Kategoria: Ludzie - Historia - Zabytki
Opublikowano: 2026-02-24 09:50:30 przez Czas2012

Spotkanie w Muzuem: Ks. prałat Jan Nowakowski - Kościół św. Pawła w Bochni – "dar i tajemnica mojego życia"

W ramach Czwartkowych Spotkań Muzealnych ks. prałat Jan Nowakowski, budowniczy kościoła św. Pawła Apostoła w Bochni, wieloletni proboszcz tej parafii wygłosił ciekawą prelekcję, którą zatytułował Kościół św. Pawła w Bochni – dar i tajemnica mojego życia.

Licznie zgromadzeni mieszkańcy miasta mieli okazję poznać bliżej historię powstania kościoła i przypominali sobie swój osobisty udział w budowie, co można było zauważyć w reakcjach uczestników spotkania.

Ksiądz Prałat Jan Nowakowski zaczynając spotkanie zażartował, co prawda dźwigam na sobie troszeczkę historii i tak mówiąc szczerze dobrze się czuję właśnie w muzeum, czym od razu pozyskał sympatię słuchaczy. Zaznaczył, że mówienie o detalach organizacyjnych i problemach z budową kościoła może nie być tak ciekawe. Nie da się tworzyć pięknych dzieł bez trudu, bez wysiłku i bez poświęcenia.

Dziękując pani dyrektor bocheńskiego muzeum Anetcie Martinez Ugalde za zaproszenie, zapewnił, że specjalnie nie stawiałem wielkiego oporu, zgodziłem się. Jak wyjaśnił, w tytule prelekcji posłużył się cytatem Jana Pawła II, które dotyczyło tajemnicy i daru kapłaństwa i dla tego ten tytuł brzmi Kościół św. Pawła Apostoła – dar i tajemnica mojego życia.

To, że dostałem skierowanie tutaj do pracy, że byłem wikariuszem przez dziesięć lat w parafii św. Mikołaja, to, że polecono mi troskę o budowę nowego kościoła, to, że zostałem proboszczem, to dar od Pana Boga, - podkreślił.

Dalej przedstawił w podziale chronologicznym wszystkie najważniejsze wydarzenia związane z budową kościoła i tworzeniem się nowej parafii św. Pawła Apostoła w Bochni.

Starania o budowę kościoła

Starania o budowę kościoła trwały prawie 20 lat. Pierwszym starającym się o budowę był proboszcz tutejszej parafii św. Mikołaja, późniejszy biskup Michał Blecharczyk, jednak zawirowania polityczne nie pozwoliły na uzyskanie zezwolenia. Pierwotnym miejscem powstania budowy miał być teren przy ulicy Galasa, na który władze miasta nie zgodziły się (były hotel Florian). Kolejnym starającym się był proboszcz, infułat Stanisław Wójtowicz. Sprawę pozwolenia na budowę kościoła ułatwił niespodziewany wybór Karola Wojtyły na papieża i naciski miejscowego komitetu budowy kościoła na władzę stały się bardziej owocne. Nieoceniony wpływ powstałej właśnie „Solidarności” spowodował, że 23 grudnia 1980 roku naczelnik miasta zatwierdził plan realizacji budowy kościoła. To był prawdziwy prezent na Boże Narodzenie - mówił ksiądz prałat.

Poszukiwania miejsca pod budowę

Bardzo wiele miejsc brano pod uwagę. Najpierw ulica Proszowska, między Proszowską a Wygodą pośrodku. Kolejne miejsce to teren gdzie znajdowały się szklarnie przy ulicy Poniatowskiego (w tym przypadku musiano by wykupić szklarnie co byłoby zbyt dużym kosztem dla parafii). Pod wpływem mieszkańców istniejącego w tamtym czasie osiedla Jana rozważano również budowę na tym terenie – obecnie w tym miejscu znajduje się II LO. Ta lokalizacja nie spotkała się z aprobatą biskupa odpowiedzialnego za budowę świątyń na terenie diecezji. Kolejne propozycje to strona zachodnia i północna miasta. W tym czasie rozwijało się na tym obszarze osiedle mieszkaniowe XXX PPR (obecnie Niepodległości), bardziej na północ planowano osiedle „Trinitatis” - nazwę zmieniono z wiadomych względów na Północ, trzecie osiedle planowano po stronie południowej - to osiedle Kolanowskie. Władze proponowały cmentarz św. Rozalii, ale z przyczyn wymogów formalnych Sanepidu (na własny koszt parafia miałaby zrobić ekshumacje wszystkich pochowanych zmarłych i zapewnić im nowe miejsce pochówku) propozycja ta nie znalazła akceptacji wśród starających się o budowę.

