Pracownik Urzędu Miasta żąda zastosowania RODO
Po naszych publikacjach przedstawiających wypowiedzi osób zaangażowanych w zbieranie podpisów w sprawie potencjalnego referendum, które opisywały ingerencję czy jak to przedstawiły „napaść” jednego z pracowników Urzędu Miasta na nie w celu wyrwania czy sfotografowania list poparcia, do naszej redakcji doszło pismo pana Marcina Noska. W piśmie, powołując się na zastosowania przepisów RODO oraz na prawo Unii Europejskiej, zażądał by redakcja usunęła z oświadczenia Joanny Solak opublikowanego na naszej stronie (czytaj TUTAJ) jego imię i nazwisko oraz inne dane.
Oświadczył, że nie jest osobą publiczną i wówczas przebywał na urlopie. Zaprzeczył wersji wydarzeń które opisane były przez zbierających podpisy tj. panią Joannę Solak – Pełnomocnik Inicjatora Referendum oraz Artura Sokalskiego. Podkreślił, że na nikogo nie krzyczał, nie wyrywał kart z podpisami, ani nie stosował przemocy fizycznej. Zagroził skierowaniem sprawy do sądu.
W dniu zdarzenia, kiedy przeprowadzaliśmy wywiad z osobami zbierającymi podpisy, które same wymieniły zainteresowanego z imienia i nazwiska kilka razy, udaliśmy się także do Urzędu Miasta by zapytać pana Marcina Noska o zdanie i jego wersję wydarzeń. Wówczas nie chciał odpowiadać na nasze pytania (czytaj TUTAJ).
Z naszej strony chcieliśmy tylko zaznaczyć, że przy takich czy podobnych publikacjach działa także kaluzula prasowa oraz to, że kodeks karny definiuje funkcjonariusza publicznego w art. 115 § 13, obejmując nim m.in. Prezydenta, posłów, senatorów, radnych, sędziów, prokuratorów, komorników oraz pracowników administracji rządowej i samorządowej. Pan Marcin Nosek jest zatrudniony jako pracownik administracji samorządowej na stanowisku specjalisty BHP. Nie jest pracownikiem pomocniczym czy obsługi. Musiał także złożyć ślubowanie. Może nie być osobą publiczną ale jest funkcjonariuszem publicznym.
Funkcjonariusz publiczny przebywający na urlopie (wypoczynkowym, macierzyńskim, wychowawczym) nie jest zwolniony z funkcji funkcjonariusza i nadal posiada ten status. Urlop to czas zwolnienia od zajęć służbowych, jednak stosunek służbowy trwa nadal.
W tekście opisano zdarzenie publiczne, dotyczące inicjatywy referendalnej, z udziałem osób pełniących funkcje publiczne lub działających publicznie, a dane są niezbędne do zrozumienia sytuacji. Pracownik urzędu - funkcjonariusz publiczny - wykonujący czynności w przestrzeni publicznej, w kontekście spraw publicznych, nie ma pełnej ochrony prywatności, a sprawa ta ma, według nas, instotne znaczenie w kontekscie interesu i ogólnopojętego dobra publicznego.
Zachodzi tu więc dziwna sytuacja. Z jednej strony pracownik urzędu – funkcjonariusz publiczny - zasłania się RODO i żąda ukrycia danych zaprzeczając przedstawionej przez zbierających podpisy wersji zdarzenia, z drugiej sam, według osób zbierających podpisy, chciał naruszyć RODO osób, które złożyły swój podpis w sprawie odwołania burmistrz miasta. Obie strony podają obecnie całkowicie sprzeczne ze sobą relacje wydarzeń.
Oto pełna odpowiedź:
W odpowiedzi na Pana pismo z dnia 2 lutego 2026 r., w którym żąda Pan usunięcia Pana danych osobowych (imienia, nazwiska, stanowiska pracy oraz marki samochodu) z artykułu opublikowanego w dniu 31 stycznia 2026 r., niniejszym odmawiam spełnienia Pana żądania. Jednocześnie wskazuję, co następuje:
WYŁĄCZENIE STOSOWANIA PRAWA DO BYCIA ZAPOMNIANYM (ART. 17 UST. 3 LIT. A RODO)
1. W swoim wniosku powołuje się Pan na art. 17 RODO (tzw. „prawo do bycia zapomnianym”). Pragnę jednak wskazać, że prawo to nie jest absolutne. Zgodnie z art. 17 ust. 3 lit. a RODO, ust. 1 (prawo do usunięcia danych) nie ma zastosowania, w zakresie, w jakim przetwarzanie jest niezbędne do korzystania z prawa do wolności wypowiedzi i informacji. Działalność dziennikarska, polegająca na relacjonowaniu wydarzeń o istotnym znaczeniu społecznym (jakim bez wątpienia jest procedura referendum w sprawie odwołania organu wykonawczego gminy), podlega szczególnej ochronie prawnej. Publikacja danych osobowych w przedmiotowym materiale prasowym służy realizacji nadrzędnego interesu publicznego, jakim jest jawność życia publicznego i transparentność działań osób związanych z administracją samorządową.
KLAUZULA PRASOWA I INTERES SPOŁECZNY
2. Dane osobowe zawarte w materiale są przetwarzane na podstawie tzw. klauzuli prasowej (art. 2 ustawy o ochronie danych osobowych w zw. z Prawem prasowym). Opisane zdarzenie miało miejsce w przestrzeni publicznej i dotyczyło interakcji pracownika Urzędu Miasta z osobami wykonującymi czynności w ramach inicjatywy referendalnej. Tożsamość uczestników tego zdarzenia jest kluczowa dla rzetelnego przedstawienia kontekstu sytuacyjnego, w szczególności w świetle zarzutów o próbę ingerencji w proces zbierania podpisów. Ukrycie Pana tożsamości uniemożliwiłoby czytelnikom pełne zrozumienie istoty opisywanego problemu.
KWESTIA PRAWDZIWOŚCI DANYCH
3. W swoim piśmie podnosi Pan zarzut nieprawdziwości informacji zawartych w artykule. Wyjaśniam, że instrumentem służącym do prostowania nieścisłych lub nieprawdziwych wiadomości w Prawie prasowym jest instytucja sprostowania, a nie żądanie usunięcia danych w trybie RODO. Jednocześnie pragnę zauważyć, że dochowując rzetelności dziennikarskiej, redakcja opublikowała osobny materiał („Pracownik Urzędu Miasta żąda zastosowania RODO”), w którym szczegółowo przedstawiła Pana stanowisko, w tym zaprzeczenie wersji wydarzeń podawanej przez świadków oraz informację o Pana urlopie. Tym samym zapewniliśmy Panu prawo do przedstawienia własnej wersji wydarzeń, realizując zasadę obiektywizmu.
Mając powyższe na uwadze, przetwarzanie Pana danych osobowych w materiałach archiwalnych portalu jest w pełni uzasadnione celem dziennikarskim oraz interesem publicznym, co wyłącza możliwość skutecznego żądania ich usunięcia w trybie art. 17 RODO.
Paweł Wieciech
