Kategoria: Bochnia - wydarzenia
Opublikowano: 2012-10-25 23:29:19 przez system

RM: Podatek od nieruchomości w górę

<strong>Rada Miasta podniosła podatek od nieruchomości o około 4%</strong>

Końcówka roku kalendarzowego i początek następnego *zazwyczaj (prócz Świat Bożego Narodzenia i karnawału) * kojarzą się z podwyżkami. Nie inaczej będzie i tym razem. „Sezon na podwyżki” zapoczątkowała na październikowej sesji Rada Miasta, która zdecydowała o podniesieniu podatku od nieruchomości o około 4%.

Debata nad uchwałą podnoszącą wysokość podatku od nieruchomości była jedną z najbardziej emocjonujących w obecnym roku. Rozpoczęło ją wygłoszenie stanowiska klubu PiS przez przewodniczącego klubu Bogdana Kosturkiewicza. Na początku wystąpienia wyraził on swój negatywny stosunek do planowanej podwyżki:

Będziemy debatować nad jedna z najważniejszych uchwał w tym roku Uchwał, która wpłynie na to, czy będą budowane nowe domy w Bochni, czy będą powstawały nowe miejsca pracy. Czy młodzież, która będzie kończyć szkoły, studia zostanie tutaj na terenie Bochni, znajdzie miejsce pracy. Sześć lat temu, kiedy przejmowaliśmy władzę powiedzieliśmy sobie: bierzemy się do pracy, szukamy pieniędzy ze źródeł europejskich, ze źródeł rządowych. Tutaj szuka się pieniędzy w kieszeniach bocheńskich podatników – mówił Kosturkiewicz.

Jako potwierdzenie swojej tezy radny zaprezentował dwie faktury za wodę (cenę wody jako głównych udziałowca MPWiK określa burmistrz Bochni): jedną z 2010 r., a drugą z 2012. Wynikało z nich, że w ciągu ostatnich dwóch lat cena wody w Bochni wzrosła o 39%, a cena odprowadzanych ścieków o 22%.

Jeżeli w dalszym ciągu będziemy podwyższać te opłaty nie patrząc na wskaźniki na inflacyjne to przekazujemy jasny sygnał, w tym mieście nie opłaca się inwestować - stwierdził radny. Zdaniem Kosturkiewicza Miasto, zamiast sięgać do kieszeni mieszkańców Bochni, powinno gdzie indziej szukać dodatkowych dochodów:

Ciekawy jestem jak wygląda ściągalność opłat za zajęcie pasa drogowego. Uważam również, że pan burmistrz zbyt często korzysta z możliwości umorzenia należności z tytułu podatku od nieruchomości. Ja gdy byłem burmistrzem (a w tej kwestii zawsze uważałem siebie za niedobrego burmistrza) robiłem to tylko w wyjątkowych sytuacjach np. w czasie powodzi. Płaćmy wszyscy, ale płaćmy mniej – argumentował szef klubu PiS.

Zdaniem radnego drugorzędne znaczenie ma fakt, że domowe budżety w niewielkim stopniu odczują wzrost podatku:

Przez sam fakt podniesienia stawki wysyłamy sygnał dla młodych ludzi, że nie warto się tutaj budować, nie warto szukać pracy. Nie róbmy tego!- konkludował Kosturkiweicz.

Podwyżki broniła Skarbnik Miasta – Grażyna Zioło. Zwróciła ona uwagę na fakt, że podwyżka w minimalnym stopniu odbije się na finansach gospodarstw domowych – wzrost podatku obciąży domowe budżety od 1-8 zł w skali roku, natomiast dla budżetu miasta może przynieść dochód w wysokości nawet 500 tys. zł. Ciekawa jestem skąd mam wziąć pieniądze na zadania, które są wskazywane w interpelacjach? – pytała retorycznie Skarbnik

Dodatkowym argumentem uzasadniającym podwyżkę, jest, zdaniem władz Bochni fakt, że wzrost wysokości podatków jest czymś naturalnym, spowodowanym inflacją. Jeśli stawka podatku od nieruchomości nie wzrośnie w tym roku, to w przyszłym trzeba będzie ją podnieść o kilkanaście procent.

Kto wtedy z państwa podniesie rękę za takim wzrostem?- argumentowała Zioło. Skarbnik podkreślała, że dochody uzyskane z tytułu podwyżki podatku od nieruchomości zostaną wykorzystane na wykonanie jakiegoś zadania (tyle mniej więcej kosztować może np. wykonanie około 300 mb chodnika), a nie na wydatki bieżące Urzędu Miasta, ponieważ w 2013 r. zamrożone zostaną płace urzędników.

Ostatecznie Rada Miasta przyjęła uchwałę podnoszącą stawki podatku od nieruchomości. Za głosowało 13 radnych, 1 radna (Anna Suwara) wstrzymała się od głosu, a 7 (pozostali radni PiS oraz Adam Korta) zagłosowali przeciwko.