Kategoria: Bochnia - wydarzenia
Opublikowano: 2015-08-31 18:27:53 przez system

Przepychanki w sprawie Park&Ride wchodzą w nową fazę

Rozpoczęła się już otwarta wojna na oświadczenia i kontroświadczenia. W tle jest inwestycja, kosztująca blisko 9 mln zł, z czego ponad 6,5 mln pochodzących z dotacji. Inwestycja bardzo potrzebna w mieście, w którym za problem numer jeden od lat uważa się brak miejsc parkingowych.

Budowa parkingu wielopoziomowego przy dworcu PKP budzi emocje właściwie od samego już początku. We wrześniu ubiegłego roku podpisano umowę ze zwycięzcą przetargu na wykonanie inwestycji w systemie "zaprojektuj i wybuduj", co oznaczało, że wykonawca musiał sam wykonać projekt, zdobyć niezbędne pozwolenia na budowę, wreszcie fizycznie postawić budynek o, było nie było, sporych jak na Bochnię gabarytach.

Przetarg wygrała firma "Wol-Gaz" z Woli Rzędzińskiej. Jak twierdzą jej właściciele już na etapie projektowania wyszły na fakt niedoróbki, bowiem wskazana pod budowę miejska działka okazała się za mała o 1,5 metra, co implikowało poważnymi następstwami, np. zwiększało liczbę stron w procesie uzyskania pozwolenia na budowę. Firma wobec tego z wlasnej inicjatywa przeprojektowała parking, zwęziła go nieco, za to dodała jedno piętro, żeby uzyskać żądaną liczbę miejsc parkingowych. Wszystko na próżno, bo miasto odrzuciło ten projekt.

Właśnie relacje z władzami miasta, z urzędem są przedmiotem największych żalów i utyskiwań właścicieli firmy; czują się osamotnieni w swoich zabiegach i nie dość, że nie widzą wsparcia ze strony burmistrza i podległych mu urzędników, to wręcz oskarżają ich o zatajanie ważnych dla całości inwestycji wiadomości.

Na reakcję magistratu nie trzeba było długo czekać. Przedrukowujemy ją w całości:
"W ubiegłym tygodniu Urząd Miasta zaskoczony został przez wykonawcę zadania „budowa węzła przesiadkowego Parkuj i Jedź…”, przekazanym przez przedstawicieli firmy WOL-GAZ medialnym, bezpardonowym, histerycznym atakiem na urząd jako taki oraz jego przedstawicieli.

Odsądzani o od czci i wiary, oskarżeni o brak kompetencji uważamy, że mamy obowiązek wobec mieszkańców miasta odnieść się, do niektórych tylko informacji uznając, iż doniesienia prasowe czy portali internetowych nie są właściwą platformą rozstrzygnięć i rozmów kto w tym konflikcie ma rację. Nie można również pozwolić na to, żeby ktokolwiek szargał nasze dobre imię i obwiniał wyłącznie zamawiającego o niepowodzenia, manipulując opinią publiczną i maskując swoją niechęć czy nieudolność do realizacji zadania. Podjęte przez Wykonawcę działania i kampania medialna podsycają jedynie wzajemną awersję i oddalają obie strony od rozwiązania innego niż sądowe.

Odnosząc się do w większości nierzetelnych i nieprawdziwych informacji prasowych podanych przez Wykonawcę, krzywdzących ocen i epitetów używanych również w stosunku do pracowników urzędu, chcąc w ten sposób zdeprecjonować zamawiającego i gloryfikować jednocześnie swoje postępowanie (znana nam retoryka Wykonawcy i szum medialny wokół sprawy), mając jednak na uwadze, że „nie ten ma rację co głośniej …”, podnosimy co następuje:
Budowa węzła przesiadkowego realizowana jest przez Wykonawcę w systemie zaprojektuj i wykonaj, a właściwie zaprojektuj/uzyskaj pozwolenie na budowę/wybuduj. Wynagrodzenie Wykonawcy za wykonanie tego zadania na podstawie zawartej umowy jest wynagrodzeniem ryczałtowym. Stan zaawansowania na dzień 28 sierpnia 2015 r. przedstawia się następująco:
• W dniu 30 lipca 2015 r. Starosta Bocheński decyzją Nr 737/2015 zatwierdził projekt budowlany i udzielił pozwolenia na przebudowę ulicy Ks. J. Poniatowskiego.
• W dniu 30 lipca 2015 r. Starosta Bocheński decyzją Nr 438/2015 zatwierdził projekt budowlany i udzielił pozwolenia na budowę parkingu naziemnego dla rowerów i motocykli (Bike & Ride).
• Na budynek wielopoziomowego parkingu Wykonawca nie uzyskał pozwolenia na budowę. 20 sierpnia br. wszczęto jedynie po wielkich „bólach” postanowieniem procedurę zmierzającą do udzielenia tego pozwolenia, w którym jednocześnie wskazano ostateczny termin załatwienia sprawy na 24 września br. Będzie to jednak decyzja nieprawomocna.
• W dniu 31 lipca 2015 r. Wojewoda Małopolski wydał decyzję Nr 21/2015
o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego dla inwestycji pn. „Przebudowa sieci teletechnicznej na działce 1519/25 obręb 0001 Bochnia”. Do dnia 28.08.2015 r. Wykonawca nie uzyskał pozwolenia na budowę w przedmiotowej sprawie.

