Plan Ogólny Bochni - demografia spada a bilans terenów mieszkaniowych „przekroczony prawie czterokrotnie”
Urbanistyczne zastrzeżenia, kontrowersyjne wyliczenia i rosnące obawy mieszkańców
4 września w artykule - „Plan Ogólny i urbaniści pod obstrzałem – 834 uwagi” relacjonowaliśmy przebieg sesji Rady Miasta Bochnia z 27 sierpnia br. W pewnym momencie obrady przerodziły się w wielogodzinną, emocjonalną debatę o przyszłości przestrzennej miasta. Punkt dotyczący stanu prac nad projektem Planu Ogólnego ujawnił skalę społecznego sprzeciwu, nieufności wobec urbanistów oraz oczekiwań kierowanych do władz miasta.*” (link do artykułu -TUTAJ).
Na tym się nie skończyło. Dyskusja wokół projektu Planu Ogólnego Gminy Miasta Bochnia ponownie nabiera tempa. Po sierpniowej sesji Rady Miasta Komitet Ochrony Ładu Przestrzennego Bochni przedstawił podsumowanie swoich działań oraz dokumenty, które – jak podkreśla – wskazują na poważne ryzyka związane z przygotowywanym dokumentem planistycznym. Najmocniejszym akcentem jest negatywna opinia Gminnej Komisji Urbanistyczno‑Architektonicznej, która po analizie projektu uznała go za wymagający ponownego opracowania.
Po wysłuchaniu z 27 sierpnia, podczas którego zastępcy burmistrza oraz Architekt Miejska przedstawiali informacje o stanie prac nad planem, KOŁP rozpoczął serię interwencji. Przedstawiciele komitetu uczestniczyli w posiedzeniach komisji, kierowali kolejne wnioski i prowadzili rozmowy z radnymi. Zwracają uwagę, że burmistrz Magdalena Łacna nie brała udziału w sierpniowej sesji poświęconej planowi.
Komitet konsekwentnie domaga się utrzymania zapisów obowiązujących miejscowych planów, szerokiej debaty publicznej, realistycznego bilansu chłonności terenów oraz powiązania rozwoju zabudowy z możliwościami infrastruktury. Wskazuje również na konieczność opracowania planów miejscowych dla północnych osiedli.
Opinia Gminnej Komisji Urbanistyczno‑Architektonicznej jest jednym z kluczowych dokumentów ujawnionych przez KOŁP. Komisja oceniła projekt negatywnie, wskazując na liczne elementy wymagające ponownego przeanalizowania. Największe zastrzeżenia dotyczą wyznaczania stref dopuszczających zabudowę wielorodzinną na obszarach, gdzie obowiązujące plany przewidują zabudowę jednorodzinną lub funkcje usługowe.
Urbanistów zaniepokoił również bilans terenów mieszkaniowych – według komisji został on „przekroczony prawie czterokrotnie” względem zapotrzebowania wynikającego z prognozy demograficznej GUS. Wskazano, że utrzymanie wysokich wskaźników intensywności zabudowy przy jednoczesnej zmianie przeznaczenia terenów może prowadzić do nadmiernego zagęszczenia nowych inwestycji. Co istotne, Urząd Miasta w piśmie z 20 sierpnia poinformował, że po wprowadzeniu korekt projekt nie został ponownie skierowany do komisji, uznając, że zmiany nie wymagały ponownego opiniowania.
W dokumentach magistratu z 16 września podano, że zapotrzebowanie na nową zabudowę mieszkaniową w Bochni oszacowano na około 7191 osób. Tymczasem potencjalna chłonność terenów niezabudowanych w analizowanych strefach wyniosła 28 181 osób. Nawet po zastosowaniu dopuszczalnego współczynnika 130 proc. (ok. 9348 osób) skala przewidywanej zabudowy znacząco przekracza potrzeby.
KOŁP podkreśla, że to właśnie ta dysproporcja była jednym z głównych powodów sprzeciwu wobec wcześniejszej wersji projektu. Według komitetu tak wysoka chłonność mogłaby doprowadzić do stopniowego przekształcania osiedli jednorodzinnych w obszary intensywnej zabudowy wielorodzinnej.
