"Członek 1", "członek 2" - dlaczego Urząd Miasta nie chce ujawnić danych?
Spór o anonimizację danych dotyczących spółek miejskich
Podczas ostatniego posiedzenia Komisji Rewizyjnej (22.10.2026) jednym z punktów była informacja przygotowana przez Urząd Miasta na temat spółek miejskich – ich zarządów oraz rad nadzorczych. Dokument, który trafił do radnych, wywołał jednak natychmiastową dyskusję, ponieważ został w całości zanonimizowany.
Przewodniczący komisji, radny Bogdan Kosturkiewicz, otwierając dyskusję przypomniał, że komisja zwróciła się do UM o pełną informację dotyczącą członków rad nadzorczych i zarządów wszystkich spółek miejskich, wraz z potwierdzeniem spełnienia wymogów ustawowych.
Radny nie krył zdziwienia- „Otrzymaliśmy odpowiedź, ale ona jest zanonimizowana. Ja tego nie rozumiem. Odkąd to takie informacje się utajnia? Przecież są dostępne w KRS-ie, ogólnodostępne. Chcieliśmy uzyskać je również od UM.” Przewodniczący B. Kosturkiewicz podkreślił, że komisja chciała poznać nie tylko fakt spełnienia wymogów ustawowych, lecz także wykształcenie i kwalifikacje osób zasiadających w radach nadzorczych: „Interesują mnie osoby, które mają uprawnienia wynikające ze studiów podyplomowych. Chciałbym wiedzieć, gdzie te studia kończyli, jakie mają wykształcenie. Tym mieliśmy się zajmować.”
Radna Jolanta Michałowska również zwróciła uwagę na nieadekwatny poziom anonimizacji: „Moje zastrzeżenia dotyczą tego, że wszystko jest zanonimizowane. Spółki ponumerowane, członkowie ponumerowani. Nazwa spółki powinna być jawna, imię i nazwisko członków zarządu także. A nie ‘członek 1’, ‘członek 2’.”
Według radnego Leszka Stabrawy - „Spełnienie wymogów ustawowych jest wystarczające.” i tu przypomniał, że pierwotna prośba komisji dotyczyła potwierdzenia spełnienia wymogów ustawowych. Na koniec dodał - „Nie wiem, czy jest aż tak istotne, żebyśmy wiedzieli, jakie uczelnie kończyły te osoby. Informacja dotyczy spełnienia wymagań ustawowych i to jest warunek wystarczający.”
Na to radna Jolanta Michałowska odpowiedziała, że nie chodzi o ocenę uczelni, lecz o jawność i dodała, że: „Nie można porównać ludzi po uczelniach. Ale imię i nazwisko oraz nazwa spółki powinny być jawne.”
Do głosu powrócił radny B. Kosturkiewicz podkreślając absurd sytuacji: „Nie spodziewałem się, że można anonimizować nazwy spółek i członków rad nadzorczych. To jest kuriozalne.”
Wiceburmistrz Filip Pach wyjaśnił, że dokument przygotowała komórka prawna UM: „Informacja była przygotowywana przez referentów i radców. Oni sprawdzili, dlaczego tak jest anonimizowane. Z dokumentu wynika, że wszyscy członkowie spełniają wymogi. Jeśli państwo potrzebują informacji o kimś konkretnym, proszę podać nazwisko.”
Zabierając ponownie głos radna J. Michałowska ostro skrytykowała praktykę anonimizacji: „Przesadzacie państwo z utajnianiem informacji dla radnych. Myśmy składali ślubowanie i obowiązuje nas tajemnica urzędnicza. Nie ma podstaw do anonimizowania informacji dla radnych. Przestańcie nam na każdym kroku utrudniać pracę.”
Podsumowując dyskusję radny B. Kosturkiewicz powiedział: „Nie widzę możliwości naruszania dóbr osobistych poprzez podanie nazwisk oraz wykształcenia osób z rad nadzorczych. Chcielibyśmy wiedzieć, jakie kompetencje mają te osoby. Utajnianie tego nie ma sensu.” Równocześnie złożył formalny wniosek o uzupełnienie informacji dotyczącej co do nazwisk i wykształcenia członków rad nadzorczych, dodając dosadnie: „Skończyli kurs MBA? To niech się pochwalą, gdzie. Co za problem?”
W głosowaniu wniosek przeszedł: 4 głosy za, 1 wstrzymujący się
K. Stompór