Kategoria: Bochnia - wydarzenia
Opublikowano: 2026-08-24 07:27:01 przez Czas2012

Rada Miasta skarży RIO do WSA - "Podpiszę umowę z kancelarią, która będzie stawała przeciwko mnie" - sprawdź o co chodzi!

Radny Kosturkiewicz: "To jest skandal na całą Polskę"

W historii bocheńsiego samorządku nie było jeszcze takiej sytuacji. Nie tylko nie udzielono absolutorium burmistrzowi miasta ale także Rada Miasta wniosła skargę przeciwko Regionalnej Izbie Obrachunkowej. W czwartek 20 sierpnia na nadzwyczajnej sesji Rada Miasta przegłosowała, że wniesie do WSA w Krakowie skargę na postanowienie Regionalnej Izby Obrachunkowej unieważniającą uchwałę o nieudzielenie absolutorium dla burmistrz Bochni Magdalenie Łacnej. W głosowaniu za wniesieniem skargi 14 radnych było za, 3 było przeciw, a czterech wstrzymało się od głosu. Zanim do tego doszło, w trakcie prawie dwugodzinnej sesji odbyła się bardzo ożywiona dyskusja, czasami przybierając formę wzajemnych oskarżeń.

Jak już pisaliśmy Rada Miasta 25 czerwca nie udzieliła burmistrz Magdalenie Łacnej absolutorium za 2025 rok. Jak zwykle w takiej sytuacji sprawę nieudzielenia absolutorium rozpoznawało Kolegium RIO i w dniu 29 lipca stwierdziło nieważność uchwały RM. Nie zgadzając się z tym rozstrzygnięciem radni 3 sierpnia zwołali konferencję prasową, podczas której poinformowali, że postanowili odwołać się od decyzji RIO unieważniającej uchwałę absolutoryjną i skierować sprawę do rozstrzygnięcia przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie. Sesja nadzwyczajna dotyczyła formalnie jednego punku, a mianowicie :

Podjęcie uchwały w sprawie wniesienia skargi na uchwałę nr KL.411.91.2026 Kolegium Regionalnej Izby obrachunkowej w Krakowie z 29 lipca 2026 r.

Skrót wystąpień :

Przewodniczący RM Jan Balicki:
Jan Balicki przedstawił uzasadnienie projektu uchwały. Podkreślił, że RIO – mimo potwierdzenia prawidłowego przebiegu procedury absolutoryjnej – unieważniła uchwałę rady, oceniając merytorycznie wykonanie budżetu, co zdaniem radnych stanowi naruszenie kompetencji.

Procedury absolutoryjne zostały przeprowadzone zgodnie z prawem i nie wzbudziły żadnych zastrzeżeń” – wskazał przewodniczący. „RIO w sposób nieuprawniony przejęła kompetencje ocenne rady, praktycznie ubezwłasnowolniając jej umocowanie prawem”.

Radni wnioskujący o sesję uznali, że doszło do naruszenia prawa, a gmina – zgodnie z art. 98 ust. 3 ustawy o samorządzie gminnym – ma prawo zaskarżyć rozstrzygnięcie nadzorcze.

Burmistrz Łacna:

Szanuję decyzję rady ale ja też miałam prawo zaskarżyć uchwałę Państwa. To zrobiłam. Szanuję Państwa decyzję”.

Odnosząc się do kosztów skargi wskazała, że koszty są znane, natomiast ewentualne dalsze wydatki zależą od podjęcia uchwały.

Radny Leszek Stabrawa reprezentujący Reaktor B7 zaznaczył, że klub RB7 głosował za udzieleniem burmistrz Bochni absolutorium.

Nie czujemy się na tyle kompetentni, aby kwestionować merytorykę RIO. To specjaliści, którzy oceniają budżety gmin na co dzień”.

Radny wskazał, że absolutorium jest oceną wyłącznie wykonania budżetu, a nie całokształtu działań burmistrza. Zasugerował również, że spór o absolutorium może być próbą doprowadzenia do referendum o odwołanie burmistrza. „Nie znajduję innego powodu, jak ten, że jest to podjęcie kolejnej próby powtórzenia referendum nad odwołaniem pani burmistrz”.

