Kategoria: Bochnia - wydarzenia
Opublikowano: 2026-08-15 12:20:10 przez Czas2012

15 sierpnia – trzy powody do świętowania

Dezercja Józefa Piłsudskiego

15 sierpnia to podwójne święto. Polacy biorą udział w uroczystościach kościelnych związanych z religijnym świętem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Jest to jedno z najstarszych i najbardziej zakorzenionych świąt maryjnych w polskiej kulturze, łączące liturgię kościelną z tradycjami rolniczymi, podziękowaniem za plony i rytmem natury, co wiążę się z piękną tradycją święcenia wiązanek kwiatów i ziół. Jednocześnie jest to okazja do wzięcia udziału w uroczystościach i defiladach organizowanych z okazji Święta Wojska Polskiego. Praktycznie w każdej miejscowości władze różnych szczebli składają wiązanki kwiatów upamiętniając bohaterów wojen i okupacji - jest to okazja do wspólnego oddania hołdu tym, którzy służyli i służą Ojczyźnie.

W Bochni tegoroczne obchody miały rozbudowaną formułę. W uroczystościach brali udział żołnierze 21. batalionu logistycznego z Rzeszowa. O 8:30 złożono kwiaty pod tablicą gen. Dobrodzickiego na budynku Zespołu Szkół nr 3 przy ul. Krakowskiej 20. O 9:00 odbyła się uroczysta Msza św. w Bazylice św. Mikołaja, a po jej zakończeniu odbyła uroczystość przed tablicą „Bochnia swoim Bohaterom 1920–1930” na budynku Muzeum im. S. Fischera. Podczas tej części obchodów na wyższy stopień wojskowy mianowano żołnierzy 21. batalionu logistycznego z Rzeszowa. Miały miejsce okolicznościowe przemówienia, Apel Pamięci oraz składanie kwiatów.

Dzień 15 sierpnia to także upamiętnienie Bitwy Warszawskiej w 1920 roku. W tym roku mija jej 106. rocznica. To jedna z najważniejszych wygranych bitew przez Polaków. Bitwa decydująca o polskim być albo nie być kiedy to nawała bolszewicka niosąca ze sobą zdegenerowaną ideologię komunistyczną (dokładnie tą która teraz wlewa się do nas stopniowo z Unii Europejskiej pod przebraniem różnych genderyzmów, globalizmów, klimatyzmów, zrównoważonych rozwojów i innych), chciała unicestwić Polskę rewolucją bolszewicką. Ogromnym wysiłkiem żołnierzy i ludności cywilnej i m.in. dowodzeniu gen. Rozwadowskiego, a także opatrzności, Polakom udało się odepchnąć i zahamować nawałę zdegenerowanej bolszewi.

15 sierpnia. Cud nad Wisłą. I znowu te same frazesy o geniuszu jednego człowieka. A prawda jest inna. Józef Piłsudski siedział w Magdeburgu od 1917. Niemcy wypuścili go 8 listopada 1918. Nie z dobroci. W zamyśle władz niemieckich miał odegrać w Polsce rolę podobną do Lenina w Rosji - wszcząć zamęt, osłabić struktury, które już budowała Rada Regencyjna. Piłsudski od lat współpracował z wywiadem austro-węgierskim. Niemcy znali jego ambicje i socjalistyczne korzenie. Liczyli, że wywoła konflikt wewnętrzny i odsunie od wojska ludzi kompetentnych.

Rada Regencyjna ogłosiła niepodległość wcześniej. Budowała administrację i wojsko. Piłsudski dostał władzę, bo Niemcy go wypuścili i socjaliści go poparli. Nie dlatego, że wywalczył niepodległość.

A w 1920? Bolszewicy stanęli pod Warszawą głównie przez błędy dowodzenia. Piłsudski złożył dymisję. Wyjechał. Rozkazy operacyjne z kluczowych dni noszą podpis gen. Tadeusza Rozwadowskiego. To on przygotował plan. To on trzymał sztab. Piłsudski wrócił, gdy kontrofensywa już działała. Później, po zamachu majowym, Rozwadowskiego aresztowano. Zmarł w podejrzanych okolicznościach. Ciała nie znaleziono przy ekshumacji.

Dziś stawia się pomniki jednemu, a o drugim milczy. Bo tak wygodniej budować mit. Jeśli naprawdę obchodzi cię prawda o 1920, zacznij od Rozwadowskiego. Nie od legendy, którą nam wciśnięto.

JKM

Przypominamy tekst o Bitwie Warszawskiej oraz o kompromitacji Józefa Piłsudskiego, który tuż przed bitwą zdezerterował i zrezygnował z funkcji naczelnego wodza.

Operacja Warszawska 1920: jak Józef Piłsudski złożył dymisję przed wielką bitwą - czytaj TUTAJ