Oskarżanie w tej chwili Zamawiającego o brak współpracy i niechęć do realizacji zadania,
a nawet o to, że jesteśmy hamulcowymi to stek bzdur. Na każdym etapie staraliśmy się pomagać Wykonawcy wychodząc naprzeciw wszelkim problemom jakie się pojawiały. Naszą intencją nigdy nie było wpuszczenie Wykonawcy na jak to określił „miny” i działanie „z premedytacją”, a powstałe w trakcie problemy w większości należy uznać za obiektywne.
Nie bez wpływu na wykonanie węzła przesiadkowego Park and Ride ma modernizacja linii kolejowej w systemie zaprojektuj i wykonaj i opóźnienia w jej realizacji. Większość prac, a w szczególności budynek garażu jest sytuowany na styku obu inwestycji i to generuje dodatkowe trudności czy problemy.

W tym miejscu należy podkreślić, że na wniosek Wykonawcy zamawiający dwukrotnie przesuwał termin pośredni wykonania przez Firmę Wol-Gaz dokumentacji - na 15.03.2015 r. i ponownie 15.06.2015 r. Łącznie wydłużono Wykonawcy termin o 6mc-y.
1. Nie prawdą jest jak podaje Wykonawca, że zamawiający popadł w zwłokę przeprowadzając postepowanie przetargowe na budowę węzła przesiadkowego „Parkuj i Jedź”, nie dotrzymując ustawowych terminów związania ofertą. W dniu 24 lipca 2014r. wykonawca dobrowolnie zgodnie z art. 85 ust. 2 Ustawy Prawo Zamówień Publicznych wyraził zgodę na przedłużenie terminu związania ofertą o 60 dni, a przed podpisaniem umowy podpisał oświadczenie, że zobowiązuje się do zawarcia umowy na warunkach zawartych w złożonej ofercie. Następnie podpisał on umowę nie wnosząc żadnych uwag co do jej treści. Warto również zauważyć, że Wykonawca w trakcie postępowania przetargowego nie skorzystał ze swojego uprawnienia do zadawania Zamawiającemu pytań co do treści specyfikacji istotnych warunków zamówienia, wyrażających jego ewentualne wątpliwości, co oznacza, że takowych nie miał.
2. Ustosunkować się również należy do kolejnego „zarzutu” Wykonawcy, dotyczącego rzekomych błędów w dokumentacji przetargowej w zakresie działek, na których ma zostać zrealizowany węzeł przesiadkowy, warto podkreślić że podpisując umowę oświadczył on, że „znany mu jest teren realizacji zadania inwestycyjnego oraz nieruchomości sąsiadujące, dokładnie ocenił wszystkie warunki wykonania robót budowlanych i całkowicie rozważył ich naturę i znaczenie” oraz że „przeprowadził szczegółową ocenę terenu budowy i jest w pełni świadomy wszystkich warunków fizycznych oraz ograniczeń odnoszących się do terenu budowy, dostępu mediów, otoczenia, jak również organizacji i funkcjonowania terenu budowy jak również jest świadomy końcowego przeznaczenia, celu i użytkowania przedmiotu umowy”.

