Radni o wynikach badań na tężni solankowej. Korzystanie z obiektu - "na własną odpowiedzialność"
Temat bezpieczeństwa zdrowotnego osób korzystających z tężni solankowej na bocheńskich Plantach był przez nas poruszany wielokrotnie. W poprzednich artykułach przywoływaliśmy wypowiedzi prof. dr hab. inż. Katarzyny Wolny‑Koładki z Akademii Rolniczej w Krakowie, która wielokrotnie ostrzegała przed zagrożeniami mikrobiologicznymi na tężniach solankowych w Polsce. W badaniach jakie przeprowadziła prof. K. Wolny-Koładka powtarzała się zależność, że w aerozolu unoszącym się bezpośrednio wokół urządzeń zawartość niebezpiecznych mikroorganizmów była w każdym badaniu znacznie wyższa niż w płynącej w obiegu zamkniętym solance. Podczas sesji Rady Miasta Bochnia 24 września 2026 roku radni również zajęli się kwestią bezpieczeństwa zdrowotnego miejscowej tężni solankowej. Dyskusja dotyczyła wyników badań mikrobiologicznych oraz tego, czy korzystanie z obiektu może stanowić zagrożenie dla mieszkańców.
Radna Katarzyna Korta‑Wójcik, pilotująca od dłuższego czasu temat tężni, zwróciła uwagę na niejasności w przedstawionych wynikach: „Proszę o analizę tych wyników, które otrzymaliśmy z tężni solankowej. Ja nie rozumiem na przykład symbol 5, 5, to są wyniki, ale ja nie wiem co oznaczają. Proszę o wyjaśnienie.”
Zastępca burmistrza Wojciech Woźniczka poinformował, że analizę przeprowadziła Aldona Słowik z-ca dyrektora Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska UM w Bochni, która może je przedstawić radnym.
Aldona Słowik wyjaśniła znaczenie wskazania „5” w wynikach badań: „5 oznacza ilość tych bakterii, ilość jednostek. To jest po prostu obecność kilku tych bakterii. No gdyby było 0, to by nie było nic.” Odniosła się również do porównania z Krakowem: „Ale ja podam ten przykład z Krakowa, który sprawdzaliśmy, więc to jest niedużo.” Podkreśliła, że konsultowała wyniki z laboratorium: „Rozmawiałam z panią z laboratorium i tak jak mówię, to są znikome wartości.” Dyrektor A. Słowik zwróciła uwagę, że największe przekroczenia dotyczą ogólnej liczby drobnoustrojów:„Najwięcej jest tych przekroczeń drobnoustrojów, ale na przykład dla wody my mamy 300, dla wody pitnej jest dopuszczalne 200 do picia, więc jakby do wdychania te 300 też nie jest szkodliwe.”
(Jeśli w Bochni w solance stwierdzono powyżej 300 jtk/ml ogólnej liczby mikroorganizmów, to wartość ta przekracza poziom uznawany za prawidłowy w wodzie przeznaczonej do spożycia, który wynosi ≤ 100 jtk/ml według polskich norm. To oznacza, że solanka z tężni ma trzykrotnie wyższą liczebność drobnoustrojów niż dopuszcza się w wodzie pitnej, a aerozol z takiej solanki jest wdychany, co stanowi potencjalne ryzyko - przyp.red. ).
Wyjaśniła również, że obecność mikroorganizmów jest naturalna gdyż: „To są po prostu drobnoustroje i bakterie, które zawsze będą, bo to wynika ze środowiska, czyli obecność drzew, kurz, zanieczyszczenia, no i deszcz.” Kontynuując dodała, że warunki atmosferyczne mają tu istotny wpływ:„Głównie tutaj przyczyną jest też deszcz, ponieważ to jest otwarty teren i dostęp deszczu do solanki jest bezpośredni.”
Dalej przedstawiła procedury stosowane w celu ograniczenia rozwoju bakterii:„Rozwiązaniem jest to, co my robimy. Rozcieńczamy zawsze solankę w chlorowanej wodzie. To też minimalizuje bakterie, ale też nie można rozcieńczyć, wiadomo, do niskiego procentu, bo wtedy ta solanka nie będzie miała wpływu już żadnego.” Podkreśliła również znaczenie regularnego czyszczenia instalacji:„Najważniejsze jest, żeby przy każdej wymianie solanki dokładnie czyścić zbiornik i koryta, gdzie osadzają się na dnie zanieczyszczenia, co u nas jest dosyć dokładnie robione, bo my mamy wszędzie dostęp do wody.” Następnie opisała procedurę czyszczenia zbiornika na solankę. „Zejście do zbiornika podziemnego jest również bezpośrednie po drabinie. Pracownicy tam wchodzą, płukają, czyszczą, tak że u nas jest to technicznie rozwiązane dobrze i za każdym razem jest to dokładnie czyszczone.”
Na koniec dyskusji o tężni radna Korta‑Wójcik dopytała wprost: „Czyli na dzień dzisiejszy przebywanie tam jest jakby bezpieczne, tak?”
Uważam, że tak, odpowiedziała A. Słowik. Jednocześnie zaznaczyła, że korzystanie z obiektu odbywa się na własną odpowiedzialność.
Gwoli przypomnienia: 1 sierpnia w artykule - „Tężnie to rozsadniki bakterii kałowych - jak jest w Bochni?” pisaliśmy między innymi tak: „Władze miasta poinformowały, że obecna wymiana solanki jest planowa, wykonywana co roku w lipcu, a nie jest reakcją na medialne doniesienia. Po wymianie zostanie przeprowadzony pomiar bazowy, a następnie – po około dwóch miesiącach – badania porównawcze, aby ocenić, jak zmienia się jakość solanki i aerozolu w trakcie sezonu. Na wiadomość, że radni będą domagali się dostępu do wyników badań zastępca burmistrza W. Woźniczka zadeklarował: „Tak, zrobimy te badania, proszę uspokoić opinię publiczną i radnych.” Miasto zapowiedziało, że po wykonaniu badań przedstawi wyniki i podejmie decyzje dotyczące ewentualnego zwiększenia częstotliwości wymiany solanki w kolejnych latach.”
Zastępca burmistrza miasta Bochnia Wojciech Woźniczka wywiązał się z obietnicy i zlecił przeprowadzenie omawianych wyżej badań, które zostały przedstawione na ostatniej sesji Rady Miasta Bochnia w dniu 24 września. Czekamy na badania porównawcze (przy.red. jak to zostało zadeklarowane jeszcze w lipcu) oraz na wykonanie badań aerozolu solankowego.
K. Stompór
Zlecone przez UM badania dotyczą tylko obecności mikroorganizmów w płynącej w obiegu zamkniętym solance i nie uwzględniają ich obecności w unoszącym się w powietrzu aerozolu.