Kategoria: Przewodnik krajoznawczy
Opublikowano: 2012-03-11 12:19:56 przez system

Rzeczy nie zawsze duże, lecz zawsze ciekawe

Odchodzą nie tylko ludzie, zanika na naszych oczach wiele elementów kultury materialnej, część z nich trafi do muzeów, niektóre utrwali aparat fotograficzny lub przyjmie papier w szkicowniku malarza. Wszystkie zaś one, mogą być uchwycone naszymi oczami i cieszyć je będą, jeśli ku temu taka wola nastanie.

Zwykle przemierzając jakąś przestrzeń, szlak czy miejscowość, zwracamy powszechnie uwagę na rzeczy pierwszoplanowe, najbardziej istotne, lub na te, które po prostu same z natury rzeczy rzucają się w oczy. W tym artykule prezentowane „rzeczy nie zawsze duże, lecz zawsze ciekawe”, pochodzą z wędrówek po powiecie bocheńskim zwłaszcza po południowej jego części, niewiadomym pozostaje natomiast jak długo jeszcze trwać tu będą. Spróbujmy zatem je odszukać, tkwią przy wiejskich drogach, miedzach, w zakamarkach rodzimego krajobrazu, tworzą naszą małą ojczyznę.

Niniejsza, wyrywkowa prezentacja tych unikalnych obiektów poprzez słowo i obraz, ma na celu ukierunkowanie naszego postrzegania na detale krajobrazu stworzone ręką człowieka. Wybierając się na turystyczną wędrówkę, rzućmy zatem życzliwym okiem na małą architekturę osadniczą, może to będzie już ostatnie na nie spojrzenie!

Wiejskie chaty

Spieszmy się zapamiętać stare wiejskie chaty, budulec użyty do ich wykonania nie służy ich długiemu trwaniu, a i cywilizacyjne wyzwania rugują je skutecznie z krajobrazu. Ich architektura i obrys kubatury udanie wpisują się w łagodny pogórski krajobraz. Będzie ich żal, gdy znikną z jego wystroju. Część zagród wiejskich dostaje „nowe życie”, służą jako domy letniskowe po wyposażeniu ich wnętrz w „miejską” infrastrukturę.

Stodoły, spichrze, piwniczki

Wiejskim domom towarzyszą zwykle zabudowania gospodarcze, te mają jeszcze krótszy żywot, gdyż tradycyjna gospodarka wiejska z tego typu obiektami towarzyszącymi to już zaprawdę relikt. Karłowate gospodarstwa - pracochłonne, niskotowarowe, odchodzą do przeszłości, a same obiekty stanowią już w zasadzie unikalne akcenty architektoniczne.
Zwróćmy uwagę na ich konstrukcje, to proste lecz praktyczne rozwiązania z lokalnego surowca, budowane zaradnością ich gospodarzy i stosownie do własnych i nie na wyrost potrzeb.

Studnie cembrowane

W wielu wsiach bocheńszczyzny studnia nie jest jeszcze reliktem przeszłości, korba, łańcuch i wiadro są tu jeszcze w ciągłym użyciu, czymś przecież trzeba pobrać potrzebną dla ludzi i zwierząt domowych wodę gdy nie ma wodociągu. Oczywiście studnie spotkać można jedynie w starych obejściach, niekoniecznie na wsi, o czym przekonać się można wędrując np. po Bochni. Mimo niewielkiego terytorium, na którym zostały sfotografowane, charakteryzują się różnorodnością swej architektury, trudno doprawdy spotkać dwie takie same studnie.

Klamki

Przedmiot to stosunkowo niewielki, wydawałoby się prozaiczny, a niech kto spróbuje (wyłączając włamywacza) wejść do domu bez użycia klamki. W tych to przedmiotach zawiera się kunszt kowala artysty, wyklepany na kowadle kawałek metalu staje się małym dziełem sztuki. Takie klamki spotkać jeszcze można w drzwiach kościelnych, otwierane codziennie po wielokroć razy, przejmowały dotyk ludzkich rąk, niech spoczną na nich teraz nasze oczy.

Ule

Choć trudno już spotkać w gospodarstwach pasiecznych starą barć, gdyż trafiły do skansenów (jak choćby do tego w Stróżach koło Grybowa), to wielobarwne domki pszczele są efektownym akcentem naszych pól, łąk i pobrzeży lasu. Spotkać je można dość często, a kogo specjalnie zainteresuje pszczela społeczność, może wybrać się do gospodarstwa pasiecznego w Bochni-Chodenicach do pp. Kiejdów, które uznane jest nawet za pszczele Ekomuzeum!

Ambony myśliwskie

Dość specyficzne to obiekty architektoniczne w naszym krajobrazie, ale często te ad hoc klecone wieże, jak mało które budowle, tak dyskretnie wpasowały się w tła lasów czy łąk. Nie muszą zawsze kojarzyć się z łowami na „grubego” zwierza, służyć też mogą obserwacji i kontemplacji świata przyrody, warto spróbować.

Kapliczki i krzyże wśród naszych krajobrazów
Przydrożne sacrum, to niezwykły architektoniczny komponent krajobrazu, oddziaływa szczególnie potężną porcją krajoznawczych emocji.

„ ... Na drogach i miedzach, w cieniu wierzb i gruszy,
Stoją kapliczki, symbol ludzkiej wiary,
Schowane pod dachy i girlandy z róży,
Z kwiatami u podnóżek, jak najdroższe dary. …”

W przydrożnych kapliczkach przechowała się powszechna wiara ludu, a w znajdujących się tam rzeźbach i obrazach eksplodowała sztuka ludowa, dziś niezależnie od ich religijnego przeznaczenia są cennym elementem rodzimego krajobrazu i oczekiwanym na szlaku miejscem spotkania sacrum.

Różności krajoznawcze

Trudno sklasyfikować, czy połączyć w jedną tematyczną grupę prezentowane tu osobliwości, wytworzył je człowiek, by służyły rozlicznym jego celom. Te spotykamy w różnych miejscach, a one same … no właśnie, jakie wywołują wrażenia?. Prezentujemy część z nich żywiąc nadzieję, że będą odebrane jako miły i osobliwy akcent krajobrazu.

Czesław Anioł