W materiałach Urzędu Miasta dotyczących uwag GKAU znalazły się również odniesienia do infrastruktury. W przypadku rejonu ulic Na Buczków, Na Kąty i Partyzantów wskazano, że kwestie poprawy komunikacji oraz alternatywnych dróg transportu materiałów budowlanych leżą w gestii odpowiednich wydziałów magistratu.
KOŁP zwraca uwagę, że rozwój zabudowy musi iść w parze z rozbudową dróg, sieci technicznych i pozostałej infrastruktury, inaczej nowe inwestycje mogą pogorszyć warunki życia na osiedlach.
Komitet przypomina, że zapowiadane terminy publikacji uwag i rozpoczęcia kolejnych konsultacji nie zostały dotrzymane. Podczas wrześniowych obrad jako możliwy termin wskazywano połowę października. Jednocześnie zastępca burmistrza Wojciech Woźniczka miał poinformować, że projekt przygotowywany do ponownego wyłożenia będzie znacząco różnił się od poprzedniej wersji. KOŁP zapowiada dalsze monitorowanie prac nad dokumentem i podkreśla konieczność szerokiej dyskusji z mieszkańcami.
Dlaczego sprawa jest tak istotna? Komitet przypomina, że zapisy Planu Ogólnego mogą bezpośrednio wpływać na przyszłość całych osiedli, a także na wartość i możliwości zabudowy konkretnych działek. Dlatego zachęca mieszkańców, aby przed przyjęciem dokumentu sprawdzili przeznaczenie swoich nieruchomości oraz najbliższego otoczenia.
Do artykułu dołączamy materiały przesłane do naszej redakcji przez Komitet Ochrony Ładu Przestrzennego Bochni.
Opinia GKAU - TUTAJ
K. Stompór
INFORMACJA PRASOWA
Minął miesiąc od 27.08.2026 roku, kiedy w czasie swoich obrad RM prowadziła wysłuchanie nt. prac nad projektem POG Miasta Bochnia. Informacji udzielali zastępcy pani Burmistrz oraz pani Architekt Miejska. Pani Burmistrz nie stawiła się na sierpniowe planowe posiedzenie RM. Dla przypomnienia - Komitet zaprezentował swoje najważniejsze postulaty dotyczące kwestii ładu przestrzennego Bochni powiązanego z przygotowywaniem POG Miasta Bochnia. Po tym miesiącu naszej aktywności, chcieliśmy państwu przedstawić jakie działania podjęliśmy jako niezależny obywatelski komitet mieszkańców Bochni, działający na rzecz ochrony ładu przestrzennego miasta, wspierania zrównoważonego rozwoju Bochni oraz zapewnienia przejrzystości procesów planistycznych prowadzonych przez organy administracji publicznej.
Najważniejsze postulaty Komitetu Ochrony Ładu Przestrzennego miasta Bochnia:
• całkowite odzwierciedlenie MPZP w projektowanym Planie Ogólnym Gminy Miasta Bochnia, z zachowaniem stref planistycznych oraz wskaźników zabudowy;
• szerokie konsultacje społeczne dotyczące projektowanego POG;
• zachowanie bilansu chłonności terenów zabudowy;
• rozwój mieszkaniowy zgodny i w harmonii z wydolnością infrastruktury technicznej i drogowej;
• natychmiastowe rozpoczęcie prac nad MPZP na osiedlach północnych Bochni
Nasi przedstawiciele składali wnioski do komisji Rady Miasta i byli obecni na posiedzeniach komisji zabierając głos w dyskusjach dotyczących tematu projektowanego POG. Pojawialiśmy się na dyżurach radnych bocheńskich, aby przekazać im wszystkie wnioski składane do organów administracyjnych oraz oficjalne dokumenty, które uzyskaliśmy w ramach dostępu do informacji publicznej i porozmawiać o wynikających z nich wnioskach. Kilkunastu działaczy komitetu, rotacyjnie, udawało się na dyżury radnych, z których jedynie 2 nie otrzymało dokumentów, bo nie odbyło dyżurów. Większość radnych z zaangażowaniem wysłuchała działaczy, a część z nich już zasięgnęła wiedzy w temacie projektowanego POG i udzieliło wsparcia w zachowaniu MPZP w projektowanym dokumencie, charakteru poszczególnych osiedli, a także konieczności szerokich konsultacji społecznych.
