A – 4: trzy zdarzenia, dwie śmierci
Tragiczna była noc z 20 na 21 grudnia tego roku na bocheńskim odcinku autostrady A-4. Zaczęło się od zgłoszenia do Straży Pożarnej o godz. 2.54. Zginął młody człowiek na 458 km autostrady. Nieoficjalne źródła podają, że rzucił się z wiaduktu drogowego.
Kolejne zdarzenie miało miejsce o godzinie 3:41 również na 458. kilometrze autostrady A4 w miejscowości Krzeczów. Doszło do najechania samochodu osobowego na naczepę pojazdu ciężarowego.
Na miejscu konieczne było użycie narzędzi hydraulicznych. Pomimo działań służb ratunkowych, życia kierowcy samochodu osobowego nie udało się uratować. W czasie prowadzonych działań autostrada była ca łkowicie zablokowana.
Trzecie zgłoszenie wpłynęło do Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego PSP w Bochni o godzinie 4:44. Dotyczyło kolizji drogowej, tym razem na 459. kilometrze autostrady A4 w miejscowości Krzeczów. W zdarzeniu uczestniczyły cztery pojazdy: samochód ciężarowy z naczepą, samochód osobowy oraz dwa samochody dostawcze. Łącznie pojazdami podróżowało pięć osób. Żadna z osób podróżujących pojazdami nie odniosła obrażeń.
Według tzw. nieoficjalnych źródeł dwa wypadki w pobliżu samobójczego skoku z wiaduktu miały związek z tworzeniem tzw. korytarza życia dla ratowników medycznych, jadących do samobójcy. Jaka jest prawda? Zapewne dowiemy się z komunikatów Policji.
Info i foto: Bochnia112