Kategoria: Bochnia - wydarzenia
Opublikowano: 2021-04-07 18:36:53 przez Czas2012

Szewska 1: Czy miasto zapłaci czy odkupi kamienicę?

Od pewnego czasu – przynajmniej od października 2020 roku – podczas komisji miejskich oraz sesji trwają dyskusje związane z kontrowersyjną sprawą kamienicy przy ul. Szewskiej 1 na północnej pierzei Rynku. Nieruchomość popularnie nazywana jest „Pod Arkadami”. Na jej parterze mieści się zakład zegarmistrzowski, a wcześniej m.in. cepelia i pub. Sprawa jest poważna, bo chodzi o 700 tys. zł publicznych środków z miejskiego budżetu, które burmistrz ma przeznaczyć (za zgodą Rady) na wykup udziałów w budynku.

Proces przeciwko Bochni

Przede wszystkim przedmiotem kontrowersji jest proces sądowy wymierzony przeciwko miastu Bochnia w związku z bezprawnym wykorzystywaniem przez gminę lokali przy ul. Szewskiej 1 w okresie od 10. sierpnia 2016 r. do 3. kwietnia 2020 r. Wartość poniesionych strat szacowana jest na 439 029,46 zł wraz z odsetkami. Środki te, jeśli wyrok będzie nieprzychylny miastu, będą musiały być zwrócone w ramach odszkodowania dla prawowitego właściciela, Adama Holendra. Proces toczy się w Sądzie Rejonowym w Tarnowie, I Wydział Cywilny.

Istnieje jednak szansa zawarcia porozumienia między stronami sporu, w wyniku którego miasto wykupi udziały w nieruchomości (19/40) za 700 tys. zł. Za tym, po nabyciu przez gminę prawa współwłasności, powód zrzeknie się wszelkich roszczeń względem gminy, również tych uzupełniających. Środki na wykup kamienicy będą podzielone, a termin ich wypłaty rozłożony dwudatowo. Póki co, nie są znane szczegóły, kiedy i w jaki sposób nastąpiłoby przekazanie pieniędzy właścicielowi kamienicy.

Zgodę na wykup udziałów musiałaby wydać Rada Miasta, a ta wydaje się planom nieprzychylna – nie tylko jeśli chodzi o nabycie własności, ale i samemu procesowi.

Korzyści, możliwości finansowe, a chęci

Podczas obrad mówi się o tym, że rzeczywiste udziały nie są znane; należałoby zlecić inwentaryzację, bowiem części mogą być zachwiane w wyniku nadbudowy, która miała tam miejsce. Póki co kamienica podzielona jest na cztery części, 1) 19/40 udziałów Adama Holendra, 2) 5/40 oraz kolejno 3,4) 8/40. Badania pomiarowe byłyby w stanie ujawnić kolejne parametry na korzyść potencjalnego kupca – Bochni lub tamtejszej wspólnoty mieszkaniowej.

Część Adama Holendra składa się głównie z lokali użytkowych na parterze budynku „Pod Arkadami” – sklepów dobrze znanych bochnianom, które w większości stoją puste od dłuższego czasu. Ich wynajem mógłby wygenerować dochód traktowany jako zwrot części inwestycji z rokroczną wpłatą do kasy miasta.

Jednak sama nieruchomość – małoreprezentatywna kamienica w centrum rewitalizowanego Rynku – musiałaby zostać odnowiona, podobnie jak inne tego typu budynki w ramach projektu „Cieszmy oczy”. Remont przyniósłby dodatkowe, kilkusettysięczne koszty. Pytanie, jakie najczęściej podnosi Rada, to jak zmusić, czy też zachęcić udziałowców do współfinansowania odnowy?, podczas gdy Bochnia nie może być fundatorem 100 proc. rewitalizacji.

Przy okazji sprawy wykupu części Szewskiej 1 wraca też sprawa hotelu „Florian” zakupionego w 2009 roku za 2,8 mln zł od Arcelormittal przez ówczesnego wójta Jerzego Lysego. Według planów przenieść miał się tam Urząd Gminy. Pomieszczenia wewnątrz hotelu nie spełniały jednak biurowych wymogów, przez co miejsce jest niemal całkowicie (Strzelnica klubu „Promień”) opuszczone od dziesięcioleci. Od 11 lat hotel przynosi wyłącznie straty związane z utrzymaniem, mediami stałymi i odsetkami od kredytu. Można się zatem zastanawiać, czy inwestycja w kamienicę „Pod Arkadami” nie okaże się podobną, niekorzystną zresztą decyzją.

Radnym, który wykazuje podejrzliwości w sprawie Szewskiej 1, jest właśnie były wójt gminy, Jerzy Lysy, który twierdził podczas XXX sesji Rady Miasta Bochnia, że burmistrz Stefan Kolawiński forsuje „szczura prawnego”: „Jest to tzw. „szczur prawny”, który przygotował dla nas pan burmistrz przy pomocy swoich prawników. Nie będziemy rękoma radnych akceptować tego typu nieprzygotowanych i niekorzystnych dla miasta decyzji.”

W kontrze do tych słów wypowiedział się radny Bogusław Dźwigaj, który nie tylko prosił o to, by radny Lysy nie przedstawiał stanowiska całej Rady, ale i tłumaczył: „To radni uprawniają burmistrza do podjęcia decyzji i burmistrz decyduje, czy kupuje, czy nie; odpowiada za całą decyzję kupna tej kamienicy.”

Kto jest „czarnym ludem”?

Przypomnijmy raz jeszcze, że burmistrz Kolawiński został posądzony o bezprawne wykorzystywanie budynku. Dodatkowo zmuszony jest podjąć decyzję o wykupie lub wstąpieniu na drogę sądową, w wyniku której gmina miasto Bochnia może zostać zobligowana do wypłaty odszkodowania dla Adama Holendra. Bez względu na kroki podjęte przez burmistrza, proces może odbić się na jego wizerunku, a nie sposób dociec, kto jest winny nadużyciom będącym przedmiotem procesu.

Przewodniczący Rady Bogdan Kosturkiewicz, który wnikliwie przygląda się sądowym roszadom, nie uznaje błędu burmistrza, sam proces poddając w wątpliwość.

Ja nie jestem obrońcą pana burmistrza Stefana Kolawińskiego, ale ja się nie zgadzam z taką interpretacją. Uważam, że pan burmistrz (...) nie jest odpowiedzialny za to, że trzeba 430 tys. [prawie 440 tys. zł – przyp. red.] stronie wydać. (...) Mówię; nie jestem sympatykiem, nie jestem zwolennikiem, osobiście go nie lubię, ale jestem za sprawiedliwością. Nie można zarzucić człowiekowi czegoś, czego nie popełnił.” – mówił przew. Kosturkiewicz podczas Komisji Budżetowej z 18. marca 2021 r.

Na tej samej Komisji wnioskowano o zdjęcie z marcowej sesji Rady Miasta projektu uchwały mówiącej o wykupie nieruchomości – radni chcą się zapoznać z kompletną dokumentacją, która mogłaby rozjaśnić położenie, w jakim znalazło się miasto.

Po burzliwej dyskusji zadecydowano, że podjęcie decyzji zostanie odłożone w czasie (13 głosów za zdjęciem uchwały z obrad, 8 przeciw). Burmistrz prosił jednak, aby Rada ustosunkowała się jak najszybciej do sprawy znanej jej od półrocza, gdyż w tym momencie radni skupiają się na wyśledzeniu, jak to ujął - „czarnego luda” – osoby winnej nadużyciom związanym z użytkowaniem Szewskiej 1.

DML