Aktywność działaczy Komitetu Ochrony Ładu Przestrzennego miasta Bochnia
20 sierpnia złożyliśmy wniosek do komisji Rewizyjnej RM aby pani Burmistrz oraz pani Architekt Miejska udzieliła nam szczegółowych informacji dot. wskaźników chłonności. Odpowiedź na ten wniosek, sporządzona 16.09.2026 roku została wysłana do działaczy komitetu 22.09.2026 roku, i trafiła do omówienia do Komisji Rozwoju Gospodarczego, Budżetu i Finansów RM Bochnia.
21 sierpnia jeden z działaczy złożył wniosek do pani Architekt Miejskiej o szczegółowe informacje dotyczące wyznaczania Obszarów Uzupełnienia Zabudowy w projektowanym POG oraz mapy z zaznaczonymi obrysami tych obszarów i ich numeracją – tego dokumentu brak w Uzasadnieniu do projektowanego POG miasta Bochnia – nie otrzymaliśmy odpowiedzi do dnia dzisiejszego.
24 sierpnia złożyliśmy wniosek do Komisji Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska z prośbą o przeanalizowanie wpływu planowanych możliwości zabudowy na infrastrukturę i środowisko, który został przekierowany do pani architekt celem udzielenia odpowiedzi – do dnia dzisiejszego jej nie otrzymaliśmy od pani architekt, pisemnie ani ustnie na komisji.
26 sierpnia złożyliśmy dwa wnioski do Komisji Rozwoju Gospodarczego, Budżetu i Finansów – pierwszy z prośba o odpowiedź pani Burmistrz oraz zespołu przygotowującego projekt POG Miasta Bochnia dotyczącego wyznaczania przez nich, wraz z przyjętymi danymi, stref mieszkaniowych wielofunkcyjnych wielorodzinnych oraz drugi z prośbą o wykazanie przez panią Architekt Miejską założeń planistycznych przedstawionych wykonawcy projektu POG firmie OnGeo sp. z o.o przed przystąpieniem do prac projektowych – nie otrzymaliśmy do tej pory odpowiedzi na nasze wnioski od pani architekt, ani pisemnie ani ustnie.
26 sierpnia złożyliśmy na dziennik podawczy wniosek do komisji Prawa i Spraw Obywatelskich o zbadanie prawidłowości konsultacji społecznych, legalności powoływania się na nieistniejące dokumenty planistyczne oraz zbadanie procedur związanych ze sporządzaniem projektowanego Planu Ogólnego Miasta Bochnia wraz z załączonym dokumentem wystosowanym przez panią Architekt Miejską z dnia 16.06. 026 roku, z upoważnienia pani Burmistrz. W dokumencie tym będącym odpowiedzią na petycje mieszkańców z sprawie 100 podpisami, pani architekt uzasadnia prawidłowość wydanych WZtek dla inwestycji przy ul. Na Kąty – 112 lokali mieszkalnych z 120 miejscami postojowymi zlokalizowanych w budynkach 2 i 3 segmentowych, powołuje się na nieistniejący dokument planistyczny jakim jest projektowany POG miasta Bochnia, jako ten z którym ta inwestycja będzie zgodna. Wniosek ten, do dnia 23.09.2026 roku nie trafił z dziennika podawczego do komisji, działacze nie dostali również na niego wiążącej i konstruktywnej odpowiedzi, pisemnej ani ustnej (pismo w załączniku)
Negatywna opinia projektu POG miasta Bochnia przez Gminną Komisję Architektoniczno - Urbanistyczną
Dzięki staraniom radnego Patryka Salamona, co wybrzmiało na sierpniowej planowej sesji RM, została przekazana nam opinia Gminnej Komisji Architektoniczno – Urbanistycznej. Komisja, po zapoznaniu się z projektem POG miasta Bochnia zaopiniowała go negatywnie. Wart nadmienienia jest fakt, że opinia ta jest integralną częścią projektu POG i powinna być udostępniona w BIPie wraz z projektem, natomiast dostęp do niej był utrudniony. To rażący brak transparentności ze strony magistratu.