Pomijając nawet powyższe zapisy umowy, o istnieniu których Wykonawca zdaje się zapominać, warto podkreślić, iż w ogłoszeniu o udzieleniu zamówienia publicznego obejmującego realizację „węzła przesiadkowego „Parkuj i Jedź” w ramach projektu pod nazwą: „INTEGRACJA TRANSPORTU KOLEJOWEGO Z TRANSPORTEM ZBIOROWYM LUB PRYWATNYM W M. BOCHNIA…”, w opisie przedmiotu zamówienia w szczególności wskazano w pkt. 2 lit. a)”… budowa budynku wielopoziomowego dla min. 192miejsc postojowych dla samochodów osobowych…”. Zamawiający wskazał również w programie funkcjonalno-użytkowym nieruchomości przeznaczone do wykonania węzła przesiadkowego. Należy zaznaczyć, iż załącznikiem do specyfikacji była jedynie kopia mapy zasadniczej a nie mapa do celów projektowych, którą winien sporządzić Wykonawca, wykonując zarazem inwentaryzację i weryfikując założenia programu funkcjonalno – użytkowego. Ponadto winien on opracować oraz uzgodnić z Zamawiającym szczegółową koncepcję architektoniczno-budowlaną, gdzie warunkiem koniecznym było uzyskanie 192 miejsc postojowych w garażu. Nasuwa się pytanie o jakie działki wykonawca musiał „rozszerzyć” wniosek o pozwolenie na budowę ryzykując jak pisze odwołaniami mieszkańców, czy sugerując że musiał uzyskać dodatkowe odstępstwa od przepisów techniczno-budowlanych (obowiązek Wykonawcy). Działki na których ma zostać zrealizowana inwestycja, w tym działki leżące w leżące w pasach drogowych wprost zostały przywołane w programie funkcjonalno - użytkowym.

Faktem jest, że Wykonawca w pierwszej wersji starał się wykazać, iż na jednej działce nie jest w stanie zaprojektować obiektu, o czym mowa poniżej. Zamawiający uznał, że są to próby wpuszczenia - jak to ujął Wykonawca - na minę ale zamawiającego. Po analizie załączonej koncepcji sporządzonej na kopii mapy zasadniczej można było zauważyć iż, również budynek w niewielkim stopniu obejmuje działkę drogową. W dokumentacji PFU wskazano jedynie parametry techniczne bez zwymiarowania obiektów gdyż nie jest to projekt budowlany.

Wbrew stanowisku Wykonawcy, program funkcjonalno-użytkowy nie określał w sposób szczegółowy wszystkich charakterystycznych cech budynku parkingowego, wskazując jedynie, że wysokość budynku od poziomu terenu wynosić ma maksymalnie 15m, przy założeniu, iż wysokość kondygnacji brutto będzie wynosić min. 3 m. Określono natomiast ilość miejsc parkingowych (od 192 – 200) oraz ich wymiary. Dane dotyczące powierzchni zabudowy, powierzchni całkowitej obiektu, powierzchni użytkowej, wraz z parkingami, kubatury podano jedynie w przybliżeniu. Nie można też nie zauważyć, że w programie funkcjonalno-użytkowym wskazano na możliwość przekroczeń w zakresie powierzchni zabudowy, użytkowej, całkowitej, kubatury itp. o + - 10%, nie dopuszczając jednak w żadnym wypadku do zmniejszenia ilości planowanych miejsc parkingowych.

Warto również podkreślić, iż zgodnie z warunkami kontraktu (program funkcjonalno-użytkowy str. 7, 8, 9 ) Wykonawca winien między innymi:
-„sporządzić inwentaryzację stanu istniejącego mającego wpływ na zaprojektowanie
i realizację inwestycji…
- ...uzyskać wszelkie niezbędne odstępstwa, jakie będą konieczne dla wykonania projektu budowlanego…
- …uzyskać warunki techniczne od PKP dotyczące lokalizacji projektowanych obiektów…
- …usunąć kolizje w tym wykonać projekty budowlane i wykonawcze przeznaczonych do przebudowy…
- …wykonać wszelkie projekty, opracowania i analizy, raporty, uzgodnienia i dokumentacje, jakie będą niezbędne dla wykonania projektu budowlanego i uzyskania pozwolenia na budowę.

