prowizoryczne rozwiązanie typu kupimy stolik i krzesełko z ikei i pani z szatni się zaopiekuje dziećmi .Oczywiście mam pełną świadomość, że, używając branżowego żargonu, childcare problem jest istotną barierą wyjścia do teatru. Niestety ciężar rozwiązania tego problemu przerzucony jest w teatrach na stronę klienta (wynajęcie opiekunki, podrzucenie do babci itp.). Rynek komercyjny szybciej znosi takie bariery i reaguje na potrzeby, ale też działa w zupełnie innej skali. Pozdrawiam
REKLAMA