Radny Bogdan Kosturkiewicz

To walka o demokrację, nie o absolutorium” Radny Kosturkiewicz ostro skrytykował RIO, zarzucając jej naruszenie prawa i procedur administracyjnych.

RIO naruszyła warunki demokracji. Walczymy o to, aby radni mieli prawo postępować zgodnie z prawem, a Regionalna Izba Obrachunkowa im tego prawa odmawia”.

Radny wskazał również na nieprawidłowości w doręczeniu zawiadomienia z RIO, twierdząc, że pismo zostało zatrzymane w urzędzie, a przewodniczący miał zbyt mało czasu na zwołanie sesji.

To jest skandal na całą Polskę. Oni z góry zakładali, że będą łamać prawo”.

Radny porównał działania RIO do „białoruskiej demokracji”, co wywołało reakcję burmistrz miasta.

Techniczne opóźnienie pism z RIO i eskalacja sporu o procedury
Burmistrz Łacna stanowczo odniosła się do zarzutów o „zatrzymanie pisma” i insynuacji o działaniach niezgodnych z prawem:

Nigdy nie byłam komunistą i nigdy nie działałam niezgodnie z prawem”.

W dalszej części wystąpienia przedstawiła szczegółową notatkę służbową dotyczącą problemów technicznych z systemem ePUAP i EZD, które spowodowały opóźnienie w pobraniu korespondencji z RIO. Burmistrz podkreśliła, że pracownicy działali zgodnie z procedurami, a opóźnienie miało charakter techniczny i dodała - „To nie była wina urzędu – system ePUAP zwracał błędne dane”.

W żaden sposób pisma nie zostały specjalnie przetrzymane w urzędzie. To nie było tylko pismo z RIO – także inne przesyłki wpłynęły z opóźnieniem” – podkreśliła burmistrz.

Radny Kosturkiewicz: „Potwierdziła Pani tylko, że terminy nie zostały zachowane

Radny Kosturkiewicz ponownie zabrał głos, wskazując, że niezależnie od przyczyn technicznych, faktem pozostaje naruszenie terminów przewidzianych w KPA.

Nie można postępować w ten sposób, że łamie się KPA, że łamie się prawo, że łamie się termin. To jest działanie, które nie mieści się w zakresie państw objętych cywilizacją zachodnią”. Radny podkreślił, że jego krytyka dotyczy RIO, nie urzędu, i że kluczowe jest ustalenie, czy organ nadzoru działał zgodnie z prawem. „Chciałbym zobaczyć, jak zachowa się Wojewódzki Sąd Administracyjny. Czy prawo prawem, a RIO będzie działała jak jej wygodnie”.

Na prośbę jednego z radnych głos zabrał radca prawny, wyjaśniając, że w sytuacji obiektywnej przeszkody – jak awaria systemu – istniała możliwość wystąpienia do RIO o przywrócenie terminu.

Jeżeli istnieje obiektywny problem, o którym RIO nie miało pojęcia, można wnioskować o przywrócenie terminu, wskazując uzasadnienie praktyczne i prawne”.

Zabierający ponownie głos Przewodniczący RM Jan Balicki, w długim, szczegółowym wystąpieniu przedstawił chronologię zdarzeń oraz argumenty, które – jego zdaniem – uzasadniają złożenie skargi do WSA.

1. Problem doręczenia pisma z RIO
Jan Balicki zwrócił uwagę, że pismo z opinią składu orzekającego zostało wysłane na adres „Urząd Miejski”, bez wskazania, że jest kierowane do Rady Miasta.

Z czego wynika, że dokument jest kierowany do rady? Organ nadzoru prawnego powinien wiedzieć, że w gminie są dwa organy – burmistrz i rada”.

2. Pouczenie w piśmie RIO było niepełne
Przewodniczący odczytał pouczenie z dokumentu: „Odwołanie wnosi się w terminie 14 dni od dnia doręczenia uchwały”. Następnie wskazał, że pouczenie powinno zawierać informację, iż odwołanie wnosi organ stanowiący, a nie przewodniczący. „Pouczenie powinno jasno wskazywać, że odwołanie wnosi Rada Gminy w drodze uchwały. Tego zabrakło”.

