Kategoria: REFERENDUM ODWOŁUJĄCE BURMISTRZA BOCHNI
Opublikowano: 2026-02-27 18:44:54 przez Czas2012

Referendum w Bochni się nie odbędzie - wsparcie różnych środowisk okazało się niewystarczające - oświadczenie Joanny Solak

Zabrakło podpisów by uruchomić procedurę referendum odwołującego burmistrz Magdalenę Łacną. Nieoficjlanie dowiedzieliśmy się, że zabrakło ok. 700 podpisów na 2206 wymaganych. Ich dokladną liczbę poznamy po skończonym sprawdzeniu przez komisarza ich autentyczności, co jeszcze trwa.

Tym czasem otrzymaliśmy kolejne oświadczenie Pełnomocnika Inicjatora Referendum w Bochni Joanny Solak. Joanna Solak, dziękując za zaangażowanie, jednocześnie podsumowuje w nim pracę przy inicjatywie referendum odnosząc się jeszcze raz do układu rodzinno-dewelopersko-politycznego, sugerując jego aktywny udział w wygaszaniu referendum.

Drodzy mieszkańcy,

pragnę poinformować, że nie udało się zebrać wymaganej liczby podpisów pod wnioskiem referendalnym w sprawie odwołania Magdaleny Łacnej z funkcji Burmistrza Miasta Bochnia. Mimo ogromnego zaangażowania wielu mieszkańców to jednak ostateczna liczba zebranych podpisów okazała się niewystarczająca.

W trakcie zbiórki wielokrotnie spotykaliśmy się z wyrazami poparcia, jednak równie często słyszeliśmy o obawach. Część mieszkańców otwarcie mówiła o strachu przed możliwymi konsekwencjami za poparcie inicjatywy referendalnej. Tłumaczyli, że w relatywnie niewielkiej społeczności jaką tworzą mieszkańcy Bochni informacje szybko się rozchodzą, a osoby kojarzone z lokalnym układem rodzinno-dewelopersko-politycznym mogą w przyszłości próbować się mścić. Niezależnie od tego, czy te obawy były uzasadnione, sam fakt ich istnienia pokazuje, jak duży poziom nieufności i napięcia towarzyszy dziś życiu publicznemu w naszym mieście.

Rozczarowujące okazało się również to, że deklarowane wcześniej, jeszcze przed oficjalnym ogłoszeniem inicjatywy referendalnej wsparcie ze strony środowiska Prawa i Sprawiedliwości okazało się niewielkie. Padały zapewnienia o zaangażowaniu i pomocy, jednak w praktyce inicjatywa została pozostawiona bez deklarowanego wsparcia. W mojej ocenie można odnieść wrażenie, że oczekiwano, iż ciężar całej sprawy zostanie podjęty wyłącznie przez obywateli, bez rzeczywistego włączenia się tych, którzy wcześniej obiecywali gotowość do działania. Jednak nie zapominam o tej części środowiska Prawa i Sprawiedliwości, które faktycznie zaangażowało się w inicjatywę referendalną. Jednak wiem, że w to środowisko również wniknął rodzinno-dewelopersko-polityczny wirus. Czy Krzysztof Nowak nie dzwonił do Piotra Dziurdzi aby wymusić na nim zakaz zaangażowania się środowiska PiS w referendum? Czy Krzysztof Kokoszka nie dzwonił do Ireneusza Sobasa aby również zatrzymać wszelkie działania mające na celu wsparcie inicjatywy referendalnej? Te nasuwające się pytania pokazują jak głęboko mogą sięgać macki układu i jak bardzo rozpleniło się zło w naszym mieście. Nie może być zgody na aby zło rządziło w Bochni.

Jednak cieszę się, że o ile sama inicjatywa referendalna nie odniosła sukcesu to przyniosła skutek w postaci ujawnienia przez mnie tej swoistej rodzinno-dewelopersko-politycznych ośmiornicy. Sprawy, o których wcześniej mówiono jedynie w kuluarach, stały się przedmiotem publicznej debaty. Dzięki pokazaniu kim tak naprawdę są osoby tworzące układ rodzinno-dewelopersko-polityczny oraz jakie mają faktyczne intencje, mieszkańcy zaczęli zadawać pytania o powiązania, zależności i korzyści. Kim tak naprawdę są ci, którzy chcą rządzić Bochnią rękami Magdaleny Łacnej, rządzić z tylnego siedzenia. Kim są kolesie z Tarnowa?

Mam nadzieję, że pokazanie opinii publicznej powiązań tej grupy osób utrudni ich dalsze działania na szkodę mieszkańców oraz samego miasta. Wierzę, że świadomość społeczna i większa kontrola obywatelska będą skuteczną barierą dla praktyk, które budzą wątpliwości i moralny sprzeciw.

Referendum było i pozostaje dla mnie wyrazem troski o transparentność oraz prawo mieszkańców do kontroli władzy. Choć formalnie inicjatywa nie zakończyła się sukcesem, pokazała, że w Bochni istnieje grupa osób gotowych angażować się w sprawy publiczne i zadawać trudne pytania.

Dziękuję wszystkim, którzy mieli odwagę wesprzeć tę inicjatywę podpisem, rozmową, dobrym słowem lub pracą przy zbiórce. To doświadczenie nie kończy debaty o przyszłości Bochni szczególnie, że układ rodzinno-dewelopersko-polityczny nadal istnieje i będzie robił wszystko by nie stracić wpływów. Mogę obiecać, że nie spocznę i dalej będę ujawniać wszelkie powiązania bocheńskiego układu. Nie mogę pozwolić by Bochnie oplatały macki rodzinno-dewelopersko-politycznej ośmiornicy. Dlatego obiecuje, że nie spocznę i dalej będę tropić wszelkie patologie, które są wynikiem działania tego patologicznego układu rodzinno-dewelopersko-politycznego.

Będę wskazywać mieszkańcom osoby, które działają nie z korzyścią dla nich, ale z korzyścią dla swoich mocodawców ukrytych za mackami bocheńskiej ośmiornicy o tarnowskim rodowodzie. Inicjatywa referendalna to był początek końca układu rodzinno-dewelopersko-politycznego. Czas wyplenić zło, które rozpanoszyło się w Bochni - na przekór wszelkim Maconiom, Nowakom i Kokoszkom. I ja tego dokonam!

Z wyrazami szacunku, Joanna Solak

Pełnomocnik Inicjatora Referendum w Bochni