Nie będzie śledztwa - sprawa uznana za zakończoną
Prokuratura Rejonowa w Bochni odmawia wszczęcia śledztwa w sprawie wyniesienia przez radnego L. Stabrawę karty do głosowania w trakcie tajnego głosowania.
W sprawie wyniesienia karty do głosowania przez radnego Leszka Stabrawę z tajnego głosowania przeprowadzonego na XXVII sesji Rady Miasta Bochni dotyczącego wyboru drugiego wiceprzewodniczącego Rady Miasta skierowaliśmy zapytanie do Prokuratury Rejonowej w Bochni na jakim etapie znajduje się postępowanie oraz jakie ewentualne kroki będą podejmowane w przyszłości.
Treść odpowiedzi przytaczamy w całości:
W odpowiedzi na wiadomość email z dnia 3 czerwca 2026 roku informuję, iż wskazane w piśmie postępowanie zostało zakończone nieprawomocnym postanowieniem o odmowie wszczęcia śledztwa na zasadzie art. 17 paragraf 1 pkt 2 kpk.
Prokurator Prokuratury Rejonowej Magdalena Klementowska
Co mówi KPK w tej sprawie przytaczamy za https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/kodeks-postepowania-karnego-16798685/art-17?utm_source=copilot.com- Art. 17 § 1 pkt 2 Kodeksu postępowania karnego stanowi, że:
Nie wszczyna się postępowania, a wszczęte umarza, gdy czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego albo ustawa stanowi, że sprawca nie popełnia przestępstwa.
Co to oznacza w praktyce?
To jedna z tzw. negatywnych przesłanek procesowych – sytuacji, w których postępowanie karne nie może być prowadzone. Czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego – czyli zachowanie nie spełnia ustawowych elementów przestępstwa (np. brak zamiaru, brak skutku, brak określonego dobra prawnego).
Dla przypomnienia: o sprawie pisaliśmy (TUTAJ) w dniu 20 kwietnia 2026 roku.
Podczas XXVII, marcowej sesji Rady Miasta Bochni doszło do niespodziewanej sytuacji. W trakcie tajnego głosowania nad wyborem drugiego wiceprzewodniczącego Rady Miasta, zaraz po ogłoszeniu przez Komisję Skrutacyjną wyników głosowania, okazało się, że brak jest jednej opieczętowanej karty. Jak się okazało, Radny Leszek Stabrawa reprezentujący Reaktor B7 nie oddał głosu, a kartę zabrał ze sobą wychodząc przed zakończeniem sesji. Po pewnym czasie jednak powrócił i oddał ją do dokumentacji RM wraz z notatką służbową. Na wniosek radnej Jolanty Michałowskiej, która uważa, że zaistniała sytuacja może stanowić poważne naruszenie zasad głosowania, przewodniczący Rady Miasta Bochni Jan Balicki skierował sprawę do Prokuratury Rejonowej w Bochni celem wyjaśnienia czy wyniesienie poza salę obrad karty do głosowania może być niezgodne z prawem, a tym samym rodzić konsekwencje prawne.
Rozmawialiśmy także z przewodniczącym Rady Miasta Janem Balickim, który przypomniał, że tego typu głosowania nie reguluje kodeks wyborczy. Brak głosu radnego w tej sprawie nie wpłynął na końcowy wynik głosowania. Przyjmuję decyzję prokuratury za ostatecznie kończącą sprawę i nie zamierzam składać zażalenia na postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa.
K. Stompór