Już na samum początku, GKAU podkreśliła w nim, że wątpliwości budzi zmiana polityki gminy względem wyznaczania stref wielofunkcyjnych wielorodzinnych w miejscu obowiązywania stref wielofunkcyjnych jednorodzinnych w obowiązujących MPZP, przy „przekroczonym prawie 4-krotnie bilansie terenów mieszkaniowych w stosunku do zapotrzebowania wyliczonego wg prognozy demograficznej GUS.” Komisja uznała, że argumenty dla takiego działania są niewystarczające. Wspomniała również, że zachowane wysokie wskaźniki zabudowy sprawią, że po zmianie funkcji tych terenów ze stref wielofunkcyjnych jednorodzinnych na wielofunkcyjne wielorodzinne „może doprowadzić to do bardzo intensywnego zabudowania obiektami wielorodzinnymi (tych obszarów), jeszcze bardziej przekraczając wyliczoną chłonność terenów.” Obiekcje GKAU są zbieżne z obiekcjami, jakie wysuwało wielu mieszkańców Bochni przy czerwcowym wyłożeniu projektu POG i tożsame zastrzeżeniami Komitetu Ochrony Ładu Przestrzennego miasta Bochnia co do zmian planistycznych jakie niesie za sobą projektowany POG miasta Bochnia. Wydaje się, że ze względu na obniżenie wskaźnika chłonności terenów zabudowy, miejsca, które do tej pory były terenami możliwej zabudowy jednorodzinnej np. na podstawie wydawanych WZtek, w projektowanym POG zostały oznaczone jako SO – strefa rolnicza z zakazem zabudowy. Takie oznaczenie terenów sprawia, że wielu indywidualnych właścicieli gruntów straci majątek – działka warta kilkaset tysięcy złotych, w taki sposób może być warta co najwyżej kilkadziesiąt tys. zł. Często dotyczy to terenów z rozproszonymi między budynkami jednorodzinnymi działkami o małym areale, np. na osiedlu Kurów, przy drodze łączącej Bochnię z Koplinami czy części okolicy ul. Na Kąty na os. Proszowskim.
Odwlekające się drugie wyłożenie projektu POG i publikacji uwag.
Na lipcowej planowej sesji RM, pani architekt stwierdziła, że realnym terminem opublikowania uwag wraz z adnotacjami, jest 20 sierpnia 2026 roku i w niedługim czasie rozpoczęcie konsultacji społecznych projektu POG z uwzględnionymi uwagami. Termin ten nie został dotrzymany. Na planowej sesji sierpniowej, pani Architekt Miejska oraz zastępcy Burmistrz Bochni, jako realny termin publikacji uwag wraz z uzasadnieniem oraz rozpoczęcia drugiego wyłożenia projektu POG do konsultacji społecznych oraz spotkań z mieszkańcami, określili połowę września 2026 roku. Konsultacje projektu POG miały być połączone z corocznymi spotkaniami osiedlowymi pani Burmistrz z mieszkańcami Bochni. Termin ten nie został dotrzymany, a powód takiego stanu rzeczy, który został podany działaczom KOŁP na posiedzeniu komisji Rewizyjnej, to bardzo duża ilość uwag mieszkańców do projektu POG, urlop pani Architekt Miejskiej, braki kadrowe w wydziale architektury oraz próba połączenia konsultacji społecznych projektu ze spotkaniami na osiedlach. Jako kolejny, „realny termin” publikacji uwag oraz rozpoczęcia konsultacji społecznych, podany przez pana zastępcę Wojciecha Woźniczkę na wrześniowej planowej sesji RM Bochnia, to połowa października. Działacze komitetu zastanawiają się, czy jest to już odpowiedni czas, aby drugie wyłożenie POG z publikacją uwag oraz zapowiadane konsultacje nazwać „mitycznymi”.
Uwagi KOŁP dotyczące otrzymanych dokumentów oraz oficjalnych wyjaśnień urzędników UM Bochnia przekazanych pisemnie, na wrześniowych posiedzeniach komisji RM czy sesji RM.
Wyjaśnienia otrzymane na piśmie od pani architekt dotyczące współczynnika chłonności wykazanego w projekcie POG są zbieżne z tymi przedstawionymi w uzasadnieniu do projektu oraz naszymi wyliczeniami, a także negatywnymi uwagami specjalistów co do projektu POG wyrażonymi w opinii GKAU – współczynnik chłonności jest 4 krotnie przekroczony. Wpływ na to ma gremialne wprowadzanie w miejsce istniejących obecnie w MPZP stref zabudowy jednorodzinnej stref zabudowy wielofunkcyjnej wielorodzinnej.