Więc po raz kolejny Wykonawca rozmija się z prawdą, pisząc że musiał uzyskać dodatkowe odstępstwa od przepisów wynikające ze zmniejszenia odległości budynku garażu od znajdujących się naprzeciwko bloków. Takie odstępstwo zostało literalnie przywołane m.in. w PFU. Stąd stwierdzenie, że „brak wiedzy i kompetencji ze strony Zamawiającego, już na etapie postępowania przetargowego spowodował konieczność przechodzenia dodatkowych procedur administracyjnych, które to żądzą się swoimi terminami” należałoby raczej odnieść do osoby Wykonawcy. Należy w tym punkcie ponownie zauważyć, iż inwestor przedłużył termin o 6 miesięcy. Komu brakło więc wiedzy i doświadczenia i kogo przerosła ta inwestycja?
Ponadto dla zaznaczenia jak „rzetelny” jest Wykonawca wyjaśniam, że interpretacja Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego sporządzona przez autorów tego planu została przekazana Wykonawcy już na spotkaniu w dniu 11 lutego 2014 r., tj. w dniu jej wpływu do Urzędu Miasta (co znajduje potwierdzenie w zapisach notatki z tego spotkania), a nie jak podaje 17 lutego 2015 r.

Odnosząc się do rzekomych „4 miesięcy zwłoki” związanej ze zmianą koncepcji wielopoziomowego parkingu warto podkreślić, że to pismem z dnia 7 listopada 2014 r. Wykonawca uznający się za „profesjonalistę” jednoznacznie stwierdził, że nie da się zaprojektować budynku na działce stanowiącej pas drogowy, gdyż nie dopuszcza to miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. W tym samym piśmie Wykonawca zagroził, że odstąpi od umowy z powyższego powodu. Ponieważ warunkiem koniecznym wykonania przez niego zamówienia w zakresie parkingu wielopoziomowego było zaprojektowanie przez Wykonawcę obiektu dla min. 192 miejsc parkingowych, szukając w konsultacji z zamawiającym rozwiązania zaproponował on, że zaprojektuje dodatkową kondygnację, co przedstawił na planszy zagospodarowania terenu i wizualizacji. Koncepcja ta została zaakceptowana przez Urząd Miasta i zaopiniowana przez zespół inspektorów nadzoru. Jednakże, po upływie prawie 1,5 miesiąca od zaakceptowaniu przez urząd koncepcji Wykonawca zwrócił się do urzędu o zapłatę dodatkowo ok. 1,5 mln zł za wykonanie dodatkowej kondygnacji, co ze względu na warunki kontraktu, formę realizacji zamówienia w systemie zaprojektuj i wykonaj oraz wynagrodzenie ryczałtowe było niemożliwe i niedopuszczalne. W tym zakresie Wykonawca otrzymał pisemną negatywną odpowiedź zamawiającego, po czym wrócił do rozwiązania czterokondygnacyjnego. Następnie zwrócił się do Urzędu Miasta o interpretację zapisów miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, o której mowa powyżej, uzyskując pozytywna odpowiedź autorów planu. Wystąpił także z wnioskiem do zarządcy drogi (na podstawie ustawy o drogach publicznych) o wyrażenie zgody na zbliżenie się do krawędzi jezdni z projektowanym budynkiem na co uzyskał zgodę.

Należy zauważyć, że ten ostatni tryb postepowania winien być realizowany przez Wykonawcę na samym początku prac projektowych, po sporządzeniu mapy do celów projektowych i inwentaryzacji terenu.

Zamawiający mając na uwadze powyżej opisane problemy uznał je mimo wszystko za obiektywne i na wniosek Wykonawcy dwukrotnie wyraził zgodę na przedłużenie terminu. Nie sposób więc zgodzić się z zarzutem o braku współpracy czy zrozumienia dla działań Wykonawcy.