3. RIO prowadziło sprawę dwoma ścieżkami jednocześnie
Jan Balicki wyjaśnił, że ustawa o RIO przewiduje dwa tryby działania:
• art. 11 – kontrola legalności uchwał,
• art. 13 – wydawanie opinii o absolutorium.

RIO nie wskazało, w którym trybie działa. To wprowadziło chaos proceduralny”.

4. Rada złożyła odwołanie – ale RIO je zignorowało
Przewodniczący opisał, jak w ciągu trzech dni – będąc poza Bochnią – przygotował odwołanie, które trafiło do RIO 28 lipca, dzień przed posiedzeniem kolegium.

Nie ma śladu, że zastępca przewodniczącego radny Marek Bryg zabrał głos na kolegium. Nie ma śladu, że odwołanie zostało uwzględnione”.

5. RIO oceniło merytorycznie wykonanie budżetu – choć nie miało do tego prawa
Jan Balicki wskazał, że RIO w uzasadnieniu uchwały:

• oceniło inwestycje,
• uznało, że „rozbieżności zostały wyjaśnione”,
• stwierdziło brak skutków finansowych.

2,5 miliona złotych na żłobek to nie są skutki finansowe? Jakim prawem RIO ocenia merytorycznie wykonanie budżetu? To kompetencja rady” – stwierdził Jan Balicki.

6. RIO uznało radę za współodpowiedzialną za błędy wykonawcze
Przewodniczący podkreślił, że RIO w uzasadnieniu sugeruje, iż rada – dokonując zmian w budżecie – współodpowiada za błędy burmistrza.

To jest tragiczne orzeczenie. Odbiera radzie możliwość oceny wykonania budżetu”.„Jeśli ktoś uważa, że szukamy awantury, to nie jest normalne. Ktoś uzurpuje sobie prawo zabrania nam naszych kompetencji”.

Kolejnym mówcą był zastępca burmistrza Wojciech Woźniczka - „Kolegium przyjęło wyjaśnienia o opóźnieniu. Dyskusja była rzeczowa”. Zastępca burmistrza, który reprezentował miasto na posiedzeniu RIO, przedstawił relację z przebiegu obrad:

Każdy miał 8 minut w pierwszej rundzie, 4 minuty w drugiej. Nie było żadnego forowania. Wyjaśniłem kwestie opóźnienia – kolegium przyjęło to do wiadomości”. Co ciekawe, W. Woźniczka w swojej wypowiedzi zasugerował: „Absolutorium jest metodycznie skonstruowane poprawnie, ale merytorycznie bywa traktowane jako narzędzie transakcyjne. Często słyszy się: wpiszcie mi to do budżetu, a dostaniecie absolutorium”.

Rzetelność wymagała, by poinformować mieszkańców o opóźnieniu pisma” – powiedział w kolejnym wystąpieniu przewodniczący Jan Balicki. Przewodniczący odniósł się do publicznego oświadczenia burmistrz, w którym – jego zdaniem – zabrakło informacji o technicznym opóźnieniu doręczenia pisma z RIO.

Wypadałoby choć jednym zdaniem napisać, że przesyłka przyszła z dużym opóźnieniem. W przeciwnym razie jest to dezinformacja albo manipulacja”.

Balicki wyjaśnił również, dlaczego nie było możliwe zwołanie sesji nadzwyczajnej w ustawowym terminie:

Byłem 800 kilometrów od Bochni. Aby zwołać sesję, musiałbym znaleźć sześciu radnych, przygotować projekt uchwały, uzyskać opinie prawne i finansowe. To było niewykonalne”.

Na to zareagowała burmistrz Łacna - „Nie mogłam napisać czegoś, o czym nie wiedziałam” i dodała, że jej oświadczenie dotyczyło wyłącznie treści pisma z RIO, a nie działań przewodniczącego - „Szanuję Państwa decyzję. Szanuję też decyzję RIO. Jest mi trudno słuchać sugestii o polityczności ich działań – pracują tam fachowcy”.