Przytoczymy kilka kluczowych wartości wynikających z wyliczeń zaprezentowanych w uzasadnieniu planu ogólnego. Zapotrzebowanie na nową zabudowę mieszkaniową wynosi ok. 7.200 osób. Wartość ta jest już ponad dwukrotnie przekroczona w aktualnie obowiązujących miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego, dla których chłonność terenów przeznaczonych pod zabudowę jedno i wielorodzinną oszacowano na ok. 15.300 osób i w procentach wynosi 213%. Tym bardziej dziwi fakt, że projekt planu ogólnego dalej zwiększa tę chłonność prawie dwukrotnie do ponad 28.000 osób, dając niebagatelnie duży wskaźnik chłonności wynoszący 392%. Przypomnijmy, że ten współczynnik powinien oscylować między 70% a max. 130%. Przy wyliczeniach przyjęto, że strefy jednorodzinne są z zagęszczeniem 30os/hektar – czyli z najniższym zagęszczeniem z możliwych do wykazania. W efekcie chłonność terenów mieszkaniowych oszacowana na podstawie planu ogólnego prawie czterokrotnie przewyższa określone na początku zapotrzebowanie. Bezzasadne wydaje się więc planowanie prawie sześciokrotnego zwiększenia chłonności obszarów wielorodzinnych (z 2.700 do 16.000 ! osób), a na terenach zabudowy jednorodzinnej zwiększenie wskaźników maksymalnej nadziemnej intensywności zabudowy do wartości, które zbliżają się do tych przeznaczonych dla zabudowy wielorodzinnej. Biorąc pod uwagę fakt, że po uchwaleniu POG, wszelkie zmiany w MPZP będą musiały być dostosowywane do planu ogólnego będąc to de fakto nadrzędnym dokumentem planistycznym nad MPZP, widzimy tutaj działania zmierzające do zmiany charakteru osiedli z niską jednorodzinną zabudową na wyższą, drastycznie zwiększającą liczbę mieszkańców, zabudowę wielorodzinną.
Biorąc pod uwagę odpowiedź magistratu na opinię i uwagi do przedstawionego projektu POG, trudno nie zauważyć tendencji, w która pójdą zmiany przy wejściu w życie takiego POG. W punkcie „k” czytamy: „Objęcie obecnych terenów zabudowy mieszkaniowej wyłącznie jednorodzinnej strefami SW pozwoli na etapie ewentualnych zmian MPZP na przeanalizowanie potrzeby wprowadzenia większego zróżnicowania form i funkcji zabudowy, zwłaszcza pod kątem stworzenia ośrodka mieszkaniowo usługowego w rejonie zbiegu ulic Wiśnickiej, Rydla i Wińskiej, co pozwoli na zaspokojenie potrzeb bytowych mieszkańców tej części miasta w obrębie własnej jednostki osiedleńczej, (…)”. Z odpowiedzi magistratu jasno wynika słuszność obaw mieszkańców, że efekt wtórny i w dłużej perspektywie czasu, to wprowadzenie budynków wielorodzinnych na tereny jednorodzinne właśnie przez zmiany stref SJ na strefy SW.
W dokumencie wystosowanym przez panią Architekt Miejską z dnia 16.06. 026 roku, z upoważnienia pani Burmistrz będącym odpowiedzią na petycje mieszkańców z prawie 100 podpisami, pani architekt uzasadnia prawidłowość wydanych WZtek dla inwestycji przy ul. Na Kąty – 112 lokali mieszkalnych z 120 miejscami postojowymi zlokalizowanych w budynkach 2 i 3 segmentowych, powołuje się na nieistniejący dokument planistyczny jakim jest projektowany POG miasta Bochnia, jako ten z którym ta inwestycja będzie zgodna. W punkcie 3 tej odpowiedzi pani architekt zwraca uwagę na fakt, że za przygotowanie infrastruktury drogowej i parkingowej nie jest odpowiedzialny inwestor, ale odpowiedni wydział Urzędu Miasta. Kolejny raz potwierdzają się obiekcje mieszkańców różnych części miasta Bochnia co do intensywnego budownictwa wielorodzinnego w różnych częściach miasta i niedowierzania zapewnieniom, że za intensywnym rozwojem budownictwa mieszkaniowego będzie rozwijana infrastruktura przez inwestora. Jak wynika jasno z pisma, za infrastrukturę drogową jest odpowiedzialne miasto, a jakie są terminy wykonywania tych inwestycji każdy mieszkaniec Bochni zdaje sobie sprawę. Nawet w tym roku, kilka takich inwestycji chciano przełożyć lub odłożono na przyszły czy kolejne lata. Inwestor, po wyprzedaniu lokali opuści dane miejsce, natomiast zastani i nowi mieszkańcy oraz organy miasta zostaną z problemami infrastrukturalnymi i możliwym wręcz paraliżem komunikacyjnym miasta. Problemy tego typu są widoczne już teraz.