  1. W tym miejscu zaznaczyć trzeba ponownie, że zadanie to realizowane jest w systemie zaprojektuj i wykonaj w oparciu między innymi o program funkcjonalno-użytkowy. Dokument ten zawiera jedynie ogólne wytyczne i zakładane funkcjonalności obiektu, do osiągnięcia jakich zamawiający zmierza. Szczegółowe rozwiązania techniczno-materiałowe, w zgodności z odrębnymi przepisami i normami, przy tej formie zamówienia co do zasady powinny pozostać w gestii wykonawcy. Ponieważ program funkcjonalno-użytkowy nie jest projektem budowlanym, a jedynie wstępem do jego opracowania, dopiero przygotowanie projektu budowlanego przez wykonawcę w sposób ostateczny i wiążący dookreśla wszystkie parametry techniczne obiektu budowlanego, weryfikując niekiedy poprawność założeń przyjętych w programie funkcjonalno-użytkowym, stąd może powstać potrzeba korekty parametrów przyjętych w programie funkcjonalno-użytkowym. W przypadku ustalenia przez wykonawcę wynagrodzenia ryczałtowego na zbyt niskim poziomie, nie może się on domagać podwyższenia wynagrodzenia, chociażby w czasie zawarcia umowy nie można było przewidzieć rozmiaru lub kosztów prac. Ryzyko wynikające z braku możliwości dokonania szacunku ofertowego przez wykonawcę jest uwzględniane w cenie ryczałtowej. Oferta składana w postępowaniu w formule „zaprojektuj i wybuduj” nie odnosi się bowiem do szczegółowych rozwiązań, ponieważ ani zamawiający, ani wykonawca nie dysponują jeszcze dokumentacją projektową. (tak m.in. w opinii Urzędu Zamówień Publicznych w sprawie dopuszczalności wprowadzania zmian do programu funkcjonalno-użytkowego w trakcie realizacji robót budowlanych)

Nadmieniamy dodatkowo, że „opracowanie wizualizacji parkingu w formie elektronicznej i papierowej” (wersja papierowa do dnia dzisiejszego nie została dostarczona do urzędu) zgodnie z programem funkcjonalno-użytkowym jest obowiązkiem Wykonawcy, stąd dziwi stwierdzenie że „na jego życzenie Wykonawca zrealizował wysokim kosztem wizualizacje projektową koncepcji budynku garażu”, gdyż winien był to wycenić w swojej ofercie.

Podsumowując i nie wchodząc w polemikę z dalszymi nierzetelnymi naszym zdaniem informacjami przekazywanymi do publicznej wiadomości przez Wykonawcę, warto zaznaczyć, że właśnie z powodu zmiany koncepcji garażu został przedłużony Wykonawcy termin umowny na wykonanie dokumentacji projektowej i uzyskanie odpowiednich decyzji. Stąd stwierdzić należy, że opinia publiczna zostaje celowo wprowadzana w błąd, sugerując, że wyłącznie z winy zamawiającego Wykonawca „stracił” kilka miesięcy w realizacji tego zadania. Dlatego też w celu sprostowania tych wypowiedzi należy jednoznacznie ponownie podkreślić, że Wykonawca otrzymał „dodatkowe” 6 miesięcy, na wykonanie etapu projektowego.

  1. Odnosząc się do kwestii decyzji środowiskowej, zarówno Wykonawca jak i projektanci będący podwykonawcami informowani byli na radach budowy jak i innych spotkaniach zarówno o złożeniu przez jednego z mieszkańców wniosku o stwierdzenie nieważności decyzji środowiskowej, jak i innych aktów administracyjnych, więc nie może być mowy o braku współpracy w tym zakresie z zamawiającym. Warto dodać, że decyzją z dnia 20 sierpnia 2015 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Tarnowie odmówiło stwierdzenia nieważności ww. decyzji, z powodu braku uchybień skutkujących wyeliminowaniem jej z obrotu prawnego.

  2. Również jeśli chodzi o termin wydania odstępstwa od przepisów techniczno-budowlanych nie może być mowy o jakiejkolwiek zwłoce organów biorących udział w tej procedurze. Widocznie Wykonawca po raz kolejny nie „wkalkulował” terminu na uzyskanie takiej zgody do terminu realizacji zadania, i wykazując się nieznajomością przepisów postępowania administracyjnego teraz powołuje się na zwłokę Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju i Starosty Bocheńskiego.
    Warto jeszcze dodać, że to również pracownicy urzędu na bieżąco byli w stałym kontakcie z przywołanymi powyżej organami, jak również z inwestorem i wykonawcą modernizacji linii kolejowej.
    W tym miejscu należy podkreślić, że modernizacja linii kolejowej realizowana jest również w systemie zaprojektuj i wykonaj i nadal trwa (opóźnienia w realizacji mające istotny wpływ na rozwój wydarzeń ) i Wykonawca miał świadomość oraz wiedzę na temat prowadzonych prac. Zresztą opracowując mapę do celów projektowych korzystał nie tylko z zasobów geodezyjnych starostwa, ale także tych będących w zasobach kolei dla terenów zamkniętych. Wszelkie więc projektowane i istniejące obiekty winny być na czas uzyskania klauzuli uwzględnione przez uprawnionego geodetę oraz zinwentaryzowane w terenie. Inwestor załączył do PFU wyłącznie kopię mapy zasadniczej.