W odpowiedzi na brak zainteresowania UM w sprawie opóźnienia dostarczenia wydania opinii RIO jak sugerował J. Balicki, głos zabrała również skarbnik miasta Ewa Dudek

„Otrzymuję pisma z RIO w takim samym trybie jak radni. Nie wiedziałam, że opinia została wydana. Insynuacja, że wiedziałam i nie poinformowałam, jest nieuzasadniona”.

Na to przewodniczący Balicki doprecyzował:

Nie postawiłem Pani zarzutu. Zdziwiło mnie tylko, że nikt nie zaniepokoił się brakiem opinii w ustawowym terminie”.

Kolejny głos należał do radnego Macieja Gawędy:

Proszę o konkrety – kto będzie reprezentował radę przed sądem?

Radny Maciej Gawęda, najmłodszy w radzie, zwrócił uwagę na potrzebę jasnego planu działania po podjęciu uchwały:

Uchwała najprawdopodobniej zostanie przegłosowana. Chcę wiedzieć, kto będzie reprezentował radę w sądzie i czy są zabezpieczone środki finansowe i prawne”.

Radny odniósł się również do wcześniejszych wypowiedzi radnego Kosturkiewicza o „białoruskich standardach”:

Stawianie nas w takim świetle jest krzywdzące. Żyjemy w czasach pełnego dostępu do informacji publicznej”.

Kto poprowadzi sprawę przed sądem? Spór o kancelarię, koszty i kompetencje. Finał burzliwej sesji
Ostatnia część sesji nadzwyczajnej skupiła się na praktycznych konsekwencjach podjęcia uchwały o wniesieniu skargi na Regionalną Izbę Obrachunkową. Radni pytali o koszty, procedury, wybór kancelarii oraz o to, kto formalnie będzie reprezentował radę przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym.

Przewodniczący Balicki: „Pełnomocnikiem musi być kancelaria zewnętrzna
Przewodniczący wyjaśnił, że radcy prawni urzędu nie mogą prowadzić sprawy, ponieważ reprezentują burmistrza jako pracodawcę:
„Pełnomocnikiem w moich działaniach musi się stać ktoś z kancelarii zewnętrznej, poza urzędem”.

Podkreślił, że podobne rozwiązanie stosowano już wcześniej:

Kiedy pani burmistrz prowadziła spór z panią sekretarz, też była zatrudniona kancelaria zewnętrzna”, a koszty skargi pokryje gmina. „A jak trzeba, będę pił wodę z kranu”, dodał, że w skrajnej sytuacji radni gotowi są nawet do symbolicznych darowizn.

Kto podpisze umowę z kancelarią? Spór kompetencyjny
W tej części sesji pojawił się jeden z najbardziej złożonych wątków proceduralnych. Przewodniczący może wyłonić kancelarię, ale nie może podpisać umowy — to kompetencja burmistrza.

Burmistrz zwróciła uwagę na paradoks tej sytuacji: „Podpiszę umowę z kancelarią, która będzie stawała przeciwko mnie - jeszcze raz to podkreślam”. Radcy prawni potwierdzili, że „umowę z kancelarią musi podpisać burmistrz. Przewodniczący RM nie ma takiej mocy prawnej”.

Radny Marek Rudnik zaznaczył, że w jego ocenie było zbyt dużo dziwnych okoliczności i pokreślił, że „sprawa wymaga rozstrzygnięcia przez niezależny organ i WSA wskaże uchybienia w zakresie terminowości i uchyli decyzję”.

W końcu padł wniosek o zakończenie debaty: „Zacznijmy głosować, bo bijemy pianę. Zaczyna się to przeradzać w niezdrowe wyciąganie starych spraw”.

Po zakończeniu dyskusji J. Balicki zarządził głosowanie nad uchwałą o wniesienie do WSA skargi na RIO.

Wynik głosowania:
14 radnych – za, 3 – przeciw, 4 – wstrzymujących się. Tym samym rada Miasta Bochni podjęła uchwałę w sprawie wniesienia skargi na uchwałę Kolegium Regionalnej Izby Obrachunkowej do WSA w Krakowie.

K. Stompór