Na komisji Rozwoju Gospodarczego, Budżetu i Finansów, pan zastępca burmistrza Wojciech Woźniczka, stwierdził, że przygotowywany do przedstawienia mieszkańcom w drugim wyłożeniu projekt POG miasta Bochnia, będzie zupełnie innym, nowym projektem planu ogólnego. Na pytanie, czy zamierzają w takim razie występować o nową opinię GKAU i opinię środowiskową nie udzielono jednoznacznych odpowiedzi. Pan zastępca stwierdził również, że temat przekazanego do konsultacji projektu POG nie powinien być już omawiany na komisjach, bo nowy będzie diametralnie różny. Stwierdził również, że nie należy śpieszyć się z jego uchwaleniem, a podejść do niego uwagą i ostrożnością. Działacze przyjęli te stwierdzenia z nadzieją, że magistrat zauważył i zrozumiał swoje błędy, chociaż nie wybrzmiało to jednoznacznie, jednak nie zupełnie zgadzają się z tak postawionymi kwestiami. Biorąc pod uwagę, że projekt POG przedstawiony do konsultacji w czerwcu, był bardzo lobbowany przez panią architekt oraz zastępców burmistrza, przedstawiany jako szansa na niebagatelny rozwój naszego miasta, a mieszkańcy negatywnie go oceniający byli określani jako blokujący rozwój miasta, bezpodstawnie opóźniający jego wejście w życie i blokujący nowe inwestycje firmom dającym zatrudnienie, jest konieczne, by organ kontroli działań magistratu, jakim jest Rada Miasta, dogłębnie przyglądnął się sposobowi sporządzaniu tego dokumentu planistycznego. Z budżetu miasta zostało wydane ok 300tys zł na dokument, który został negatywnie zaopiniowany przez specjalistów, a najważniejsze uwagi GKAU dot. zmiany stref planistycznych, nie zostały należycie uwzględnione. Zostało stracone kilka miesięcy działań konsultacyjnych na plan, który nie miał prawa przyjąć się społecznie, bo już specjaliści ocenili go negatywnie. Dla wykazania tego wszystkiego musiały zadziałać mechanizmy kontroli społecznej pochłaniające ogrom czasu i zasobów ludzkich. Te kwestie wymagają dogłębnego wyjaśnienia i analizy, aby taka sytuacja nie powtórzyła się kolejny raz tylko w jakimś innym temacie. Szczególnie, że do tego momentu argument który słyszeliśmy ze strony urzędników magistratu był jasno wyartykułowany - pośpieszmy się, bo są tereny na których nie można rozpoczynać inwestycji. Po ukazaniu się w obiegu publicznym opinii GKAU okazuje się jasno kto jest odpowiedzialny za takie opóźnienia, i nie są to mieszkańcy Bochni jak sugerował magistrat. Zatrważające jest to co stałoby się gdyby obywatele miasta nie podjęli działań sprzeciwiających się takim planom urbanistycznym, a radni poddawani presji urzędniczej ze strony magistratu i przytłoczeni presją czasu, nie sprzeciwili się takiemu projektowi POG. Dla mieszkańców Bochni jasnym jest, że urzędnicy magistratu pracujący nad POG chcieli go ustalić w przedstawionej do konsultacji formie. Są to kwestie wymagające wyjaśnienia, aby mieszkańcy już nie musieli wykonywać pracy przeznaczonej dla urzędników oraz aby wymusić transparentność działań Urzędu Miasta Bochnia – jak można zauważyć transparentności bardzo brakuje.



