Władze miasta chcą zrobić schron z Kopalni
Mapa miejsc gdzie można się schronić
Miasto nie dysponuje infrastrukturą zdolną do ochrony mieszkańców. Nie ma w mieście spełniających wymagania schronów przeciwlotniczych. Te które istnieją - w sumie trzy, jeden oficjalnie - są niewielkie i nie ma do nich powszechnego dostępu. Lata zaniedbań spowodował, że Polacy są nacją nie tylko całkowicie rozbrojoną - nadal nie ma powszechnego dostępu do broni - ale także nie mają się gdzie schronić na wypadek wojny. Zostaje plecak ucieczkowy Kamysza.
W ostatnich tygodniach pojawił się temat wykorzystania zasobów Kopalni Soli Bochnia jako tymczasowego schronu przeciwlotniczego. Burmistrz miasta Magdalena Łacna w uzgodnieniu z prezesem Kopalni Soli Bochnia Krzysztofem Ziębą zainicjowali ruch zmierzający do wykorzystania naturalnego schronienia jakim jest kopalnia, składając propozycję w Ministerstwem Aktywów Państwowych i w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych aby poczynić kroki do przystosowania podziemi kopalni na wypadek zagrożenia wojennego. Na temat braku schronów i ogólnego rozbrojenia Polaków (także mentalnego) pisaliśmy już cztery lata temu- przeczytaj TUTAJ
We wczorajszej rozmowie z burmistrz miasta Magdaleną Łacną oraz z zastępcą burmistrza Filipem Pachem dowiedzieliśmy się, że Podjęliśmy takie działania, takie rozmowy, żeby kopalnie soli w Bochni wykorzystać jako obiekt tymczasowego schronienia. Razem z panem prezesem Krzysztofem Ziębą staramy się aby uzyskać taką zgodę. Z punktu widzenia technicznego jest taka możliwość gdyż do kopalni soli mamy wejście schodami w centrum miasta przy szybie „Sutoris”. Poszły pisma do ministerstwa Aktywów Państwowych i czekamy na odpowiedź.
Jak dodał zastępca burmistrza Filip Pach - problemem jest obowiązująca w tej chwili ustawa, która nie pozwala zakwalifikować kopalni jako miejsca tymczasowego schronienia.
M. Łacna -Będąc w Warszawie rozmawiałam w Ministerstwie Aktywów Państwowych z panią ministrą na ten temat [„ministra” to lewacka i głupawa nazwa na panią minister – przyp. red]. Jest zainteresowanie tą sprawą. Jak wydana zostanie zgoda aby przekształcić kopalnię również na tymczasowe schronienie będziemy się zastanawiać nad doposażeniem finansowym w tym zakresie. Burmistrz M. Łacna zaznaczyła, że- *pomysł wyszedł od nas, a podchwyciły go również inne miasta w Polsce mające na swoich terenach kopalnie.
Czas bocheński pytał: czy macie państwo jakąś szacunki ile osób mogłaby pomieścić bocheńska kopalnia soli?
M. Łacna- na tym etapie przyjęto, że może to dotyczyć minimum 4000 osób, oczywiście rozłożone w odpowiednim czasie, ale równocześnie pracujemy nad tym aby to nie było jedyne miejsce schronienia w Bochni. W momencie zagrożenia osoby nie będą zjeżdżały szybami.
Czy podziemia bocheńskiej Kopalni to dobry pomysł na schron?
Wczoraj odwiedziliśmy również Kopalnię Soli Bochnia i rozmawialiśmy z prezesem kopalni panem Krzysztofem Ziębą.
Czas bocheński - Jak pan widzi pomysł utworzenia w podziemiach kopalni tymczasowego schronienie dla mieszkańców miasta ?
Prezes Kopalni Soli Bochnia Krzysztof Zięba – jeszcze w zeszłym roku ten temat był wywołany przez panią burmistrz miasta, a podjęty przez nas. Zaproponowałem, skoro kopalnia jest dostępna nie tylko windą ale również schodami, gdzie można zejść i wyjść na poziom I Danielowiec na głębokość 70m, co trwa kilka minut. To była pierwsza rzecz, która warunkowała możliwość wykorzystania kopalni na ten cel. Już ten pierwszy poziom mógłby spokojnie być przeznaczony na taki czasowy pobyt.
Druga możliwość, to również cała kopalnia, gdzie też schodami można zejść o tyle, że tych schodów jest trochę więcej i można dotrzeć na głębokość 200 m na poziom I August. W kopalni są przestrzenie gdzie może przebywać nawet do kilku tysięcy osób przy założeniu, że się je odpowiednio zabezpieczy. Rozmowy dotyczyły też ewentualnego wsparcia finansowego gdyż zejście nie jest problemem, ale wyjście po schodach już może być problemem. Zasugerowaliśmy z naszej strony, że gdyby udało się dofinansować nam generator wysokiej mocy, który mógłby w razie braku zasilania zewnętrznego zasilić naszą maszynę wyciągową, mówimy tu cały czas o szybie Sutoris, to stwarzałoby możliwość szybkiego wydania ludzi na powierzchnię po ustąpieniu zagrożenia. Problem w tym, że ustawa o ochronie ludności i obronie cywilnej z 5 grudnia 2024 roku, przewiduje, że miejscami ochrony ludności, a tym samym, które mogą być dofinansowane z budżetu są obiekty budowlane. Kopalnia nie jest obiektem budowlanym i jest teraz kwestia zmiany, albo zapisu tej ustawy, która by dopuściła takie obiekty jak kopalnia, a spełniałyby warunki potencjalnego schronu i wtedy moglibyśmy dostać dofinansowanie na wspomniany generator. Wiem, że miasto wystąpiło już o zmianę zapisu w tej ustawie a my również wystąpiliśmy do naszego właściciela Ministerstwa Aktywów Państwowych z prośbą o wsparcie. Aby zabezpieczyć ewentualne trudności przy wyjeździe z kopalni w momencie zaniku zasilania, dobrze by było, aby możliwość awaryjnego wyjazdu ludzi z kopalni zapewniał generator.
Czas bocheński – co w momencie gdyby pojawiła się jakaś dywersja?
K. Zięba – mieliśmy w tym roku wizytę dyrekcji Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego z Krakowa. Wytypowali naszą jednostkę jako obiekt rosnącej popularności i oznaczono możliwe miejsca jako punkty ewentualnego zagrożenia ze względu na sporą ilość ludzi którzy się tu przewijają. Odbył się audyt i dostaliśmy pewne zalecenia od specjalistów ABW, które realizujemy. Z oczywistych względów nie będę mówił szczegółowo jakie to są zalecenia, ale powiem, że podniosą one znacząco poziom bezpieczeństwa naszego obiektu. ABW prowadziła u nas cykl szkoleń. Wszyscy przewodnicy i część pracowników, w sumie około 130 osób zostało przeszkolonych jak w tej chwili wygląda aktualne zagrożenie terrorystyczne, a szczególnie w odniesieniu do naszego obiektu. Wiele z zaleceń już u nas funkcjonuje od dawna, a o możliwych zagrożeniach najlepiej jest nie mówić głośno.
Czekamy na decyzje władz.
Na tej stronie można sprawdzić gdzie aktualnie w Polsce jest dostępne schronienie - patrz TUTAJ
K. Stompór