Kraków: piec pięter samowoli budowlanej
Samowola budowlana kojarzy nam się raczej z małymi miejscowościami, a place budowy są z reguły w odludnym, nie rzucającym się w oczy miejscach. Tymczasem niemal w środku Krakowa, ktoś – inwestor nadbudował parterowy budynek pięcioma piętrami, nie mając na to zgody nadzoru budowlanego. Powstałe mieszkania wynajął.
Decyzję o przymusowej rozbiórce wydał już w 2009 roku Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowanego w Krakowie. Inwestor grał na zwłokę, długo bo aż 17 lat. Wreszcie w tym roku sądowa droga odwoławcza została wyczerpana.
Miasto przygotowuje się do rozbiórki na koszt właściciela. Uczyniono pierwszy krok – odcięto ogrzewanie mieszkań.
Mieszkańcy są w dość trudnej sytuacji. Zgodnie z prawem Miasto nie może im przydzielić lokali zastępczych, gdyż obowiązek ten ciązy na nieuczciwym inwestorze. Miasto może jedynie pomóc za pośrednctwem Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej i Ośrodka Interwencji Kryzysowej.
Do lokatorów trafiły specjalne ulotki, przygotowane przez Nadzór Budowlany w kilku językach (polskim, angielskim i ukraińskim), które wyjaśniały sytuację prawną oraz informowały o nadchodzących działaniach. Odzew był duży – mieszkańcy dzwonili do PINB-u i szukali informacji. Wtedy stało się też jasne, jak wielu z nich nie miało świadomości, że wynajmuje mieszkanie w budynku przeznaczonym do rozbiórki.
Inwestor, po wyczerpaniu wszystkich możliwości prawnych, aby ją opóźnić, tym razem sięga po argumenty związane z dobrem lokatorów, którzy stracą dostęp do mediów. Miasto jest jednak zdeterminowane, aby rozbiórki samowoli budowlanej dokonać.
Info i zdjęcie: Magiczny Kraków