niedziela 05 lutego 2012 imieniny:
środa 02 lipca 2008 11:02:17

Z okazji jubileuszu chcieliśmy przedstawić naszym czytelnikom wywiad z ks. Stanisławem Adamczykiem, dyrektorem, opiekunem i głównym prowadzącym chóru, który od samego początku jego istnienia zabiegał o jego najwyższy poziom artystyczny. Praca, wysiłek oraz dobra organizacja zaowocowały tym, że w Bochni śpiewa chór odnoszący sukcesy i zbierający najwyższe laury, nie tylko w kraju, ale i w całej Europie.
środa 02 lipca 2008 10:53:29

Nie może być tak, że koszty pracy w Polsce wynoszą ok. 80% wypłaty. Na każda wypłatę w wysokości 2 tys. złotych netto dla urzędu skarbowego trzeba oddać ponad 1600 zł. Koszt całkowity pracy za 2 tys. netto to 3650 zł razem z podatkami, ZUS-em pracownika i pracodawcy. Jest to zwykły rozbój w biały dzień i powód, dla którego w Polsce nie opłaca się pracować. Żadna partia dotychczas nic z tym nie zrobiła.
środa 02 lipca 2008 10:42:05
"Zgadzam się, że drogi między blokami są drogami wewnętrznymi, ale droga, która biegnie wkoło jest już drogą publiczną, korzystają z niej wszyscy mieszkańcy Bochni, np. ci, którzy dojeżdżają nią do źródełka, a wybudowałem ją ja za swoje prywatne pieniądze. [...]Dlaczego mam miastu dać prezent? - Z Kazimierzem Budkiem, właścicielem firm Profit i Inwest Service, założycielem i byłym właścicielem palarni kawy ?Mag?, jednym z największych bocheńskich przedsiębiorców rozmawiają Wojciech Tobiasz i Paweł Wieciech
środa 02 lipca 2008 10:39:53
"Przeżyłem kilku naczelników, burmistrzów, przeżyję i Cholewę" - tych kilka słów, jeśli wierzyć szczerości wypowiedzi podczas pewnej wymiany zdań w gabinecie burmistrza Bochni, zakończyło blisko 30-letnią karierę dyrektora szkoły podstawowej nr 4 w Bochni, Czesława Wojnara.
środa 02 lipca 2008 10:35:34

Mamy to szczęście i z pewnością zaszczyt, że jednym z felietonistów, publikujących na łamach naszego czasopisma, jest Wojciech Popiela. Mimo, że obecnie miezska w Warszawie i tam zajmuje się swoją pracą oraz szefowaniem jedynej konserwatywno-liberalnej partii w Polsce jest naszym - można rzec - krajanem gdyż pochodzi z pobliskiego Tarnowa, a czytelnicy znają go z dość bogatej i niebanalnej twórczości felietonistycznej, którą dzielił się najpierw na łamach ?Mojej Bochni?, a obecnie na łamach ?Czasu Bocheńskiego?.
środa 02 lipca 2008 10:30:19
17 października Prokurator Okręgowy w Tarnowie powierzył pełnienie obowiązków Prokuratora Rejonowego w Bochni panu Dariuszowi Makowskiemu. Z nowym przełożonym bocheńskich prokuratorów rozmawia Ireneusz Sobas Tydzień czasu, który upłynął od daty powołania Pana na to stanowisko, to rzeczywiście niewiele, ale czy mógłby się Pan pokusić o ocenę współpracy pomiędzy bocheńską Prokuraturą a Komendą Powiatową Policji i Sądem Rejonowym?
środa 02 lipca 2008 10:25:06
Z całym szacunkiem dla bochnian - nigdy bym się nie wyprowadził z moich umiłowanych stron ale w kategoriach działania lewicowego jest nam trudniej, niż działaczom z Pomorza, już nie mówiąc o Sosnowcu, czy Śląsku w ogóle. Rozmowa z radnym Eugeniuszem Koniecznym, przewodniczącym rady powiatowej SLD w Bochni.
środa 02 lipca 2008 10:22:45
We wrześniu Minister Skarbu Państwa odwołał ze stanowiska likwidatora Kopalni Soli w Bochni Jerzego Freudenheima. 25 września powołał na to stanowisko Roberta Sołka z Jasła. Wielu bochnian zachodziło w głowę - kim jest ten człowiek? Co sobą reprezentuje? Jaki kierunek obierze kopalnia pod jego przewodnictwem? Dziś prezentujemy wywiad, jaki udało się nam przeprowadzić z nowym dyrektorem w pierwszych tygodniach jego urzędowania.
środa 02 lipca 2008 10:15:30
"Ale praca w administracji ma też i swoje ciemne strony. To przede wszystkim konieczność ciągłego kompromisu pomiędzy życiem zawodowym i osobistym (zwłaszcza, gdy się zajmuje wyższe stanowisko) oraz niewyobrażalny stres. To jest tak, że do urzędu (tak było przynajmniej za moich czasów) może wejść dosłownie każdy, zmieszać wszystkich i wszystko z błotem i powoli, nie niepokojony, wyjść. Bo co zrobić z takim delikwentem? - Z Ireneuszem Sobasem o dawnym i obecnym samorządzie bocheńskim rozmawia Paweł Wieciech
środa 02 lipca 2008 09:59:50
M. Wełna: "To śmieszne, ale prawdziwe. To znaczy jakoś tam się opłaca, tyle że jeszcze bardziej opłaca się przykombinować, czyli sprzedać np. olej opałowy lub jakikolwiek inny produkt ropopochodny jako olej napędowy. [...] Importer sprowadza np. olej opałowy, od którego odprowadza podatek w wysokości właściwej dla oleju opałowego. Czyniąc to reguluje wszelkie zobowiązania, jakie nakłada na niego fiskus i wobec Skarbu Państwa jest jak najbardziej w porządku. Tylko do tego momentu rzecz jasna, bo później już nie".