Podsumowując z przykrością należy stwierdzić, że podanie w mediach do publicznej wiadomości przez Wykonawcę informacje mijają się z prawdą, są nierzetelne i podważają jego profesjonalizm, fachowość i doświadczenie, na które się powołuje. Co więcej Wykonawca nie wspomina o błędnych wnioskach składanych przez siebie do organów administracji w imieniu Gminy Miasta Bochnia w tym również do urzędu miasta, które musiał wielokrotnie poprawiać, a co również wpływało na terminy realizacji inwestycji. Nie wspomina również, że mimo wielokrotnych próśb i ponagleń zamawiającego nie składał w wyznaczonych terminach w urzędzie jak i inspektorom nadzoru dokumentacji projektowych do sprawdzenia, do czego był zobowiązany. Mimo sprawdzania projektów przez zespół inspektorów nadzoru i znajdywania w nich błędów, poprawiał je dopiero po kilkukrotnych przypomnieniach. O odbywających się cyklicznie radach budowy również należało mu przypominać, gdyż zdarzało się że się na nich nie pojawiał, mimo że miał taki obowiązek. Do dnia dzisiejszego firma WOL-GAZ nie przekazała zamawiającemu kompletnej dokumentacji projektowej tj. m.in. brak jest projektów wykonawczych, specyfikacji technicznych. Nie zostały one nawet przedstawione do sprawdzenia i zaakceptowania.

Nie przesądzając dzisiaj kto w tym konflikcie ma rację, realizacja budynku parkingu a nawet całego węzła ze środków zewnętrznych w bieżącym roku nie jest możliwa. Aktualna sytuacja w kontaktach z Wykonawcą nie sprzyja rozwiązaniu problemów, wierzymy jednak w rozsądek Wykonawcy. Wszelkie próby podgrzewania atmosfery nie służą rozwiązaniu tego problemu, a jednie rodzą wzajemną nieufność. Ze swej strony wyrażamy szczerą wolę podjęcia rzeczowych rozmów w tym temacie.

Należy zadać oczywiste pytanie co dalej z Park and Ride?
Rozpoczęcie prac przy budynku garażu to prawdopodobnie połowa października bieżącego roku. W przypadku złożenia natomiast odwołania od decyzji o pozwoleniu na budowę to koniec roku lub brak możliwości realizacji zadania w ogóle. Na koniec tego roku Wykonawca zrealizowałby prawdopodobnie przebudowę układu drogowego i parking „Bike and Ride”, a w odniesieniu do budynku fundamentowanie. Prace te można byłoby kontynuować w 2016 r., jednak przy takim scenariuszu wydarzeń wyłącznie z budżetu miasta należałoby wygospodarować ok. 5 mln. złotych. Nie można bowiem przenieść tych środków z dofinansowania poza okres programowania perspektywy finansowej (2007-2013) na rok 2016. Z informacji jakie udało się uzyskać w ostatnim czasie także w kontaktach bezpośrednich z Urzędem Marszałkowskim wynika, że refundacja kosztów będzie dotyczyła wyłącznie wydatków poniesionych przez beneficjenta do dnia 31.12.2015 r.

Mając zatem na uwadze, że powyższy scenariusz i tak jest zbyt optymistyczny, gdyż zakłada brak czasochłonnej procedury odwoławczej od decyzji o pozwoleniu na budowę, realizacja zadania w obecnej perspektywie finansowej przy udziale środków zewnętrznych jest w żaden sposób niemożliwa i stąd też zasadnym staje się zaprzestanie jego realizacji na etapie projektowania po to aby o środki na etap wykonawczy móc ubiegać się w obecnej perspektywie finansowej. W przypadku garażu wielopoziomowego należy ponadto ponownie przeanalizować realizację tego obiektu w systemie Park and Ride, nakładającym ograniczenia w swobodnym udostępnianiu miejsc postojowych".

Kogoś ta inwestycja wyraźnie przerosła. Oby tylko sąd nie musiał rozstrzygać, kogo.