Przypadek?
Miejsce, na którym stoi dziś kościół wybrane zostało „przypadkowo”. Do kancelarii parafialnej św. Mikołaja przyszło trzech parafian z propozycją miejsca posadowienia świątyni – poprosiłem prałata Stanisława Wójtowicza aby wziął udział w rozmowie i oni go przekonali. Pojechaliśmy na to miejsce i to był początek wieloletniej pracy budowy kościoła.

9 czerwca 1985 roku kościół w stanie surowym został uroczyście poświęcony przez biskupa ordynariusza diecezji tarnowskiej Jerzego Ablewicza. Historię wzniesionego kościoła zawarto w stylizowanym różańcu wiszącym na kościele - każdy dziesiątek różańca przypominał historię budowy.

I tak:
- Pierwszy dziesiątek różańca, to wspomnienie poświęcenia placu budowy – 24 kwiecień 1981 rok.
- Drugi dziesiątek – wmurowanie kamienia węgielnego – 1982 rok
- Trzeci – powołanie parafii św. Pawła Apostoła – 26 maj 1985 roku
- Czwarty – poświęcenie kościoła – 9 czerwca 1985 roku
- Piaty dziesiątek był pusty – to był czas oczekiwania na konsekracje kościoła, która odbyła się 26 września 2004 roku po 24 latach od uzyskania pozwolenia na budowę.

Posiłkując się wyświetlanymi w trakcie spotkania fotografiami ksiądz prałat Jan Nowakowski opowiadał o każdym etapie budowy, wspominał trudne momenty i decyzje, ale również potrafił przedstawić humorystycznie wiele chwil z wieloletniej pracy z budowniczymi kościoła jak i późniejszej działalności grupy teatralnej jako jej założyciel i szef. Mówiąc o początkach budowy przypomniał słuchającym jaki to był czas, jakie na co dzień problemy trzeba było pokonywać, jak choćby przywiezienie żwiru czy cementu na fundamenty. Cement woziliśmy z różnych miejsc południowej Polski – z Małogoszczy, z Nowin, z Wisły, ale najwięcej to z Huty bo to było najbliżej.
Wielokrotnie wspominał duże zaangażowanie mieszkańców i młodzieży z pobliskich szkół. Najwięcej wysiłku kosztowały rusztowania, na które trzeba było przywieźć wielką ilość drewna.

Kiedy wyszliśmy z ziemi, po roku budowy, postanowiono wmurować kamień węgielny przywieziony przez księdza biskupa Ablewicza z bazyliki św. Pawła Apostoła za Murami. Był rok 1982.

Nazwa kościoła została zasugerowana przez księdza biskupa Jerzego Ablewicza.

W dalszej części prelekcji wspominał również księży, swoich pierwszych współpracowników budujących z proboszczem wspólnotę parafialną liczącą w tym okresie około 6 000 osób. Z wyraźnym wzruszeniem wspominał chwile kiedy to do kościoła św. Pawła Apostoła niesiony przez wielu biskupów zawitał cudowny obraz Matki Bożej Różańcowej z kaplicy kościoła św. Mikołaja w Bochni. Biskup Ablewicz widząc tłumy zgromadzonych wiernych ze wzruszeniem skierował do nich trzykrotnie pytanie - Co się dzisiaj stało w Bochni. Było to w październiku 1985 roku w dniach upamiętnienia 50-lecia koronacji cudownego obrazu.

Kościół św. Pawła Apostoła był również ostoją dla Solidarności, zwłaszcza w latach stanu wojennego.

Z inicjatywy księdza prałata Jana Nowakowskiego w kościele św. Pawła Apostoła na przestrzeni wielu lat odbywały się wydarzenia kulturalne, jak choćby uważane za największe wydarzenie w Bochni - Nieszpory Ludźmierskie. Potężny chór, orkiestra i znani w kraju soliści - Jerzy Turnau, Beata Rybotycka, Hanna Banaszak, Jacek Wójcicki, Zbigniew Wodecki.

Całe spotkanie trwało blisko 1,5 godziny i pozostawiło w słuchaczach niezbite przekonanie, że ksiądz prałat Jan Nowakowski był i jest osobą, która zapisała się złotymi zgłoskami w historii parafii oraz miasta Bochni.

K. Stompór