niedziela 05 lutego 2012 imieniny:
środa 02 lipca 2008 11:06:27

Czas Bocheński: Jak Pan ocenia kończący się sezon w świetle rozstania się ze strategicznym sponsorem, firmą Lotos? Michał Bębenek: Przez ostatnie lata zajmowałem drugie lub trzecie miejsce w klasyfikacji końcowej. A przecież marzeniem każdego sportowca jest dostać się na szczyt, więc patrząc od tej strony nie był to zbyt udany sezon. Z drugiej strony, biorąc pod uwagę problemy sponsorskie, jakie pojawiły się już przed Rajdem Magurskim czwarta lokata, jaką zajęliśmy na koniec sezonu, była sukcesem.
W tym sezonie nie wystartowaliśmy w Rajdzie Elmot z w/w przyczyn, zaś pech na Rajdzie Nikon i Rzeszowskim pozbawił nas wicemistrzostwa Polski.
CB: Czy mógłby Pan przybliżyć okoliczności rozstania się z firmą Lotos?
MB: To była decyzja kierownictwa Lotosu, całkowicie niezależna od nas i naszego menedżera. W Lotosie zmianie uległ skład zarządu. Nowi ludzie na stanowiskach kierowniczych zrezygnowali ze wspierania jakichkolwiek zawodników na rzecz finansowania Pucharu Kia Picanto.
CB: Jaki plan na zbliżający się Rajd Barbórki Warszawskiej? Efektowna czy efektywna jazda?
MB: Nie przepadam za Rajdem Barbórki, więc nie nastawiam się na dobry wynik, zatem nie mam opracowanej jakiejś konkretnej taktyki. W tegorocznej Barbórce startuje kilku kierowców w samochodach klasy WRC, dlatego ciężko będzie o dobry rezultat. Na pewno nie będę się starał za wszelką cenę walczyć o ułamki sekund. W miejscach, gdzie będzie więcej kibiców, na pewno pojadę dla publiczności.
CB: Czy zastanawiał się Pan nad startem w aucie klasy S2000?
MB: Na razie nie ma na to szans ze względu na skromny budżet. Przyznaję, zastanawiałem się nad startami samochodem tej klasy, lecz na dzisiaj nie ma takiej możliwości. Bez wsparcia fabrycznych ekip (np.: Fiat, Peugeot) utrzymanie takiego auta jest bardzo trudne.
CB: Jakie ma Pan stanowisko wobec możliwości zdobycia tytułu Mistrza Polski przez zawodnika z zagranicy? Czy podnosi to widowiskowość i poziom rywalizacji?
MB: W sumie tak, tyle że ani Mitsubishi ani Subaru żadnego zawodnika z zagranicy nie przyśle, no bo po co? W sezonie 2007 w Mistrzostwach Polski brały udział zespoły Peugeot i Fiat. Wiemy, że żaden z tych zespołów nie jest zespołem polskim. Przykładowo Peugeot Polska postanowił posadzić za sterami 207-ki Francuza, ale to są zespoły wspierane przez fabryki. Natomiast żaden kierowca prywatny nie zdecyduje się na start w pełnym cyklu Mistrzostw Polski. Gdyby w Polsce regularnie startowało pięciu czy sześciu kierowców z zagranicy, poziom rywalizacji podniósłby się, choć i w tym roku był on bardzo wysoki.
CB: Jak układa się Panu współpraca z bratem? Czy nie planuje Pan zmiany na prawym fotelu?
MB: Nie mam w planach żadnych zmian, gdyż wychodzę z założenia, że mi się to nie opłaci, a zresztą po co psuć coś, co bardzo dobrze funkcjonuje. Teraz jest moda na „rajdowe rozwody” i nie sądzę, żeby częste zmiany pilotów miały dobry wpływ na wyniki.
CB: Prosimy o przybliżenie kosztów startu Mitsubishi Lancerem Evo IX w cyklu Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski.
MB: Z każdym rokiem i każdą ewolucją Lancera koszty wzrastają. Suma za start w jednej eliminacji oscyluje na poziomie 80-100 tys. zł, co przy dziesięciu rajdach w sezonie daje ok. 800 tys. zł.
CB: Kto wspierał Pańskie starty w tym roku?
MB: Firmy: Hydroland, Igloo, AQQ, Imex – to firmy, które od początku nas wspierały i dziękuję im za to serdecznie. Natomiast pomoc w połowie sezonu nadeszła od firm Salwator oraz GETIN Bank, za to również jestem im wdzięczny. Chciałbym również w tym miejscu podziękować całej mojej rodzinie i znajomym za wsparcie, które odczuwałem przez cały rok.
CB: Prosimy o kilka rad dla początkujących rajdowców.
MB: Na pewno przyszły kierowca rajdowy musi mieć dużo pokory, i tu nie ma dwóch zdań. Kolejna rzecz to wczesne rozpoczęcie przygody z motoryzacją. Dla tych, którzy nie mają jeszcze prawa jazdy polecam karting. Nie potrafię jednak podać dokładnej i uniwersalnej recepty na sukces. Bardziej sprecyzowanych rad musiałbym udzielić konkretnej osobie.
CB: Czy nie myśli Pan zatem o objęciu patronatu nad jakimś młodym zawodnikiem?
MB: Nikt na razie nie rzucił mi się w oczy. Musi to być osoba przede wszystkim skromna i zdecydowana. Jeśli spotkałbym kogoś takiego zastanowiłbym się nad współpracą.
Michał Bębenek, rocznik1976. Regularne starty w rajdach rozpoczął w 1997 r., kiedy zasiadł za kierownicą kupionego od Janusza Kuliga Opla Kadetta. Pierwszym jego sukcesem było zajęcie drugiego miejsca, tuż za Leszkiem Kuzajem, w klasyfikacji generalnej Rajdu Cieszyńskiej Barbórki w 1997 roku. Do tej pory uzyskał następujące tytuły: wicemistrz Polski w 1998 r. w klasie N-3, mistrz Polski w 1999 r. w N-3, 2 wicemistrz Polski w F-2, wicemistrz Polski w 2001 r. w N-4, wicemistrz Polski w grupie N w sezonie 2003, wicemistrz Polski w klasyfikacji generalnej i N-4 w sezonie 2004, wicemistrz Polski w klasyfikacji generalnej i Mistrz Polski w klasie N-4 w sezonie 2005, 2 wicemistrz Polski w klasyfikacji generalnej i 2 wicemistrz Polski w klasie N-4 w sezonie 2006. Obecnie zasiada za kierownicą Mitsubishi Lancera Evo IX.
Komentarze użytkowników
Czasbocheński nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo, naruszajace dobra osób trzecich lub wypowiedzi prawem chronione mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.